<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:174
W tym miesiącu:5969
W tym roku:42733
Ogólnie:1941791

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 - 4 [+1]

Do dołu
Czemu człowiek dąży do zapomnienia?
  • Posted: 11.05.2005, 19:10
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Dzisiaj się obudziłam po południu i pierwszą rzeczą, jaką stwierdziłam po otworzeniu oczu, było (skierowane do mnie samej) pytanie: Co robiłam wczoraj wieczorem? Nie po raz pierwszy w swoim krótkim życiu nie potrafiłam sobie odpowiedzieć na to pytanie, jednakże nigdy wcześniej nie zastanowiło mnie moje postępowanie. Zdarzało mi się, żeby taka „amnezja dnia poprzedniego” była wywołana przez dragi (mam na myśli głownie o leki), ale częściej chodziło o alkohol. Ostatnio rzadko piję, a częściej coś biorę. Wczoraj w południe wzięłam tramal, a pod wieczór zapaliłam jeszcze trawkę, gdyż nadarzyła się taka okazja. I potem nie pamiętam już żadnych szczegółów. Nie potrafię tego zrozumieć! Gdyż człowiekowi po to dano świadomość, aby w odróżnieniu do innych istot, mógł samodzielnie myśleć i żyć, zachowując przy tym jasność swojego umysłu. Czemu ja, co jakiś czas dążę do tego, aby przestać myśleć? Najpierw chodziło mi tylko o miłe odczucia, lecz teraz sobie uświadamiam, że lubię także te momenty, gdy jestem naćpana i zamknę oczy, albo nawet i nie, w każdym razie, jeśli nie wiem, o co chodzi, ani gdzie jestem. Ustalenie swojego położenia wymaga większego wysiłku, więc, po co się wysilać? A tak mogę sobie przez pewien czas żyć w zapomnieniu. Martwiłabym się o siebie, gdyby takie sytuacje zdarzały się coraz częściej. A są naprawdę sporadyczne. Jednak niepokoi mnie jedno – wciąż odczuwam chęć ćpania, chęć znalezienia się znów „w tym świecie”. To jest męczące. Czasem nie potrafię się skupić na codziennych sprawach, bo myślami odpływam gdzieś w marzenia o tym lepszym świecie... A potem realizuję swoje zamysły. przez jakiś czas (np. teraz) będę spokojna, po czym takie wewnętrzne poszukiwanie jakiejś substancji, to dążenie – znów przybierze na sile. I już wiem jak to się skończy.... Tyle razy (od dwóch lat jak dotychczas) mówiłam sobie: To będzie już ostatni raz! I nie przynosi to rezultatu... Proszę mi tylko nie pisać, ze mam problem, (bo nie mam takiego typowego związanego ze ćpaniem – przecież mówię NIE CZĘSTO). A ja tu skłaniam do refleksji na temat tego, co skłania człowieka do odbywania podróży po Krainie Nierealności.
  • Posted: 11.05.2005, 23:15
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    bo to przyciaga i wciaga :)
    mogi
  • Posted: 12.05.2005, 12:02
       
    mkstefan
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.02.06
    postów:
    18
    biorąc narkotyk nabywa się wiele praw, widzi się lepiej i staje władcą, ale drobnym druczkiem na etykietce nie jest nic napisane o obowiązkach względem niego
    a jednak...

    potem już normalnie wyłudzenia, kradzieże, prostytucja i na samym końcu porzychodzi do nas czająca się od początku narkomania

    myśl - czy prawa rekompensują obowiązki - bilans
  • Posted: 25.07.2005, 23:56
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    19-nastka

    Minęły 2 miesiące od mojego ostatniego wpisu tutaj. Czy moje życie uległo zmianie na lepsze? Jeszcze nie. Na razie nie chcę zmian. Nie mam sił i ochoty, by je wprowadzić w zycie. Dziś jest mi dobrze i nie martwię się o nic:) Jak przyjdzie jutro, to przyjdzie... ale dopiero jutro, a nie dziś:))) Mogę tymczasem spać spokojnie, choć paradoksalnie i tak nie mogę, bo pójść w kimęnie dam rady dziś. Takie prowadzę życie - melanż za melanżem, co z tego wyniknie? Często pytam sama siebie, ale to szkoda czasu, bo i tak nie otrzymuję odpowiedzi... Ciekawe czemu... Za mało się staram? Bo jest mi dobrze i tyle. Nie musze jchoćprzez jakiś czas myśleć o niczym. I o to chodzi. Lecz wiem, ze na tym zycie się nie kończy. Nie mam zamiaru stać wciąż w martwym punkcie. Wciąż sięrozwijam w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zdobywam wiedzę, która przyda mi sięw zyciu. Mam tu na myśli to, że duzo swojego czasu poświęcam na naukę, która jest najważniejsza. A to co robęjeszcze tak na boku.. No cóż... :) co ja na to bidna mogę poradzić? Heh, nie no, jużzaczynam z lekka świrować. :P Późno już. Po północy. Czas spać? Tym razem nie dla mnie... heh:)
  • Posted: 29.08.2005, 16:17
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Tylko po cholerę się tym chwalić...?
  • Posted: 29.08.2005, 21:26
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Ale ”fajnie” piszesz 19-nastka!! Jak czytam twoje wypowiedzi to aż mnie ciarki przechodzą. Czy ty nie czytasz innych postów???!!! Widzę że chcesz się obudzić z ręką w nocniku i dążysz do celu systematycznie i wytrwale. Nie żartuj sobie z życia, myśl póki jeszcze możesz!!

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 29.08.2005, 22:28
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Co z tego wyniknie? Popatrz na historie kiedys podobnych do ciebie [chociaż przecież jakież to ciekawe doświadczać i uczyć się na własnych błędach hehe] Jest ci dobrze? Nie masz zamiaru stać w martwym punkcie? Kwestia czasu. "Ewoluujesz" inaczej, "rozwijasz sie" w pozytywnym sensie ale i w tym "na boku"... Twoje życie. Powodzenia.
  • Posted: 30.08.2005, 01:46
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Ludzie... Laska chce być cool i na topie, bo to takie shizofrenicznie - romantyczne: ćpać, nie radzić sobie z tym, pogodzić się z losem i cierpieć za miliony. Jak czytam takie posty, to jestem za aborcją.



  • Posted: 30.08.2005, 10:38
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    19-nastka..........wiesz co, jak dojdzie kiedyś do tego że bedziesz trzaskać laski na centralnym za 7,40zł, to może się zdecydujesz na leczenie.......póki co ćpaj dalej, tylko nie przegap swojego momentu.......miłych melanżów życze ernest
  • Posted: 30.08.2005, 12:06
     
    Kawa_z_mlekiem
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     sierpień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.12.07
    postów:
    361
    [b]Wiesz co, 19-nastka... Wejdź lepiej na forum "Jak spierdolić sobie życie" i tam wypisuj te swoje wypociny...
    Może dla Ciebie to trendy, no wiesz- żyć szybko, umierać młodo, ale to nie jest odpowiednie miejsce.
    Nie dziel się z nami swoimi chorymi fazami, bo wzbudzasz jedynie litość i pusty śmiech-przynajmniej we mnie!
    Wróć tu jak wreszcie dostaniesz pożądnego kopa w dupę (a to Cię napewno spotka-masz moje słowo!).


    [color=blue] "Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu. Nie dlatego, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej."
    [/color]
  • Posted: 30.08.2005, 12:37
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Ano, Kawa_z_mlekiem, święta racja. Dobrze gada, Nescafe jej dać!;)

    Do 19-nastki. Jeśli wogóle to czytasz, bo to jakiś chlernie stary post wyciągnięty z podziemi... Nie będę się litować, współczuć. Prawdę mówiąc, gówno mnie obchodzi, co się z Tobą stanie, sądząc po Twojej wypowiedzi, Ciebie także. Był raz w Księdze Gości taki jeden, Ćpunek się chyba podpisał. Jednym tchem wymieniał wszystkie środki, jakie kiedykolwiek ktokolwiek wymyślił. Czego to on nie brał, zajebiście było, jest mu źle, ale leczyć się nie będzie bo i tak nie da rady.
    Niebezpiecznie mi buraka przypominasz. Chęć dowartościowania się i zwrócenia na siebie uwagi w tak durny sposób na forum internetowym. Czyżbyć w realu cierpiała na jakiś kompleks?

    Powiedziałam swoje, wiecej się w tej sprawie wypowiadać nie będę. Niech mała nie myśli, że wzbudza tutaj czyjeś zainteresowanie.



  • Posted: 30.08.2005, 15:28
     
    Hefaren
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     listopad 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.12.11
    postów:
    562
    Hahahaha.. dziewczyno daj sobie spokój po kiego grzyba piszesz o tym.. Skoro Ci dobrze to sobie ćpaj i się tu nie wypowiadaj bo nikogo to nie obchodzi.. heh powodzenia na odwyku
    KARO - zgadzam się ,ja również więcej sie nie wypowiem.
  • Posted: 26.09.2005, 21:53
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    ale wy bzdury tu gadacie... haha ha. nielogiczni jesteście.
  • Posted: 26.09.2005, 22:06
     
    Kawa_z_mlekiem
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     sierpień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.12.07
    postów:
    361
    Bo my tu tworzymy nielogiczną całość, która tylko dla nas jest logiczna i to nie zawsze :)
    Taki life...


    [color=blue] "Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu. Nie dlatego, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej."
    [/color]
  • Posted: 18.11.2005, 12:39
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    19-stka

    pisałam to dobre 5 miesięcy temu.. nie moge uwierzyć, ze to moje słowa! Jak to możłiwe, że własne poglądy zmieniają się tak szybko, zależnie od nastawienia danego dnia... Obecni juz od heh) paru dni nie ćpam... Po bardzo długiej jak dla mnie (dwumiesięcznej przeriwe) zów wzięłam... Ale dla mnei jest to istatni raz, gdyz mam odtąd zamiar zyć godnie, bez dragów!! Mam dość wyrzutów sumienia, lęu i niepokoju!!

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 - 4 [+1]

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski