<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:179
W tym miesiącu:5974
W tym roku:42738
Ogólnie:1941796

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
Pomocy nie moge przestac palic zioła
  • Posted: 18.08.2010, 07:24
     
    Maciej2406
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     sierpień 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.08.10
    postów:
    1
    Witam .... mam problem z paleniem zioła pale już ponad rok dzień w dzień bez przerwy .... nie pamiętam już dnia w którym bym nie zapalił .... wszystko zaczęło się w na początku poprzednich wakacji jak zacząłem palić to cały czas pale do teraz ... cała klasę maturalna przepaliłem .... mnóstwo razy chodziłem do szkoły spalony ..... a teraz z każdym dniem pale coraz więcej i więcej zawsze jest mi mało i gdy spale co mam odrazu myślę jak zdobyć zioło aby znów zapalić ... od początku tego roku pale już parę razy dziennie ... i każdego dnia do domu wracam spalony .... gdy nie zapale mam problemy z zasypianiem .... wszystko mi się z tym kojarzy z paleniem i tylko jaranie się dla mnie liczysz mam gdzieś dziewczyny szkole prace ważne jest dla mnie aby było co zapalić ..... najgorsze ze okradam swoich rodziców aby mieć na jaranie bardzo mnie ono zmieniło jestem zupełnie innym człowiekiem przez to Palenie ... gdy nie zapale w ciągu dnia jestem bardzo agresywny a gdy po prostu zapale jak by całą agresja uciekła i jestem spokojny wyluzowany i nie przejmuje się niczym wszystko jest mi obojętne ważne aby było palenie ... bardzo chciałbym rzucić to palenie chce pokazać innym ze nie jest ze mną tak złe ze umiem z tego wyjść i przestać palić
  • Posted: 18.08.2010, 13:22
     
    magda000
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    04.10.10
    postów:
    14
    najbardziej mnie śmieszy jak mówią, że trawa nie uzależnia. a co Ciebie.. samemu będzie ciężko, poproś o pomoc w najbliższej poradni. ale skoro zauważyłeś problem to dobrze. osobiście trzymam za Ciebie kciuki. ;) a pewnie lepiej odpowiedzą inni, którzy znają się na takiej pomocy bardziej niż ja ;)






    __________________________________________________________

    "(...) Tylko tutaj nie muszę być gigantem z moich marzeń, czy karłem z moich strachów, (...) pomagając innym, mogę też odnaleźć siebie."
  • Posted: 19.08.2010, 07:25
     
    Szarak77
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     maj 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    11.05.11
    postów:
    11
    Gdy Cię zioła głód przyszpili,
    nie trac chłopcze ani chwili!
    Spytaj siebie poprzez nałóg,
    ile już odpadło załóg?
    Co zielonym żyło szumnie...
    W pierś sie bij i powiedz dumnie:
    Ja mam inne priorytety,
    Mnie nie bawią już te bzdety!
    Tu na chwilę pomyśl prosze,
    wolisz trampki czy kalosze?
    Kiedy mocno deszczyk pada -
    czy kalosze to żenada?
    Ile w głowie tyle w czynie,
    pomyśl też o dyscyplinie,
    byś nie wymiękł już na starcie,
    i na szkiełko przerwał parcie.
    Chyba, że skrecasz gibony...
    Już Twój umysł objaśniony:
    Po co czytasz te klamoty?
    Weź sie synek do roboty!


    A poza tym nie marudz tyle, jedz duzo majonezu i bedzie dobrze.
    pozdrawiam


    [b][color=red]Szarak, idź synu i nie grzesz więcej. A jeżeli sam to napisałeś, to pisać też przestań. Chciałam usunąć, ale jest mega zabawne w swym dadaiźmie[/color][/b] icon_lol




    napisany przez: KARO, 19-08-2010 - 18:46
  • Posted: 19.08.2010, 18:44
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    [quote=Maciej2406] .... wszystko zaczęło się w na początku poprzednich wakacji jak zacząłem palić to cały czas pale do teraz ... cała klasę maturalna przepaliłem .... mnóstwo razy chodziłem do szkoły spalony ..... [/quote]

    Czy zawieszasz się pisząc to? Stąd te kropki?

    [quote=Maciej2406]wszystko mi się z tym kojarzy z paleniem i tylko jaranie się dla mnie liczysz mam gdzieś dziewczyny szkole prace ważne jest dla mnie aby było co zapalić[/quote]

    No tak. Mówią, że jeżeli nie zasadzisz drzewa, nie wybudujesz domu i nie spłodzisz syna, to jesteś leniwy impotent, co nie lubi przyrody.

    A zupełnie poważnie. Nie potrafisz przestać palić. Ok, to wyznanie, czy prośba o pomoc? Prawda jest taka, że ja za Ciebie palić nie przestanę, nikt też nie pomoże Ci online.

    [quote=magda000].. samemu będzie ciężko, poproś o pomoc w najbliższej poradni. a pewnie lepiej odpowiedzą inni, którzy znają się na takiej pomocy bardziej niż ja ;)[/quote]

    Magda, tu nie ma nic do dodania. Mądrzejszej rady niż udzieliłaś nikt nie wymyśli.




  • Posted: 20.08.2010, 08:17
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Właśnie nic mądrzejszego nie można zrobić jak do poradni się udać i to szybciutko. Powodzenia i wielu sił Ci życzę jak i wytrwałości i miłości.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 20.08.2010, 09:00
     
    Szarak77
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     maj 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    11.05.11
    postów:
    11
    Dziekuje Karo, ze gdzies umiejscowilas moja tworczosc.

    Gosciu ma problem i pisanie na necie niewiele mu w tym pomoze. (choc to moze byc jakis wstep do zerwania z nalogiem).

    Powodzenia ziom. Nie pokazuj innym, ze z tego wyjdziesz, pokaz to [b]SOBIE[/b].

    aloha~~ icon_biggrin
  • Posted: 19.10.2010, 08:42
     
    czlowiek_wyspa_NY
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     październik 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    19.10.10
    postów:
    1
    Drogi Macieju.
    Po pierwsze głowa do góry. Ja sam rzuciłem palenie, bez pomocy osób trzecich, a było ze mną dużo gorzej - paliłem 8 lat, przez długie okresy codziennie. Pierwsza rzecz jak dla mnie to uwierzyć że sobie sam z tym poradzisz, nie zgadzam się z opinia innych że od razu do terapeuty trzeba iść. Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak 100% skuteczna terapia, a po drugie 1 czy 2 spotkania nie pomogą Ci w żaden sposób. Musisz polegać na sobie bo to nie terapeuta podejmie za Ciebie decyzje czy dzisiaj jeszcze zapalić czy nie. Rzeczą która poskutkowała dla mnie było rzucenie wszystkich używek na raz - paliłem zioło, piłem dużo piwa i paliłem fajki. Zdałem sobie sprawę że te rzeczy w pewien sposób się komplementują - wypijesz piwo masz większą ochotę zapalić szluga, zapalisz szluga to równie dobrze możesz zapalić jointa. Co więcej takie kompleksowe zerwanie z nałogami ma dwie dodatkowe pozytywne cechy - po pierwsze masz z tego potrójną satysfakcje, po drugie co chyba najważniejsze możesz oddać się w pełni dbaniu o własne zdrowie. Dwa dni po rzuceniu, zacząłem biegać, początki były trudne, po pierwsze kiepska kondycja po latach imprez, po drugie bóle płuc spowodowane wysiłkiem fizycznym. Jednak po 2,3 razach bóle zaczęły zanikać a kondycja wzrastać. Na koniec dorzuciłem do tego zdrową dietę i powiem szczerze czuję że z każdym dniem nadrabiam stracony czas. Życzę Ci konsekwencji w działaniu i poradzenia sobie z tym złodziejem pieniędzy i zdrowia jakim jest niewinne z pozoru ziółko. Zacznij dzisiaj. Pozdrawiam
  • Posted: 20.10.2010, 00:03
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    21.10.10
    postów:
    2
    Mam problem tylko w sumie z paleniem i to od dobrych paru lat byłem w kilku ośrodkach tylko dość krótko cały czas starałem sie ogarniać swoje zycie ucze sie pracowałem jakies zajecia sobie ogranizowac ale prawda jest taka ze mozna dojsc do abstynecnji bo znam osoby co długo ćpały i zerwały same z tym ale maja pustke w zyciu nie wiedza wogole czym sie zajac, w moim przyp[adku zawsze bylo wracanie do palenia i coraz gorsze problemy z psychika obecnie chcem podjac sie leczenia przeszkadza mi w tym to ze w tym roku pisze mature choc wiem ze szkole i tak zawale przez to a z drugiej strony ze mozna ten jeden rok sobie odpuscic i wyleczyc sie i wtedy kontunować szkołę z planem na zycie ale mam duzo różnych wachań do tego chciałbym porozmawiac z neofita lub osoba która była dłuzej w ośrodkach mój gg 10468560 pozdrawiam
  • Posted: 24.10.2010, 20:38
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Można iść też do ośrodka gdzie jest nauka (jak w Marianówku m.in. bo o ten ośrodek się dopytujesz w innym temacie i nie wyszukiwać sobie przeszkód aby podjąć leczenie. Bo jak się nie chce leczyć to zawsze się znajdzie jakiś wyimaginowany powód, aby dalej się zabijać. Tak działa ta choroba, która chce nas zabić a nie pozwolić na to abyśmy zaczęli się szczerze leczyć.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski