<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:175
W tym miesiącu:5970
W tym roku:42734
Ogólnie:1941792

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9

Do dołu
Leczenie- jak się odbywa w innych ośrodkach.
  • Posted: 07.01.2011, 16:44
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.01.11
    postów:
    1
    Otóż, oczywiście, że są ośrodki, gdzie nie obowiązuje AS i gdzie pary mogą się leczyć razem. Np. ośrodek w Nowym Dworku. AS-a nie ma, a leczenie par wygląda baardzo różnie. Nie wiem jak jest w innych ośrodkach pod tym względem, ale w Nowym Dworku też nie określono jednoznacznie jak to wygląda, wszystko ustalane jest indywidualnie. I tak na przykład moje leczenie z facetem wyglądało tak, że po 2 tygodniach tzw. "kwalifikacji" (koniecznej do weryfikacji do której z trzech filii osoba się nadaje), rozdzielono nas do dwóch różnych filii, na kilka(naście) miesięcy, w możliwością ubiegania się w międzyczasie o ustalenie kontaktu (telefonicznego, osobistego), po jakimśtam czasie terapii.
    Są też przypadki, że od razu para jest ze sobą na filii, w grupie, mieszka razem (ale taki przypadek znam jeden i wynikało to z tego, że są w ośrodku po raz 3-ci i ich związek nie wpływał bezpośrednio na ich grzanie czy nie grzanie (choć ciężko mnie sie to mieści..).
    A ode mnie tylko tyle, że nie wyobrażałam sobie rozdzielenia z facetem, chciałam z nim żyć i umrzeć, ale widzę czarno na białym, że jak się chce przestać ćpać, to trzeba myśleć o sobie-ćpunie, a nie o sobie-partnerze kogośtam.
  • Posted: 23.06.2011, 13:04
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    W związku że nie ma większych ostatnio ruchów na stronce że się tak wyrażę, postanowiłem wrócić do mojego tematu po bardzo długim czasie i napisać ( może to kogoś jeszcze zainteresuje,[b]zwłaszcza myślę tu o tych osobach, które potrzebują wsparcia że można wyjść z tej choroby i prowadzić normalne zycie )[/b] co się zmieniło w kilku słowach w naszej rodzince. Najważniejsze syn pracuje już dłuższy czas w ośrodku gdzie ukończył leczenie, robi też kurs terapii uzależnień w Gdańsku. Z tego co się orientuję daje sobie świetnie radę i potrafi robić to co robi naprawdę dobrze. Bardzo się usamodzielnił oczywiście ( ma już 24 lata!!), poznał super dziewczynę, widać że się świetnie rozumieją i dogadują, jest w temacie bo pracuje też w tym samym ośrodku co Bartek od kilku miesięcy jest terapeutką. Może coś wyjdzie hi hi icon_wink z tego związku. A u nas cóż po staremu, tylko że nie przezywamy już stresów związanych z chorobą syna. On już w pełni stał się odpowiedzialny i wie jak ma żyć, jakie ma ograniczenia itd. z którymi sobie świetnie radzi i umie z nimi normalnie, zdrowo żyć. Naprawdę można wyjść z tej choroby, dzięki wspaniałym osobom, których Bartek i my także spotkaliśmy na swojej drodze, już niestety ś.p.. Pani Basi Karaczyńskiej i Jej pracownikom, terapeutom z ośrodka w Zapowiedniku i Opaleniu , tam uzyskał pierwsze szlify i mimo że nie ukończył tam terapii opuścił ośrodek po 16 miesiącach zrobił tam pierwsze swoje szlify w leczeniu. Dalej Toruń, ośrodek na Tramwajowej krótko terminowy którego ukończył, lecz dalej popłyną no i poszedł wreszcie do Kurcza do Ośrodka Leczenia Uzależnień Zaroślak , który ukończył i jest już od tej pory super. Dziękujemy Wam wszyscy którzy nas wspieraliście też natej stronce, bardzo nam ona pomogła, Mariusz, Magnola, Karo itd.itd.Buńcio itd. itd. dziękujemy i obecnie także staramy się pomagać innym w podobnej sytuacji, tak jak umiemy oczywiście czyli dzielimy się własnym doświadczeiem.Pozdrawiam Józef



    napisany przez: jozefaa, 23-06-2011 - 22:39

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 07.07.2011, 11:49
     
    derka
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     maj 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.04.12
    postów:
    31
    Witam, fajnie czytac i wiedziec takie pozytywne wypowiedzi nawet po paru latach..:) powodzenia!

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - 4 - 5 - 6 - 7 - 8 - 9

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski