<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:210
W tym miesiącu:6005
W tym roku:42769
Ogólnie:1941827

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
POZYTYWÓW MI TRZEBA...
  • Posted: 04.11.2011, 10:58
     
    hensio
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     listopad 2011
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.12.11
    postów:
    5
    Mój braciszek od wczoraj jest w Rożnowicach. Przeraził mnie 3- miesięczny nowicjat... Wierzę w brata, ale sama potrzebuję pozytywów od Was Ludzie. Od tych, którzy mogą mi coś przekazać i uspokoić... Potrzeba mi POZYTYWÓW! Nie jest łatwo, ale Wasza dobra energia może zdziałać wiele! Pozdrawiam.
  • Posted: 16.11.2011, 21:59
     
    Albert
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     listopad 2011
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.11.11
    postów:
    1
    jak mial na imie
  • Posted: 17.11.2011, 15:59
     
    hensio
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     listopad 2011
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.12.11
    postów:
    5
    Czarek..
  • Posted: 20.11.2011, 11:03
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    3miesięczny nowicjat to normalna sprawa w leczeniu uzależnień od narkotyków. To straszna, śmiertelna i chroniczna choroba wiec leczenie jej jest długotrwałe i wielu sił potrzeba aby się wyrwać z tej matni. Wile cierpliwości Wam życzę oraz spokoju jak i miłości bo z miłością wszystko jest możliwe. Podobnie się działo podczas leczenia mojego syna obecnie już jest to za nami po kilku latach walki z tą chorobą. Obecnie syn już pracuje także z uzależnionymi. Powodzenia jeszcze raz i nie dajcie się oszukać chorobie.



    napisany przez: jozefaa, 20-11-2011 - 12:05

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 21.11.2011, 09:26
     
    hensio
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     listopad 2011
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.12.11
    postów:
    5
    Chwała Wam za to jozefaa icon_smile , że na prostej jesteście! Ja jestem dobrej myśli..z tego wszystkiego musi wyjść coś dobrego icon_wink Dobre słowo wiele może, a wsparcie i rozmowa jeszcze więcej. Pozdrawiam
  • Posted: 04.12.2011, 17:05
     
    derka
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     maj 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.04.12
    postów:
    31
    Ośrodek to nie koniec świata, a wręcz początek życia dla osoby uzależnionej. Jest tam napewno bezpieczny, i jakkolwiek by sie nie zachowywał i czego nie mówił że mu nie pasuje, to radziłabym troche sie wstrzymac z ocenianiem, i poczekac aż brat bedzie tam dłużej np. 6-8miesiecy, w tym czasie powinien juz mniej wiecej rozumiec po co i dlaczego sa takie zasady a nie inne, dla czego tego i tego nie można, dlaczego to tyle trwa i dlaczego ma rozmawiac z jakimis ludzmi z spolecznosci ktorzy decyduja o jego etapach i oceniaja funkcjonowanie. Nic mu nie bedzie. To bardzo dobra decyzja ze pojechal sie leczyc. A ty jezeli potrzebujesz silniejszego wsparcia, zglos sie do poradni jako siostra uzaleznionego brata, i bedziesz mogla tam na bierzaco rozmawiac o swoich watpliwosciach i zmartwieniach dotyczacych brata, siebie, tego to bedzie pozniej. Bo ukonczony osrodek to jeszcze nadal "poczatek" drogi do trzezwosci.
    pozdrawiam icon_smile

    "alkoholik- okradnie, okłamie- ale powie, że "nic nie wie, nic nie widział", narkoman -okradnie, okłamie- przytuli i pomoże szukać.."
  • Posted: 14.12.2011, 09:41
     
    hensio
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     listopad 2011
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.12.11
    postów:
    5
    Cześć Derka! Dzięki za mądre słowo. Wszystkie dobre rady są w moim sercu. Masz rację z poradnią. Pozdrawiam
Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski