<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:168
W tym miesiącu:5963
W tym roku:42727
Ogólnie:1941785

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - ... 9 - 10 - 11 [+1]

Do dołu
Ratujmy Rożnowice, ratujmy Roberta
  • Posted: 17.02.2010, 20:53
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    nie pisz w liczbie mnogiej (wystawcie, opamiętajcie, itp), ten portal jest moim prywatnym przedsięwzięciem, nie ma nic wspólnego z strukturami Monaru (poza nazwą oczywiście icon_biggrin ), nie odpowiadam za opinie , decyzje i poglądy innych, wypowiadam się tylko i wyłącznie w swoim imieniu

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 19.02.2010, 06:23
     
    buahahaha
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.03.10
    postów:
    5
    Kudłaczu z rożna" ja CIę chyba kojarzę zRożnowic . nie chyba... na pewno !!! byłem co prawda wtedy skromnym nowicjuszem ale tak to pamiętam: - świrowałeś w biurze wielkiego intelektualistę, udawałeś, że pozyskujesz a w rzeczywistości ponad tonę gołych kości chyba nic nie załatwiłeś!!!!!!!!!!!!!!!!! WIĘC NIE PRZYPISUJ SOBIE zasług w rozbudowę tego ośrodka, doskonale pamiętam dziewczynę z trójką dzieci, która to wszystko załatwiała!!! Ty po nocach serfowałeś na ośrodkowym kompie po witrynach z panienkami i sikałeś do butelki, pamiętam tą społeczność. WIĘC PROSZĘ PRZYTEMPERUJ SWOJĄ MANIĘ WIELKOŚCI I NIE SZUM, BO MOŻESZ ZROBIĆ WIĘCEJ SZKÓD NIŻ MOGŁOBY TO PRZYNIEŚĆ KORZYŚCI!!!!
  • Posted: 19.02.2010, 14:50
     
    kudlaty_z_rozna
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.02.10
    postów:
    24
    :)Faktycznie tak było, przynajmniej z panienkami w necie bo butelki nie pamiętam ale jeśli tak twierdzisz to pewnie masz racje:) Przyznaje że dostało mi się za to nieźle w beret a i informacji trochę poszło, no cóż nigdy nie twierdziłem, że jestem doskonały i błędy się zdarzały, łatwo nie było. Od razu powiem też, że dostałem 2 tygodnie kuchni solo za zjedzenie społecznościowych jajek, to był wycisk i masakra, 4 posiłki dziennie dla prawie setki osób + zdawanie :/ Co do tony kości to może były nawet i dwie bo w biurze jakby nie patrzeć pracowałem 1,5 roku więc wychodzi średnio po 111 kg na miesiąc co jest całkiem przyzwoitym wynikiem ale widać społeczności to odpowiadało bo do końca pobytu w biurze pracowałem:) O tym co załatwiłem a czego nie, nie będę wspominał bo nie wypada, trzymajmy się tych kości:) A co do manii wielkości...stary marzy mi się by czynną świniarnię w Rożnowicach nazwać im. Kudłatego, tak oficjalnie i z pompą, wiesz orkiestra, przecinanie wstęgi, kwiaty...ech...:))pozdrawiam serdecznie

    Sapere Aude
  • Posted: 19.02.2010, 16:14
     
    szuwar
    oceń:
    rezydent rezydent
    zarejestrowany:
     październik 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    08.05.12
    postów:
    133
    Witaj Kudłaty.

    Cieszę sie że skończyłes leczenie i miałeś zaszczyt znać osobiście pana Marka.
    Ja też miałem ten zaszczyt,niestety nie moge znaleźć zdjęcia na którym jestem z panem Markiem w dniu gdy ogłosiłem się neofitą Monaru. Jest to dla mnie jeden z najważniejszych momentów w życiu. Skoro już o tym mówię, to pochwalę się że miałem kuchnię ( to było wcześniej) gdy pan Marek przyjechał ze swoją świtą, a ja zrobiłem prawie tysiąc pierogów. Smakowały.
    Pan Marek jest moim prywatnym guru, zawsze będę go wspominał. Nie znaczy to jednak że jego słowa to jakieś prawdy objawione. Monar istnieje mimo jego śmierci i jakoś poradził sobie z zagrożeniami. A te zagrożenia wszyscy w miarę znamy. W Makondo na przykład lider ćpał, kierownik alkocholik kradł, wychowawca nawiązał zbyt intymne stosunki z pacjentką...... i takie tam.
    Skoro przytoczyłeś wywiad z panem Markiem, powinieneś też wiedzieć jak często mówił, że Monar powstał w czasach komuny i dźwiga jej spuściznę. Teraz czasy się zmieniają i Monar się zmienia. Monar prowadzą ludzie a nie jakieś bezcielesne byty. Napisałeś kilka emocjonalnych postów, ale w zasadzie nic konkretnego. Sam piszesz że Robert nie chciał żebyś drążył tę sprawę. Ja niezbyt dokładnie wiem gdzie są Rożnowice ani nie znam nikogo stamtąd. Nie znam też nikogo z Zarządu Głównego Monaru. Byłem jednak długo w Monarze i wiem jak on działa. Na pewno nie jest idealny, ale funkcjonuje i pomaga ludziom się leczyć. Z Monarem mam kontakt tylko na rocznicach w Makondo, czasami odwiedzę Grześka Pająka, albo punkt w Lublinie więc nie jestem w żaden sposób związany ze sprawą, myślę jednak że zanim zaczniesz dalej pisać, powinieneś jeszcze raz porozmawiać z Robertem. Rozpoczynając publiczną debatę ryzykujesz że padną pytania na które wolisz nie poznać odpowiedzi. A nie reprezentujesz siebie lecz kogoś.


