Jestem neofitą Monaru. Od dawna nie miałem osobistej styczności z substancjami psychoaktywnymi. Mam za to styczność pośrednią niemal stale, mimo że o ile mogę, staram się jej unikać. Ćpuny i menele trzymają się ode mnie najczęściej w sporej odległości, bo gdy chcą się zbliżyć, jestem niesympatyczny. Współczuję im, bo wiem co przeżywają.
Mówi się że alkoholizm i narkomania to problemy stare jak świat, ile jest prawdy w tym twierdzeniu, nie wiem.
Jednak od ostatnich wyborów parlamentarnych coraz bardziej drażni mnie pan Janusz Palikot. Według mojej opinii to zwykły cwaniak, który chce być popularny, chce by o nim mówiono i chce mieć wpływ na władzę. Tezy które głosi są dosyć ekstremalne, wpływ taki sobie. Skanalizował niezadowolenie społeczne i część jego postulatów ma sens. Jego kampanię na rzecz legalizacji marihuany uważam za wyjątkowo głupią, ale w demokratycznym państwie każdy ma prawo mówić co chce.
Jednak w piątek poniosło go trochę za daleko. postanowił zapalić skręta w gmachu sejmu.
Jestem spokojnym, miłującym pokój człowiekiem. Sprawy tego świata czasami wywołują mój smutek, ale staram się podchodzić do nich z filozoficznym spokojem. Czasami jednak, bardzo rzadko na szczęście, ogarnia mnie furia. Wtedy bywa że mogę użyć wulgarnych słów, pięści, siekiery albo cokolwiek wpadnie mi w rękę. Jest tak tylko wtedy, gdy gówno wlewa się na terytorium na którym żyję.
Jak już napisałem jestem neofitą Monaru, obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej. Konstytucja gwarantuje mi ochronę państwa.
Postanowiłem ze jeśli pan Janusz Palikot zapali w sejmie marihuanę, złożę w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Jednak może moja reakcja jest przesadzona, nadmiernie emocjonalna albo może wręcz myślę pod wpływem oszołomienia. Dlatego chcę zdać się na Wasz osąd. To moje pytanie na tutejszej społeczności.
Co powinienem zrobić?
Posted: 23.01.2012, 12:51
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
07.02.12
postów:
862
Złożyć doniesienie koniecznie wraz z wieloma naszymi podpisami! Nie byłem kilka dni osiągalny i nie słuchałem wiadomości i dzięki wielkie że zauważyłeś zamiar spełnienia tego nikczemnego czyny przez Palikota. No niestety dostał się do władzy jakim cudem nie wiem? Moim zdaniem może to być wynikiem ogłupienia ludzi przez rządzących no i wyleliśmy naszą frustrację , szkoda jednak że Palikot na tym dobrze wyszedł. Szuka oczywiście rozgłosu oraz jedzie po bandzie tak jak nasze "szanowne " media więc jest o nim stale głośno. Kiedy doczekamy się rzetelnych redaktorów i rzetelnych polityków? Chyba nigdy , może po wojnie która wisi już na włosku obym się mylił!!!!!!!!!!!!
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 23.01.2012, 20:05
oceń:
rezydent
zarejestrowany:
październik 2009
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.02.12
postów:
125
Dzięki Józefie za wsparcie moralne. Na szczęście podobno mu przeszło. Niestety, z informacjami w mediach jest tak, że to nie one są dla nas. To my żyjemy po to aby nas informowano. Kiedy chcę się dowiedzieć jak zakończyła się jakaś sprawa, najczęściej dowiaduję się dużo później i przypadkiem.
Swoją drogą, miło Cię widzieć:)
Pozdrawiam i życzę szczęścia.
Posted: 27.01.2012, 18:50
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
07.02.12
postów:
862
Dzięki i wzajemnie
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 06.02.2012, 20:44
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
maj 2009
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
06.02.12
postów:
23
hej, tutaj nie ma dylematów! ja od jakiegoś czasu naprawdę słabo sie interesuję polityką ale akurat na Palikota z "kadzidełkiem"trafiłam.. może i na nieszczęście bo tylko się zgulowałam.. brr.. a swoją drogą media i prasa sprzedają to wiedzą że narobi trochę szumu..ale cóz, szkoda gadać, trzeba by zrobić MEGA petycje o prawde w mediach i prasie- obiektywna.. przypomne tutaj o artykule przekroju- ktory opublikowal kiedys artykuł "dla rodziców" na temat jak co z czym się miesza w jakich ilosciach i gdzie mozna cos dostac bez recepty, wytlumaczone jak UKŁAD CEPA, jak tu najprościej zrobić sobie odlot np w wieku lat 11, bez wiedzy rodziców..(cofnijcie się do tego artykułu-naprawde warto), duzo mówi o poziomie inteligencji prasy i mediów..
Posted: 22.02.2012, 16:59
oceń:
rezydent
zarejestrowany:
październik 2009
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.02.12
postów:
125
Wtedy się wystraszył.
Zrobił to w zeszły piątek.
Dzisiaj byłem w mojej prokuraturze w Rzeszowie i złożyłem takie pismo
Janusz Palikot, poseł na sejm RP publicznie wprowadził do swego organizmu substancję psychoaktywną. Postępowanie to jest ewidentnym złamaniem prawa o przeciwdziałaniu narkomanii. Incydent miał miejsce w Warszawie w piątek 17 lutego 2012 r. w trakcie manifestacji na rzecz legalizacji marihuany.
Dodatkową okolicznością jest fakt że Janusz Palikot jako osoba reprezentująca władzę ustawodawczą posiada niezależnie od swej woli poważny wpływ na kształtowanie opinii publicznej. Działania które nazywa debatą publiczną są w rzeczywistości promowaniem narkotyków. Istnieje spore prawdopodobieństwo ze po piątkowym incydencie wielu młodych ludzi przełamało swoje opory i po raz pierwszy sięgnęło po substancje narkotyczne po raz pierwszy w życiu. Pan Janusz Palikot wykorzystuje zmanipulowaną młodzież w cynicznej kampanii politycznej, której jedynym celem jest zdobycie wpływu na sprawowanie władzy politycznej. Samo w sobie nie jest to działanie bezprawne. Jednak piątkowy incydent z marihuaną był złamaniem prawa, a okoliczności opisane powyżej stanowią o ich wyjątkowej szkodliwości społecznej .
Uznałem za swój obowiązek zgłoszenie tego przestępstwa, ponieważ sam jestem narkomanem, nie przyjmującym od pewnego czasu żadnych substancji psychoaktywnych i doskonale znam mechanizmy uzależnienia. Osoby uwikłane w nałogi źródła wszelkich swoich problemów wyszukują w postępowaniu innych lub złym systemie prawnym. Obowiązkiem państwa jest zapewnianie bezpieczeństwa, nawet kosztem pewnego dyskomfortu osób, poszukujących interesujących przeżyć.
Kiedy o nim myślę, chwilami ogarnia mnie wielki gniew. Wyobrażam sobie co stałoby się gdyby był w moim zasięgu. Myślałem aby napisać inne słowa, ale nie jest tego wart.