<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:199
W tym miesiącu:5994
W tym roku:42758
Ogólnie:1941816

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
heroinowo nikotynowa konsternacja.....
  • Posted: 18.04.2011, 18:36
     
    SzczurBur
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     sierpień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.04.11
    postów:
    35
    Cześć!:)

    Otóż...mam dyskusję z pewnymi osobami,które mi uparcie ostatnio wmawiały,że nikotyna uzależnia bardziej od heroiny.Co dziwne,nikt nie był w stanie tego udowodnić jakimiś przykładami,badaniami naukowymi,jedynie,co rzucono mi na "tacę" to było "w googlach o tym NAWET piszą.... icon_biggrin " ,albo " ja też tak słyszałam".Przepraszam...?E...eeeeeee?Nie chce mi się czytać w googlach,gdzie połowa może być bzdurami,wolę usłyszeć od osób znających się na mechanizmach uzależnień.A może to jest jakaś głupia wymówka dotycząca niemożności rzucenia papierosów...?
    Jakie jest Wasze zdanie....?
  • Posted: 19.04.2011, 05:56
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Proszę bardzo icon_wink LINK

    [quote]W rankingu uzależnienia od substancji psychoaktywnych stwierdzono, ze nikotyna uzależnia silniej niż heroina, kokaina, alkohol, kofeina i marihuana. [/quote]

    Też wiele razy spotkałam się z tym twierdzeniem i jestem skłonna zgodzić się, jako, że w przypadku palenia papierosów nie mówimy tylko o uzależnieniu psychicznym i fizycznym, ale też o odruchu-przyzwyczajeniu. Źródło podane wyżej jest dla mnie dość wiarygodne, wspomniany ranking nawet kiedyś zdaje się widziałam na jakiejś medycznej stronie, musiałabym dobrze poszukać, bo było to już jakiś czas temu.




  • Posted: 19.04.2011, 11:07
     
    Tomek1
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     kwiecień 2011
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    10.12.11
    postów:
    12
    Ja osobiście się nigdy z takim czymś nie spotkałem.Moim zdaniem uzależnienie psychiczne jest na pewno no i oczywiście przyzwyczajenie,ale nie widzę żadnego powikłania fizycznego.
    A tak w ogóle to sam od trzech dni rzucam i jak na razie to mi wychodzi jakoś mnie nie telepie icon_smile
  • Posted: 19.04.2011, 12:24
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    [quote=Tomek1]Ja osobiście się nigdy z takim czymś nie spotkałem.Moim zdaniem uzależnienie psychiczne jest na pewno no i oczywiście przyzwyczajenie,ale nie widzę żadnego powikłania fizycznego.[/quote]

    Uzależnienie fizyczne występuje niestety.

    [quote=Tomek1]A tak w ogóle to sam od trzech dni rzucam i jak na razie to mi wychodzi jakoś mnie nie telepie icon_smile [/quote]

    Szał normalnie. Pogadamy o tym za 2-3 miesiące, ok?






    napisany przez: KARO, 19-04-2011 - 12:25



  • Posted: 19.04.2011, 13:18
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.03.12
    postów:
    834
    Hahaha! Pierwsze "rzucanie" fajek mam już za sobą. To chyba jedyna substancja, o której nie mogę powiedzieć: "Rzucić? Nic prostszego, robiłam to setki razy" icon_razz Udało się na jakieś pół roku, później interferon zaatakował moją i tak nadwyrężoną psychikę i nikotynowa abstynencja poszła się jeb**. Fizycznie nie odczułam, było całkiem znośnie, pomijając fakt, że byłam świeżo po biopsji wątroby i czułam się jakby mnie ktoś skopał po żebrach (a może zadziałało odwrócenie uwagi icon_wink ) ale w porównaniu do głodu heroinowego i objawów odstawiennych to... nie ma porównania. Trochę złości, agresji, nerwowości... zauważyłam u siebie w pierwszych 2 tygodniach. Uzależnienie pewnie jest porównywalne, głównie psychiczne. Dojrzewam do kolejnej próby. Jeśli udało mi się z heroiną, co było dla mnie niewyobrażalne to może z nikotyną te się uda. Doświadczenia mam, na których mogę bazować icon_biggrin Powodzenia w rzucaniu!



    człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
    i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...


    WT
  • Posted: 19.04.2011, 16:07
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Witam icon_smile a mi się udało po kilku próbach. Chyba jak dobrze naliczyłem było ich 3 i za 4 razem udało mi się z czego jestem bardzo dumny hi hi. Wiecie mój syn mówi że palenie papierosów można porównać do rzucania opiatów ponieważ te same receptory się uzależniają tzw, receptory opiatowe nie wiem czy dobrze to nazywam. Do nikotyny do tego dochodzi jak Karo wspomniała te odruchy wyrobione przez X lat palenia. Ja paliłem 3 paczki dziennie czarnych mocnych czyli 75 sztuk dziennie od ok 20 lat, więc można powiedzieć że paliłem jak smok i uzależnienie moje od nikotyny było bardzo głębokie. W sumie rzucałem od pierwszego zalecenia lekarza od ok 6-7 lat aż się w końcu udało i już nie palę ponad 2 lata icon_smile . Powiem szczerze że z alkoholem nie miałem tak wielkiego problemu jak z tym świństwem. A mechanizmy uzaleznienia takie same. Jak 1 raz rzuciłem i nie paliłem już kilka miesięcy to moja Pani dr. występowała w TV w programie no i powiedziała że jej pacjenci muszą bezwzględnie rzucić palenie z takim schorzeniem no i że za 3 razem zazwyczaj im się udaje to ja na to jak na lato dawaj za fajki hi hi skąd ja to znam icon_wink .

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 22.04.2011, 12:28
     
    Tomek1
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     kwiecień 2011
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    10.12.11
    postów:
    12
    [quote=KARO][quote=Tomek1]Ja osobiście się nigdy z takim czymś nie spotkałem.Moim zdaniem uzależnienie psychiczne jest na pewno no i oczywiście przyzwyczajenie,ale nie widzę żadnego powikłania fizycznego.[/quote]

    Uzależnienie fizyczne występuje niestety.

    [quote=Tomek1]A tak w ogóle to sam od trzech dni rzucam i jak na razie to mi wychodzi jakoś mnie nie telepie icon_smile [/quote]

    Szał normalnie. Pogadamy o tym za 2-3 miesiące, ok?\
    ok.


    napisany przez: KARO, 19-04-2011 - 12:25 [/quote]
Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski