<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:195
W tym miesiącu:5990
W tym roku:42754
Ogólnie:1941812

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
Czy Kębliny to dobry wybór?
  • Posted: 02.03.2011, 07:36
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    02.03.11
    postów:
    5
    Wczoraj oddałam córkę do Kęblin i dzisiaj już tego żałuję. Chyba przeniosę ją gdzieś indziej. Nie spodobało mi sie tam. Sami chłopcy- nie wiem, czy to dla niej dobrze. Ośrodek sprawia wrażenie zaniedbanego. Nie mogłam sie dogadać, co do kontynuacji nauki przez córkę. Nie ma jazdy konnej, którą tak reklamowali w internecie.Wszyscy palą- a ja nie chcę, żeby moja córka z jednego nałogu wpadła w drugi-tym bardziej, że ma astmę. Psychiatra pojawia sie tylko raz w tygodniu....Psycholog tylko jeden (zmieniaja sie co 12 czy 24 godziny-nie pamiętam). No nie wiem...nie podoba mi sie to...To pierwszy ośrodek mojej córki. Trafiła tam prosto z pierwszego detoksu w psychiatryku.
    Nie podobaja mi się te Kębliny. A opinii o tym ośrodku w internecie tyle, co kot napłakał. Prawie nic.
  • Posted: 02.03.2011, 08:48
     
    cypresshill15
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     marzec 2011
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    02.03.11
    postów:
    1
    Witam.Nie znam tego ośrodka osobiście, ponieważ w nim nie byłam, ale był w nim mój przyjaciel. No więc z tego co on mi o nim opowiadał to polecam. On się ogarnął, przed ośrodkiem jakoś wątpiłam w to, że ośrodek lub coś innego
    mu pomoże- a jednak. prawie sami chłopacy...wszędzie tak jest. ja osobiście kończyłam ośrodek stacjonarny i bywało nawet tak, że byłam jedyną dziewczyną i nie uważam tego za jakąś przeszkodę. jeśli ktoś chce to się ogarnie ;) a córka pali? a co do koni...heh nie róbmy z ośrodka jakiś kolonii czy wczasów ;) pozdrawiam i życzę powodzenia
  • Posted: 02.03.2011, 09:17
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    02.03.11
    postów:
    5
    Co do tych koni, to nie robię z ośrodka kolonii, czy wczasów, tylko uważam, że kontakt ze zwierzętami zawsze jest pomocny, w każdej terapii. A moja córka wrącz kocha konie.
    Córka nie pali i nie może palić- ma astme oskrzelową. Może sie to dla niej źle skończyć. Boję się, że tam ja namówią i wpadnie z jednego nałogu w drugi :(
    Dziękuję za Twoją odpowiedź. Naprawdę mnie ona uspokoiła... Kęplin nie ma nawet własnej strony internetowej, w której dokładnie byłoby opisane co i jak. Większość ośrodków ma swoje strony.W całym internecie nie mogłam też znaleźć żadnych opinii na temat TEGO ośrodka.
    Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam.
  • Posted: 02.03.2011, 12:30
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Mammeluna13 - wiesz powinnaś być szczęśliwa że córka jest już w ośrodku i że wreszcie zacznie się leczyć z narkomanii. Że ma opiekę i fachowców w koło siebie. Córka ok jest w miejscu gdzie powinna, ale teraz może Ty zajmiesz się sobą i pozwolisz córce się leczyć? Jestem ojcem narkomana i wiem że takie zachowanie jak Twoje to woda na młyn dla Twojej córki aby opuścić ośrodek przy najmniejszej chwili załamania czy zniżki. Córka wyczuje Twoje obawy i niezadowolenie (moim zdaniem wypływa to ze współuzależnienia, nadopiekuńczości itd. podobnie było u nas a zwłaszcza u mojej żony jak syn był w pierwszym ośrodku). Miej zaufanie do terapeutów. Oni są specjalistami w tym co robią. Ile córka ma lat?? Nie piszesz nic na ten temat. Byłaś bardzo krótko w ośrodku a tak krótki pobyt może bardzo skrzywić nam ocenę zwłaszcza jak sami nie mamy wiedzy na temat leczenia co jest ważne itd.. Kontakt ze zwierzętami jest w każdym ośrodku, w każdym razie ja nie znam takiego w którym nie byłoby zwierząt. Nie martw się tyle, zaufaj terapeutom, i sama rozpocznij spotkania dla rodziców dzieci uzależnionych bo inaczej ciężko będzie i Tobie jak i córce. No i jak córka ukończy terapię to jak Ty ze sobą nic nie zrobisz przez ten czas to nie znajdziecie ze sobą wspólnego języka że się tak wyrażę i albo córka się wyprowadzi albo nie poradzi sobie z Twoją nadopiekuńczością i może wystąpić wielki konflikt z tego powodu. Znam to z autopsji. Aha jeszcze jeżeli chodzi o palenie. Jeżeli córka będzie chciała zacząć palić to nie jest ważne że inni palą bo i tak zacznie, a pewne jest że inni palący nie będą jej nakłaniać do palenia wiec nie ma co się martwić za przeproszeniem "pierdołami" wymyślonymi przez naszą wyobraźnię. Nie układaj scenariuszy, a zaufaj terapeutom a powinno być ok. Może ktoś się odezwie kto leczył się w tym ośrodku, mój syn tam nie przebywał chociaż w sumie przeszedł 3. Pozdrawiam Józef



