[quote] niestety nie potrafię tego zmienić, gdy rzecz o której mówię to nie tzw suche fakty, tylko co? co siedzi gdzie? w ?rodku mnie. Nie jestem prostym człowiekiem. Mam problem znależć proste słowa, by wła?ciwie okre?lić siebie, a trudnych wyrazów tak dużo nie znam. Z reszt? nie wiem kto, wówczas mógłby mnie zrozumieć, skoro i na dzień dzisiejszy nieraz zdaża mi się słyszeć, w zwykłych rozmowach, że używam słów wyszukanych.[/quote]
- nie potrafisz czy nie chcesz? probowalas? w terapii ambulatoryjnej dla osob wspoluzaleznionych? lub indywidualnej.. to cos jak z dzieckiem "mamo ja nie umiem plywac (dziecko w wodzie), mama: Tak,tak wiem, ale zacznij machac nozkami i raczkami" -"mamo nie umiem", az za ktoryms razem sie udaje.. tylko trzeba chciec i w to uwierzyc, samo sie nie zrobi, ba bez twego zaangazowania tez to nie bedzie mialo sensu.
[quote]Droga Derka. Nie mam problemów, które w jakikolwiek sposób mogłyby wpływać na jako?ć mojej pracy, ale podkre?lić muszę W O?RODKU ODWYKOWYM. Mówię to, bo trochę siebie znam, więc łatwiej mi ,niĽ Tobie, wła?ciwie to ocenić. [/quote]
- czyli osrodku uzależnień jakimikolwiek one by nie byly.. nie mam zamiaru, cie oceniac ani krytykowac, piszesz na forum chcac poznac zdanie innych osob, poznajesz- i ...?
[quote]My?leć można swoje, robić też można co trzeba, bez względu na to. [/quote]
Mysle ze to nie jest dobry pomysl, wiele osob wlacznie ze mna tak robilo kiedys-"dostosowywało sie" do sytuacji - i nigdzie ich to nie doprowadzilo,
Trzeba poznac siebie, zwalczyc swoje wewnetrze niepokoje lub je zminimalizowac i BYC SOBA- nie udawac tego kogo chca widziec inni, nawet w pracy, jezeli chcesz zeby byla ona dla ciebie pewnego rodzajem spelnieniem (no moze pomijajac jak trzeba zarabiac pieniadze i nie ma innej pracy), a tym bardziej w wolontariacie jakimkolwiek czy to osrodku odwykowym czy hospicjum- musisz autentycznie byc soba, czuc to, i przekazywac swoja pozytywna energie i spokoj innym.. musi ci to dawac potezna satysfakcje, wtedy czlowiek nie szuka dostosowania sie.. bo po co, a jezeli tak robi to to poprostu go meczy i irytuje..i umiec oddzielic wolontariat, prace i zycie prywatne w odpowiednich "zrodwych" proporcjach..
Kazdy ma problemy, jedni mniejsze i wieksze oczywiscie, ale poki nie zaczniesz czuc ze TY TO TY, masz sile ktora chcesz zarazic innych bez doglebnego angazowania sie ponad wszystko i stawiajac swoje tezy ludziom ktorzy pracuja z takimi ludzmi od dziesiatkow doslownie lat- to mozesz im zaszkodzic,
Ale zeby poszukac tej sily-tej prawdziwej-nie tej co sie wydaje- moge wszystko a wy mi skoczcie, trzeba zrobic pierwszy krok -isc do terapeuty. sprobowac.
Pozdrawiam Serdecznie
P.S. Pamietaj ze to tylko moje zdanie, obiektywne dla mnie o tym co piszesz bo jak pisalas wczesniej- nie znam cie . ale to tylko forum szukaj pomocy/WSPARCIA w Realu.
"alkoholik- okradnie, okłamie- ale powie, że "nic nie wie, nic nie widział", narkoman -okradnie, okłamie- przytuli i pomoże szukać.."