Witam

a mi się udało po kilku próbach. Chyba jak dobrze naliczyłem było ich 3 i za 4 razem udało mi się z czego jestem bardzo dumny hi hi. Wiecie mój syn mówi że palenie papierosów można porównać do rzucania opiatów ponieważ te same receptory się uzależniają tzw, receptory opiatowe nie wiem czy dobrze to nazywam. Do nikotyny do tego dochodzi jak Karo wspomniała te odruchy wyrobione przez X lat palenia. Ja paliłem 3 paczki dziennie czarnych mocnych czyli 75 sztuk dziennie od ok 20 lat, więc można powiedzieć że paliłem jak smok i uzależnienie moje od nikotyny było bardzo głębokie. W sumie rzucałem od pierwszego zalecenia lekarza od ok 6-7 lat aż się w końcu udało i już nie palę ponad 2 lata

. Powiem szczerze że z alkoholem nie miałem tak wielkiego problemu jak z tym świństwem. A mechanizmy uzaleznienia takie same. Jak 1 raz rzuciłem i nie paliłem już kilka miesięcy to moja Pani dr. występowała w TV w programie no i powiedziała że jej pacjenci muszą bezwzględnie rzucić palenie z takim schorzeniem no i że za 3 razem zazwyczaj im się udaje to ja na to jak na lato dawaj za fajki hi hi skąd ja to znam

.
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.