    napisany przez: jozefaa, 02-03-2011 - 13:37

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 02.03.2011, 13:12
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Dlaczego co wejdę na to forum, ktoś sprowadza mnie do poziomu, w którym mam mega mieszane uczucia co do tego, co właśnie czytam?

    [quote="Mammeluna13"]. Nie spodobało mi sie tam. Sami chłopcy- nie wiem, czy to dla niej dobrze. Ośrodek sprawia wrażenie zaniedbanego. Nie mogłam sie dogadać, co do kontynuacji nauki przez córkę. Nie ma jazdy konnej, którą tak reklamowali w internecie.[/quote]

    Po raz enty chcąc czy nie zareklamuję "konkurencję". Jak nie odpowiadają Ci warunki, ściany pomalowane na zły kolor i brak jazdy konnej to wyślij córkę do doktora Glinki. Będzie miała nie tylko my little pony ale też jogę i całkiem niezłe SPA. Żeby ćpać, przeszkód nie miała, ale teraz nagle księżniczka musi mieszkać w Mariottcie, litości. Poza tym, pół życia spędziłam w otoczeniu głównie płci męskiej i o dziwo, żyję, nie mam niechcianego dzieciaka, a moja psychika ma się całkiem dobrze.

    [quote="Mammeluna13"]Córka nie pali i nie może palić- ma astme oskrzelową. Może sie to dla niej źle skończyć. Boję się, że tam ja namówią i wpadnie z jednego nałogu w drugi :([/quote]

    Podejrzewam, że dziewczyna nie ma 10 lat i zdaje sobie sprawę, jakie konsekwencje poniesie paląc. Wielu ludzi pali. Może ich spotkać w liceum, na studiach, potem w pracy. Chcesz ją z tego tytułu zamknąć w domu, żeby przypadkiem kogoś z papierosem nie spotkała na ulicy?

    [quote="jozefaa"]Jestem ojcem narkomana i wiem że takie zachowanie jak Twoje to woda na młyn dla Twojej córki aby opuścić ośrodek przy najmniejszej chwili załamania czy zniżki. Córka wyczuje Twoje obawy i niezadowolenie (moim zdaniem wypływa to ze współuzależnienia, nadopiekuńczości itd. podobnie było u nas a zwłaszcza u mojej żony jak syn był w pierwszym ośrodku). [/quote]

    [quote="jozefaa"]Aha jeszcze jeżeli chodzi o palenie. Jeżeli córka będzie chciała zacząć palić to nie jest ważne że inni palą bo i tak zacznie, a pewne jest że inni palący nie będą jej nakłaniać do palenia wiec nie ma co się martwić za przeproszeniem "pierdołami" wymyślonymi przez naszą wyobraźnię.[/quote]

