Dobry wieczor wszystkim. Przepraszam, ze podlaczam sie po ten temat, ale nie bardzo orientuje sie w obsludze tego portalu. Chcialabym prosic Was o pomoc. Moj syn jest od kilku lat uzalezniony od heroiny, od paru miesiecy jest na programie metadonowym. Mieszmamy na stale w Belgii i tutaj cala procedura leczenia jest o wiele prostrza niz w Polsce, przez co nie zawsze wszystkie wytyczne sa przestrzegane. Od jakiegos czasu mam wrazenie, ze moj syn klamie. Nie wiem czy podbiera heroine, czy moze przyjmuje za duza dawke metadonu, a moze bierze jakies inne narkotyki. Chcialam spytac czy jezeli zrobie mu test narkotykowy i jesli syn dobiera narkotyki, czy w tym tescie bedzie to widoczne? Czy metadon moze oddzialywac na test tak, jak heroina przez co wynik bedzie pozytywny, a moze metadon bedzie maskowac obecnosc narkotyku? Prosze o odpowiedz. Acha, ile czasu heroina utrzymuje sie w ogranizmie, tzn. po ilu dniach juz nie jest wykrywalna w tescie? Dziekuje wszystkim za pomoc. Pozdrawiam serdecznie, Lidka.
Posted: 07.09.2010, 21:18
oceń:
admin
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
12.03.12
postów:
532
witam cię Lidka,
co do testów na obecność narkotyków, to metadon nie jest wykazywany w teście na opiaty, dla metadonu jest osobny test, co do narkotyków z innych grup (THC, amfetamina, kokaina, MDMA, itp) to jeżeli osoba biorąca metadon dobiera inne narkotyki to testy to wykażą.
Posted: 12.09.2010, 15:25
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
kwiecień 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
14.10.10
postów:
20
[quote=admin]co do narkotyków z innych grup (THC, amfetamina, kokaina, MDMA, itp) to jeżeli osoba biorąca metadon dobiera inne narkotyki to testy to wykażą.[/quote]
Niekoniecznie. Np fentanylu testy na programach nie wykazują i są osoby, które go dobierają do metadonu bez strachu o wykrycie.
Posted: 15.09.2010, 12:19
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
wrzesień 2010
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.12.10
postów:
5
Witam ponownie i dziekuje za odpowiedz. Robienie testu bylo zbedne, poniewaz syn po dlugiej rozmowie przyznal mi sie, ze zdarzylo sie mu zapalic heroine, bedac na metadonie. Wczoraj tez zapalil. Nie wiem co o tym myslec, poniewaz czytalam i slyszalam, ze metadon blokuje jakby to wszystko, co daje heroina - brak calego tego tzw. kopa... wiec, moze glupie zadam pytanie, ale w takim razie czemu sluzy to dobieranie? Co powoduje metadon w polaczeniu z heroina? Jestem calkowicie zdezorientowana, bo sadzilam, ze jednak cos z tego leczenia bedzie... tym bardziej, ze syn nie cpal juz przeszlo dwa lata, uczeszczal na terapie, lecz w maju zlamal sie i zaczal brac - nie codziennie, ale co jakis czas... na metadonie jest od polowy lipca i jak wspomnialam przyznal mi sie, ze kilka razy zapalil. Rozmawialam z Lukaszem i mowi, ze bardzo tego zaluje, ze znowu zawiodl. Zauwazylam, ze ma inne juz podejscie do tego wszystkiego, ale boje sie, ze to moze nie wystarczyc, tym bardziej, ze Jego dziewczyna chce przez to wszystko od Niego odejsc. Lukasz nie dopuszcza do siebie za bardzo tej mysli. Sadzi, ze wszystko sie ulozy, snuje plany na przyszlosc, mysli pozytywnie, i twierdzi, ze nastepnym razem nie zlamie sie. Nie bardzo w to wierze... Prosze o pomoc.
Posted: 15.09.2010, 19:32
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
kwiecień 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
14.10.10
postów:
20
Dobieranie służy temu żeby poczuć heroinową euforię. Metadon znosi tylko uczucie głodu i lekko uspokaja. Faktycznie metadon blokuje ale jak się weźmie dużą dawkę to się można przez niego "przebić". Na twoim miejscu próbowałbym namówić syna żeby znowu poszedł na terapię a w dalszej kolejności wyzerował metadon i żył bez żadnych wspomagaczy.
Posted: 11.10.2010, 16:45
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
wrzesień 2010
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.12.10
postów:
5
Dziekuje wszystkim za odpowiedz. Niestety syn wyjechal na kilka miesiecy do Polski, wzial ze soba metadon, jednak to nie sprawilo, ze skonczyly sie problemy. Tydzien po przyjezdzi pojechal ze starym kolega po towar. Naublizal okropnie swojej dziewczynie i stwierdzil, ze bedzie handlowac... jednak nie trudno sie domyslic, ze caly towar, ktory kupil, przecpal. Dwa tygodnie byl znowu spokoj, az do wczoraj, kiedy to znowu oznajmil Paulinie, ze jedzie po towar.. zaczal sie na Nia wydzierac, ublizac i to w obecnosci tego kolegi... Paulina spakowala czesc Jego rzeczy, wystawila je przed dom i zadzwonia do Niego, ze od tej pory nie chce Go widziec, po czym wylaczyla komorke... dzisiaj rano przyszly Jej raporty o kilkunastu probach polaczenia, rano i po południu znowu do Niej dzwonil, ale Ona stwierdzila, ze w najblizszym czasie nie ma zamiaru utrzymywac z Nim jakiegokolwiek kontaktu i nie bedzie odbrac od Niego telefonu. Powiedziala mi, ze powaznie mysli o zakonczeniu tej znajomosci, bo po tylu latach traktowania Jej jak smiecia, ma dosc. I pomyslec, ze dzien wczesniej zapewnial Ja ze wszystko jest w porzadku i nie zamierza niczego glupiego robic. Paula trzyma sie dzielnie, jest bardziej wsciekla na Niego niz smutna i zawiedziona. Czuje, ze powinna tez w jakis sposob odciac sie od syna, przestac wyciagac Go z tarapatow i dawac mu oparcie... On po prosty kazdego wykorzystuje i w zupelnosci nie liczy sie z naszymi uczuciami... Prosze o rade...
Posted: 14.10.2010, 22:09
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
kwiecień 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
14.10.10
postów:
20
Ale prosisz o radę dotyczącą czego? Tego co ty masz z tym zrobić? Na początek możesz spróbować pogodzić się ze swoją bezsilnością wobec JEGO problemu. Możesz też starać się go nakłonić do terapii w ośrodku zamkniętym bo z tego co piszesz to twój syn po prostu co jakiś czas jak ma okazję to bierze i pewnie będzie tak robić nadal. On postępuje jak każdy narkoman, kombinuje i brnie głębiej. Jeśli pójdzie do ośrodka to znaczy że naprawdę chce rzucić a jeśli zacznie się wykręcać to może oznaczać że on po prostu chce ćpać a wszystkie jego zapewnienia to puste gadanie obliczone tylko na to aby jak najdłużej was wykorzystywać.