<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:188
W tym miesiącu:5983
W tym roku:42747
Ogólnie:1941805

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
HIV, HCV itp...
  • Posted: 17.12.2010, 16:24
     
    Lidka62
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     wrzesień 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.12.10
    postów:
    5
    Zakładam nowy temat, ponieważ nigdzie nie znalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie... w ostatnim czasie bardzo dużo słyszy się o różnych chorobach, którymi można zarazić się m.in. podając sobie dożylnie narkotyki... mam w związku z tym pytanie... w większości artykułów na ten temat mowa jest o "wstrzykiwaniu narkotyków niesterylną igłą lub strzykawką"... i tu moja wątpliwość.. czy "nie sterylność" wiąże się jedynie z korzystaniem ze strzykawek i igieł z innymi osobami? Czy osoba, która używa zawsze swojego sprzętu, która zawsze ma nowe strzykawki i igły (i się z nikim nimi nie dzieli) albo używa kilka razy tylko swojej strzykawki (również nikomu jej nie pożyczając) może się zarazić? Rozumiem, że może być tak, że jeśli ktoś bierze polską heroinę tzw. kompot z "niespodzianką" to istnieje ryzyko... ale jeśli ktoś bierze heroinę w proszku? Może zadaje głupie pytanie, bo do tej pory sądziłam, że jeśli używa się zawsze swojego sprzętu i nigdy się nikomu go nie pożycza to nie można się zarazić, ale od tych wszystkich informacji mam już takie ogromne wątpliwości...
  • Posted: 17.12.2010, 20:44
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    17.12.10
    postów:
    1
    Powiem Ci tak Hiv zarazisz się przez stosunek lub kontakt z krwią , skoro masz nową igłe i nikomu jej nie dajesz do znaczy ze nie ma kontaktu z obcą krwią.Nie mam pojęcia jak jest z tym kompotem takiego gówna nigdy nie tykałem i nie interesowałem sie tym ale jeśli jest to w płynie a ktoś powiedzmy dolał tam krwi swojej zarażonej to prawdopodobieńswto ze się zarazisz heh taki głupi trochę przykład dałem. Ale zastanów się dobrze czy warto tykać to zobacz ile ludzi się zeszmaciło przez to !!!
  • Posted: 18.12.2010, 11:12
     
    Lidka62
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     wrzesień 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.12.10
    postów:
    5
    Dziękuję Rafał za odpowiedź. Problem nie dotyczy mnie, ale mojego syna. Jest uzależniony od heroiny. Kilka lat temu był na dnie i wtedy pierwszy raz się kuł - było to dosłownie kilka razy. Później kiedy był na leczeniu robił badania na obecność tych wirusów i wyszło, że wszystko jest dobrze. Po kilku latach znowu był nawrót i palenie heroiny nie wystarczało i znowu były zastrzyk - twierdził, że zawsze robił je sobie sam i nigdy z nikim się nie dzielił, tzn. nie pożyczał igieł, strzykawek itp. Kompotu nigdy nie ruszał (napisałam o nim, ponieważ pomyślałam o tym samym co Ty - o tej dodanej krwi, bo o takich przypadkach też słyszałam). Od kilku miesięcy jest na metadonie, zdarzyło mu się na nim zapalić... od października nić już nie rusza i próbuje powoli schodzić z niego. Myślę, że mógłby dla pewności znowu zrobić badania... martwię się w głębi duszy o Niego, choć On mnie zapewnia, że wszystko pewnie jest dobrze...
  • Posted: 18.12.2010, 12:47
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.03.12
    postów:
    834
    "Nie sterylność" wiąże się również z tym, że np dotykasz igły brudnymi łapami, albo spada ci na podłogę a ty jej i tak użyjesz, albo używasz kilka razy nawet sam/a itd... i możesz wstrzyknąć sobie jakieś brudy, bakterie, wirusy itd...
    Jeśli syn korzystał sam, jednorazowo z własnej igły i strzykawki to nie mógł się w ten sposób ZAKAZIĆ HIV czy HCV. Przy kompocie faktycznie istnieje ryzyko "niespodzianki" (nie bardzo pasuje mi tu to słowo, chyba, że założymy, że szydzę) bo niejednokrotnie nabiera się go strzykawką np z dużego słoika i ktoś wcześniej po prostu mógł własną brudną strzykawką nabierać czy odlewać. Najprawdopodobniej w ten sposób "złapałam" HCV-a (na szczęście jestem już po leczeniu i czekam na wyniki), chociaż mój jeden wiecznie pijany diler niby dbał o to żeby nabierać nowym sprzętem. Badania na HIV można zrobić bezpłatnie, przynajmniej w większych miastach są wyznaczone takie miejsca, na HCV kosztuje ok 20-30 zł więc warto po prostu je zrobić żeby mieć pewność. Poznałam tyle osób z HCV-em, którzy zakazić się musieli przez służbę zdrowia (niespodzianki nie tylko dla narkomanów), a dowiedzieli przypadkiem, że są zakażeni gdy honorowo oddali krew, że byłam w szoku i na prawdę każdemu polecam zrobienie badania kontrolnie, bo im szybciej się wykryje tym szybciej można leczyć.
    I nie wiem na ile rozmawiasz z synem o seksie ale często tryb życia prowadzony przy braniu sprzyja przypadkowym kontaktom seksualnym więc i z tej strony można zakazić się HIV-em.



    napisany przez: magnola, 18-12-2010 - 12:49


    człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
    i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...


    WT
Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski