"Nie sterylność" wiąże się również z tym, że np dotykasz igły brudnymi łapami, albo spada ci na podłogę a ty jej i tak użyjesz, albo używasz kilka razy nawet sam/a itd... i możesz wstrzyknąć sobie jakieś brudy, bakterie, wirusy itd...
Jeśli syn korzystał sam, jednorazowo z własnej igły i strzykawki to nie mógł się w ten sposób ZAKAZIĆ HIV czy HCV. Przy kompocie faktycznie istnieje ryzyko "niespodzianki" (nie bardzo pasuje mi tu to słowo, chyba, że założymy, że szydzę) bo niejednokrotnie nabiera się go strzykawką np z dużego słoika i ktoś wcześniej po prostu mógł własną brudną strzykawką nabierać czy odlewać. Najprawdopodobniej w ten sposób "złapałam" HCV-a (na szczęście jestem już po leczeniu i czekam na wyniki), chociaż mój jeden wiecznie pijany diler niby dbał o to żeby nabierać nowym sprzętem. Badania na HIV można zrobić bezpłatnie, przynajmniej w większych miastach są wyznaczone takie miejsca, na HCV kosztuje ok 20-30 zł więc warto po prostu je zrobić żeby mieć pewność. Poznałam tyle osób z HCV-em, którzy zakazić się musieli przez służbę zdrowia (niespodzianki nie tylko dla narkomanów), a dowiedzieli przypadkiem, że są zakażeni gdy honorowo oddali krew, że byłam w szoku i na prawdę każdemu polecam zrobienie badania kontrolnie, bo im szybciej się wykryje tym szybciej można leczyć.
I nie wiem na ile rozmawiasz z synem o seksie ale często tryb życia prowadzony przy braniu sprzyja przypadkowym kontaktom seksualnym więc i z tej strony można zakazić się HIV-em.
napisany przez: magnola, 18-12-2010 - 12:49
człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...