    Zgodzę się z Józefem, ale ja się z Józefem prawie zawsze zgadzam, bo facet dobrze prawi i to żadna nowość. Moim zdaniem Twoje zachowanie wynika przede wszystkim z chorej nadopiekuńczości. Wydaje mi się, że córka powinna się przede wszystkim leczyć pod okiem specjalistów, bo jak zejdzie pewnego pięknego dnia, to konie i kontynuowanie nauki na wiele jej się nie przydadzą. Jest jakaś kolejność, są też priorytety. Jedno wynika z drugiego. Mogła zacząć ćpać, więc teraz może ponieść tego konsekwencje i liczyć się z tym, że nie wszystko naraz.

    [quote="jozefaa"]Kontakt ze zwierzętami jest w każdym ośrodku, w każdym razie ja nie znam takiego w którym nie byłoby zwierząt.[/quote]

    Dokładnie. Nie zawsze są konie, ale ZAWSZE trafi się przynajmniej jeden pies, kot a czasem to nawet owca czy świnia albo inne kurczaki. Jak ktoś kocha zwierzęta, to sobie znajdzie coś w tym kierunku. Dobrze, że Twoja córka kocha konie, strach pomyśleć, czego byś szukała, gdyby jej wielką miłością były aligatory.

    Tak jeszcze na koniec. Life's a bi*ch. I albo ludzie zrozumieją, że nie zawsze jest różowo, albo wrócimy na drzewo jeszcze przed końcem świata po Euro 2012.




    napisany przez: KARO, 02-03-2011 - 13:12



  • Posted: 02.03.2011, 13:59
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    02.03.11
    postów:
    5
    Dziękuję Ci, Józefie na słowa otuchy. Dzieki Tobie teraz wiem, na czym stoję i nie boje sie juz tak o córkę icon_smile To były bardzo mądre słowa icon_smile Tego mi było trzeba. Moge szczerze powiedzieć, że naprawde mnie uspokoiłeś i dodałes otuchy.

    Natomiast co do "Karo", to musze przyznac, że dalekatnością i dyplomacja nie grzeszysz. Co do jazdy konnej, to po prostu myślalam, że córka znajdzie tam swoje ukochane zajęcie, co także mogłoby jej pomóc. Nie ma- to nie- nie będę robić z tego problemu. Ale pisanie w internecie o czymś, czego nie ma jest troche nie w porządku. Przeciez to ma wpływ na to, który ośrodek sie wybierze. Tylko tyle.Tylko o to mi chodziło. Ja o ty ośrodku wiedziałam tyle, co nic. Dlatego tak sie przeraziłam, kiedy tam pojechałam i zobaczyłam, jak to naprawde wygląda. Tym bardziej, że to, co było napisane na ich stronie nie zgadzało się z tym, co zastałam.
    Pozdrawiam.
  • Posted: 02.03.2011, 14:58
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Średnio mnie interesuje Twoja opinia na mój temat, nikt mi tutaj nie płaci za bycie delikatną w momencie, kiedy czytam kosmiczne bzdury. Pisząc coś na forum licz się z tym, że nie każdy będzie Cię głaskać po główce i może mieć miejsce sytuacja, że ktoś się z Tobą nie zgodzi. Straszne, nie?

    W kwestii wybierania ośrodka. Na stronach internetowych podane są numery telefonu. Są tam po to, żeby do ośrodka zadzwonić i dowiedzieć się, jak sytuacja wygląda w danej chwili, łatwo wtedy uniknąć ewentualnych nieporozumień. Wracając jeszcze do tych nieszczęsnych koni, jestem właśnie na stronie Kęblin i z tego co widzę, jest informacja:

    [quote]W ramach rozwijania zainteresowań prowadzimy naukę jazdy konnej, naukę pływania (basen w Zgierzu), wyjścia do teatru i kina, istnieje możliwość uczestniczenia w zajęciach pantomimy i tańcu współczesnym. [/quote]

    Nigdzie nie jest napisane, że konie mają na miejscu. Być może tak samo jak w przypadku basenu dojeżdżają raz na jakiś czas do stadniny. W każdym razie, mniejsza już o kucyki, ja tu widzę jeden problem: brak informacji a potem pretensje do wszystkiego i wszystkich.