    Witaj Buahahaha.
    Podoba mi się że bronisz swojego ośrodka. jednak atmosfera tego sporu Tobie się udzieliła i troszkę Cię poniosło. Jeśli idzie o patent z butelką to dosyć klasyczna rzecz,. zdziwiłbyś się co można zrobić z reklamówką, gdy akurat nie ma ubikacji, a w budowlance to często sie zdarza. Problem jednak w tym, że w Monarze obowiązuje tajemnica faktów usłyszanych na społeczności. Reprezentujesz ośrodek, a to nie była najlepsza reklama.

    Skoro zacząłem, napiszę kilka słów o temacie, w którym macie jedyne merytoryczne argumenty. Pozyskiwanie. Fajnie i pijarowsko brzmi. To taki eufemizm na określenie działalności, którą w normalnym życiu zajmują sie głównie imigrantki z Rumunii z małymi dziecmi.

    Długo zastanawiałem się czy zabrać glos. Ośmieliła mnie wypowiedź Magnoli, że piszę wyważone teksty.( dzieki za komplement Magnola. Cały czerwony się zrobiłem:))). Ponadto jest jeszcze jedna sprawa która skloniła mnie do zabrania głosu. Kilka dni temu w innym miejscu sieci pewien młody chłopak uzależniony od heroiny poprosił o pomoc, a potem usunął konto. Napisałem mu swój mail oraz podałem link do tej strony.Do mnie nie napisał, ale mógl tu być i przeczytać ten wątek. Ja osobiście jestem tu nieważny.Ty kudłaty, ty Buahahaha, Robert, a nawet sam Admin też nie. Najważniejsi są Ci co przychodzą tu po pomoc.
    Pozdrawiam i życzę szczęścia.
  • Posted: 19.02.2010, 17:26
     
    kudlaty_z_rozna
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.02.10
    postów:
    24
    Dziękuję Szuwar za faktycznie wyważony komentarz, jest coś na rzeczy. Nie przeczę, że Stowarzyszenie się zmienia i w gruncie rzeczy chyba na lepsze. Nie twierdzę, że stare metody są ok a nowe be. Wiadomo, że jeśli człowiek nie szukałby nowych rozwiązań to pewnie jeszcze byśmy się po jaskiniach kryli. Mierzi mnie jednak fałsz i obłuda, która idzie za zwolnieniem Roberta. Dowód? Na swojego prywatnego maila otrzymałem całkiem ciekawą informację dotyczącą tego co stało się po oddaleniu Roberta. W sali kominkowej wisiał portret Marka Kotańskiego jako twórcy Monaru i Roberta, założyciela ośrodka, taki gest pamięci i wdzięczności. Kiedy nastała nowa kierownik, kazała pacjentom natychmiast usunąć portret Roberta, gdy odmówili zagroziła usunięciem z ośrodka, nie poskutkowało, nie usunęli, ponoć zrobił to jeden z terapeutów. Informację tą mam od rodziców jednego z pacjentów, który jeszcze się leczy dlatego nie mogę ujawnić jego tożsamości. Kolejna ciekawostka, która mi się udało ustalić. Po odwołaniu Humskiego została powołana komisarz z ramienia Stowarzyszenia do kierowania ośrodkiem. Zastanawiającą rzeczą jest fakt, że dzieci obecnej kierownik i pani komisarz są małżeństwem. Prawdopodobnie jest to przypadek...Szuwar, będę się starał udowodnić, że wyrzucenie Roberta to tak naprawdę rozgrywka wzajemnych niechęci mająca niewiele wspólnego z podważeniem jego kompetencji etycznych i merytorycznych, które są jedynie przykrywką do rozegrania własnych porachunków z Humiakiem. Szuwar i jeszcze jedna uwaga. Nie podważam kompetencji nowej kadry bo jej nie znam, zakładam, że są świetnymi terapeutami i dobro pacjentów jest dla nich nadrzędne więc, życzę szczerze wielu sukcesów i osobistej satysfakcji z niesienia pomocy potrzebującym.

    Sapere Aude
  • Posted: 19.02.2010, 18:34
     
    Berta
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.03.10
    postów:
    20
    [b]Witam[/b]
    Też jestem neofitką Rożnowic....skończyłam leczenie w 20 rocznicę powstania ośrodka...w tamtych czasach ośrodek rozkwitał!!!! Było wszystko to o czym pisał Kudłaty i remont gonił remont!!!!Zawsze będę wdzięczna Humskiemu że wyprowadził mnie na ludzi!!!!Do końca życia będę miała dla Roberta wielki szacunek i wdzięczność!!!!! Już od jakiegoś czasu docierały do mnie wieści że ośrodek zamienia się w ruinę...i serce boli jak to tylko się potwierdza!!!!Ja też pracowałam w biurze..i pamiętam że za moich czasów była taka tradycja że do neofitów wysyłało się zaproszenia na rocznicę sama siedziałam kiedyś całą noc i je drukowałam wypełniałam i wysyłałam!!!!! Potem dostawałam takowe zaproszenia na rocznicę i było miło!!!!ale od kiedy zmienił się tam lider niestety cisza!!!! i to jest przykre!!!!!Jedno jest pewne ja sama osobiście będę pamiętać ten ośrodek takim jaki był!!!! Pozdrawiam wszystkich neofitów Roberta!!!!!!



    napisany przez: Berta, 19-02-2010 - 19:36

    JESTEŚ TAKI JAKIM WIDZĄ CIEBIE INNI
  • Posted: 19.02.2010, 18:45
     
    szuwar
    oceń:
    rezydent rezydent
    zarejestrowany:
     październik 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    08.05.12
    postów:
    133

    Dzieki Kudlaty za życzenia. Troche mnie zawstydzileś, ale pomagam jedynie tym ludziom którzy chcą mieć fajną łazienkę, kuchnię,salon i w dodatku mogą w tym celu puścić trochę kasy. Tym bez kasy nie pomagam:))))
    A ten chłopak to tak przypadkiem się zabłąkał. A jedyna pomoc jaką mogę ofiarować takim ludziom to skierowanie do kogoś kompetentnego. Ja nie pomagam narkomanom w terapii. Po pierwsze nie mam kompetencji, a po drugie te wszystkie chistorie z ćpania okropnie mnie nudzą. Dlatego podziwiam tych którym się chce.
    Co do Twoich argumentów:
    Zdjęcie. Gdybym ja był kierownikiem ośrodka to na pewno moje zdjęcie by tam nie wisiało. Pana Marka tak.
    Układy rodzinne to znacznie poważniejsza sprawa. Tyle że taki u nas klimat polityczny. Na przykład politycy z PSL załatwiają rodzinie posady bez żadnego zażenowania. Dodatkowo Monar staje sie wielką rodziną nie tylko ideowo, ale i genetycznie.
    Robi się takie getto jak wśród aktorów w Hollywood, więc to rzeczywiście może być przypadek.
    Oczywiście nie wykluczam afery, ale jest mało prawdopodobne. Skoro, jak Admin pisał, sprawą zajmował się Zarząd Główny. Afery są zwykle zalatwiane po cichu i w niewielkim gronie.

    Witaj Berta. Rozumiem Twoje emocje. To co piszesz o rocznicach to rzeczywiście smutne i w zasadzie niedobre. bo to może żle świadczyć o kadrze. U nas w Makondo też była rewolucja, ale rocznice są regularnie. Uczciwa kadra zawsze może spojrzeć neofitom w oczy. Smutne są takie podziały jak u Was, ale do przezwycięzenia.
  • Posted: 19.02.2010, 22:59
     
    kudlaty_z_rozna
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.02.10
    postów:
    24
    Witaj Berta,proszę, opowiedz nam coś o "swoich" Rożnowicach. Ukłony:))

    Sapere Aude
  • Posted: 20.02.2010, 08:08
     
    Berta
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.03.10
    postów:
    20
    Cóż ja mogę napisać o swoich Rożnowicach....Za mojego pobytu ośrodek rozkwitał,praktycznie jak kończyłam leczenie to był już wyremontowany...wszystko hulało na najwyższych obrotach....Stajnie pełne koni w chlewiku świnki kaczuszki i kurki,pod foliami pomidory papryka...I ludzie których tam poznałam i z którymi do dzisiejszego dnia utrzymuję kontakt...Byłam w tym czasie co co zginął Kotański a jeszcze parę miesięcy wcześniej odwiedził nasz ośrodek( też posiadam z Nim fotkę którą cenię) to za mojego pobytu chłopaki postawili ten kopiec ku pamięci Kotańskiego co znajduje się przed wejściem do ośrodka(jak jeszcze jest) Jakoś trudno mi uwierzyć że to wszystko nasza ciężka praca teraz zamienia się w ruinę!!!!! Mam nadzieję że ktoś kiedyś kogoś za to rozliczy........

