Kawa_z_mlekiem... Jak to jest, że znowu się z Tobą zgadzam?;) Nie można było tego lepiej podsumować, co racja to racja.
No i faktem jest, że pisanie tego, co się pierwsze w zakręconym umyśle pojawia jest najłatwiejsze. Zwłaszcza, jak ktoś chce za wszelką cenę coś powiedzieć, choćby to było zupełnie bez sensu, byle by tylko jego było akurat na tapecie. Ech, no ręce opadają. Najfajniej się narzeka, a samemu nic nie robi, bo po co? Ćpun jestem, nie odpowiadam za siebie, za swoje słowa i czyny, niech mnie ktoś ratuje.
Chodzenie po bagnach wciąga.
Tak samo, jak słuchanie radia Ma Ryja. Tam też się narzeka, co to się w tej Polsce nie dzieje.
A jak czytam wypowiedzi w stylu "Kupa ludzi twierdzi, że narkotyki to dno..." to ja już sama nie wiem, biala, to był żart, czy aż tak Ci się już wszystko poprzestawiało?
Mówię Ci to jako narkomanka: Narkotyki to dno największe z możliwych. A jak ktoś twierdzi inaczej, to dla mnie jest zwyczajnie zdrowo pierdolnięty. Horror - terror - marmolada. Kara boska, nie ma przebacz.
Poza tym: Ludzie, kurna. Ja przepraszam, ale jak tak źle i fe wszystko, to zamiast płakać, że biedny ćpun to czy tamto, zróbcie coś z tym. Dajcie przykład innym. Ruszenie tyłka jest takie ciężkie?
Kawa_z_mlekiem ma rację. Żyjemy w mentalnym średniowieczu. A Ty, biala, sama na siebie takimi wypowiedziami dodatkowo nakręcasz młot na czarownice. Bo jak tu kogoś po kolejnej, totalnie nieprzemyślanej wypowiedzi można poważnie potraktować?
To nic osobistego biala. Nic do Ciebie nie mam. Po prostu czytam kolejnego Twojego posta, a w nim jedno wielkie biadolenie, narzekanie i truizmy, żeby tylko ludzie na forum odpowiadali (to moje odczucie). Przecież to nie chodzi o to, żeby ktoś po raz kolejny napisał, że "Nic na siłę". Fakt, masz prawo wypowiadać swoje zdanie, nikt Ci tego nie odbiera, to w końcu wolny kraj, ale trzeba też czasem pomyśleć nad tym, co się pisze. Wypadałoby jeszcze wiedzieć, po co, co chce się tym osiągnąć. Sztuka dla sztuki to jest dobra na filozofii teoretycznej czy jakimś innym lasowaniu mózgu.
Kurwa, dziewczyno. Ale tu musiałaś ludzi w życiu spotykać, że nabierasz takich poglądów. Albo dragi Cię tak urządziły, że zaczynasz gadać jak osoba, która przeżyła kilka systemów politycznych i z każdym gorzej...
Mimo wszystko, życzę Ci szczęścia. Kiedyś zrozumiesz, że to nie jest mój atak.
A propos, do mojego jednego kolegi, który namiętnie czyta moje posty: Nie, nie sypiam z Kubą Wojewódzkim, ani nie jestem z nim spokrewniona, jak mi sugerujesz którąś z tych możliwości jako pewniak. Ja po prostu jestem chyba czasem za bardzo szczera, mam paskudny charakter i ironię we krwi (ale sobie anty-reklamę sprawiłam, nie ma co...;)).