    [color=red][b]Każdy kolejny post nie dotyczący tematu ośrodka Kębliny, nie zawierający informacji na temat tego miejsca będzie kasowany. Nikt nie będzie się na forum publicznym przepychał z frustratami i tracił całego dnia na ogarnianie tego bałaganu.[/b][/color]



    napisany przez: KARO, 02-03-2011 - 15:03



  • Posted: 02.03.2011, 20:29
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Mammeluna13- szkoda że tak szybko zrezygnowałaś z tego forum. Mi i zonie wiele pomogło pisanie na tym forum, nauczyliśmy się wiele o chorobie syna jak i dostrzegliśmy nasze wady czyt. złe podejście do syna , złe traktowanie nie w zdrowy sposób. Nie warto tak szybko rezygnować i niekiedy warto przyjąć krytykę bo to nas naprawdę uczy. A osoby na tym forum są bardzo wrażliwe i zarazem nie lobią owijać w bawełnę - kiedyś manipulowaliśmy i pisaliśmy aby ładnie brzmiało, teraz piszemy prawdę i nie ważne niekiedy jaka ona jest dla nas bolesna. Mój nr gg 9267177 jak byś chciała porozmawiać. warto rozmawiać z kimś o tym co nas boli. Pozdrawiam i życzę wiele spokoju, trafnych decyzji i więcej zaufania icon_smile będzie dobrze tylko spokojnie. Mam nadzieję że się odezwiesz. Każdy z nas na początku robił tez wiele błędów, a i teraz niekiedy też je popełniamy. Nie przejmuj się ok i mam nadzieję do usłyszenia.



    napisany przez: jozefaa, 02-03-2011 - 21:30

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 05.04.2011, 12:07
     
    Kreator
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     kwiecień 2011
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    05.04.11
    postów:
    1
    Czy kębliny to dobry wybór? Moim zdaniem tak. Leczyłem się w tym ośrodku i wciąż jestem trzeźwy. W ośrodku podchodzi się do każdego indywidualnie, żeby przepracować z nim jego większość wad i problemów. Ten ośrodek jest jednym z niewielu, w którym nie tylko się podaje suche fakty co i jak z życiem dalej, ale uczy się myśleć. Myślenie i przewidywanie jest tu kluczem do tego, żeby nie wracać do nałogu. Oczywiście praca nad emocjami itd. itp. Wciąż jestem mocno związany z ośrodkiem często go odwiedzam rozmawiam tam z ludźmi, którzy się leczą. Bardzo boli mnie to kiedy osoby wyjeżdżają z powodu rodziców, kiedy to rodzice zostawiają im furtkę wmawiając, po zauważonych zmianach, że będzie dobrze jak załatwią im pracę itd. Najlepiej byłoby gdyby rodzice chodzili na terapię dla osób współuzależnionych. Wydaje mi się, a raczej jestem pewien, że ta pani, która zaczęła ten temat powinna poszukać dla siebie możliwości pójścia na taką terapię. Pomogłaby pani i sobie i swojej córce. Więcej informacji na temat kęblin można znaleźć na ich stronie [url]www.monar-kebliny.pl[/url] jak i na facebook'u [url]pl-pl.facebook.com/pages/Monar-Kębliny/114962028584646[/url]
  • Posted: 05.04.2011, 15:31
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    No widzisz ale ta pani szybko zrezygnowała pewnie i klapa. Córka jej się leczy a ona zapewne zacznie jej przeszkadzać w leczeniu. No tak już jest z tym współuzależnieniem, nadopiekuńczością itd. szkoda.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski