Gdy Cię zioła głód przyszpili,
nie trac chłopcze ani chwili!
Spytaj siebie poprzez nałóg,
ile już odpadło załóg?
Co zielonym żyło szumnie...
W pierś sie bij i powiedz dumnie:
Ja mam inne priorytety,
Mnie nie bawią już te bzdety!
Tu na chwilę pomyśl prosze,
wolisz trampki czy kalosze?
Kiedy mocno deszczyk pada -
czy kalosze to żenada?
Ile w głowie tyle w czynie,
pomyśl też o dyscyplinie,
byś nie wymiękł już na starcie,
i na szkiełko przerwał parcie.
Chyba, że skrecasz gibony...
Już Twój umysł objaśniony:
Po co czytasz te klamoty?
Weź sie synek do roboty!
A poza tym nie marudz tyle, jedz duzo majonezu i bedzie dobrze.
pozdrawiam
[b][color=red]Szarak, idź synu i nie grzesz więcej. A jeżeli sam to napisałeś, to pisać też przestań. Chciałam usunąć, ale jest mega zabawne w swym dadaiźmie[/color][/b]
napisany przez: KARO, 19-08-2010 - 18:46