"Niewiele myslac spakowałem sie i na drugi dzień byłem w ośrodku.A teraz po tych 14 m-c uważam ta decyzje za najtrafniejsza jaka podjołem w życiu.Jestem narkomanem i musze jeszcze wiele pracy i wysiłku włozyć w to by wyjść z nałogu,ale jetem na dobrej drodze."
Super podejście, bo wiele osób po ośrodkach z jakichś przyczyn myśli, że to wystarczy, że są "wyleczeni", że nie muszą nic dalej robić w kierunku trzeźwienia, że kontakt terapeutyczny nawet raz na czas w poradni im nie potrzebny i... często rozjeżdżają się prędzej czy później niestety. Fajnie, że jest więcej ludzi, którzy chcą mówić o tym, że jednak da się
człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...