    JESTEŚ TAKI JAKIM WIDZĄ CIEBIE INNI
  • Posted: 20.02.2010, 14:53
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Wszystko się zmienia i nic na to nie poradzicie. Gorzej, jeżeli na tych zmianach cierpią ludzie. Sytuacji pana Roberta na chwilę obecną nie znam, więc się nie wypowiem.

    A jeżeli nie chcecie, aby Wasza praca szła na marne... Cóż. Pewne działania w tego typu placówkach uzależnione są nie tylko od kadry, ale także od sytuacji finansowej, pacjentów, co się tym całym inwentarzem opiekują i wielu innych rzeczy. Nie ma doskonałych miejsc, ani doskonałych ludzi.

    Nie wiem, czy idąc na wojnę z systemem osiągniecie coś, poza zamieszaniem. Ale próbujcie, jeżeli to wszystko w słusznej sprawie.



  • Posted: 20.02.2010, 18:18
       
    Anastoki
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.08.10
    postów:
    14
    Witajcie kochanie!!
    Mam na imie Anastasia i jak pamietacie oczko za stolowka,to zes my robili z Tatiana na aspiranturze:))
    Potem byl monarowiec,potem neofit,i.......10 lat prawie minelo:)
    Kudlaty,przedstaw sie,pewnie Cie znam!I Ciebie Berta!
    Co do sprawy,powiem jedne,Robert ma sile wewnetrzna,poradzi sobie.
    Nie ma ludzi doskonalych,i on nie jest ani nie byl doskonaly,ale zawdzieczam mu zycie oraz zycie mojej siostry.
    Wiem,ze byl strasznie ciety na kase,ale coz,jak sie ma mloda zone...:)
    Nic do niego nie mam,a nawiet wywoluje ze mnie usmiech,bo doskonale pamietam jak mowil:"Ja ta Nastke wylecze!!".
    I wyleczyl,i tylko o to chodzi!
    Ach te Roznowice,tak,kwitniace czasy,konie,niekoniecznie Humskiego,ale i o nich tez walczyl,swinki(dzieki Bogu tam nigdy mnie nie poslano),pomidorki,ktory podlewal sam Masakra,i co z tego,ze na sama fole lal:)
    Pamietam codzienie korytarz,i najpierw w myslach blagalam,tylko nie ja,a potem takie same blagania w oczach innych nowicjuszy jak bylam gospodarzem:))
    Ta przekleta kuchnie,jak zabraklo jedzenia dla pracujacych na zewnatrz(i co z tego ze zupa byla dobra i wszyscy dokladke chcieli),ja kuchnie przez to mialam co pare dni.
    A te imprezy z czezska muzyka,czy ta sala jeszcze istnieje?Albo Blondyna monarowca,co mogl 24 na dobe ogladac tv,klocac sie przy tym z 3-5 letnimi dziecmi.
    Te matki,co musialy opiekowac sie dziecmi i pily sobie kawke na ganku.Elu,pozdrawiam!Innych rowniez.
    Bylo,bylo,bylo... icon_wink icon_lol
    I nie moge uwierzyc ze sie skonczylo:(( icon_rolleyes
  • Posted: 20.02.2010, 19:17
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    Ja myślę że nic się nie skończyło, ośrodek dalej istnieje, pomaga ludziom
    a co do wspaniałych sal, stołówek, stajni i folii to wiecie jaka była pierwotna idea Marka Kotańskiego ?
    Monar miał brać zrujnowane budynki, miały tam powstawać ośrodki, po paru latach wyremontowane i upiększone miały być przekazywane na domy dla dzieci, na hospicja, na domy opieki.
    Nie spotkała się ta idea z poparciem liderów i pracowników ośrodka.
    a szkoda, z moich wieloletnich obserwacji, a także z osobistych doświadczeń wynika, że te pierwsze turnusy, które musiały walczyć z rozmaitymi przeciwnościami, z rozmaitymi brakami, ze złymi warunkami, najlepiej na tym wychodziły, największy procent kończył terapię, dla przypomnienia i sentymentu bliska memu sercu fotografia

    [img]http://monar.net.pl/images/zaczerlany82.jpg[/img]

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 20.02.2010, 20:35
     
    Berta
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.03.10
    postów:
    20
    Kochanieńka pewnie że się znamy icon_smile i to bardzo ale to bardzo dobrze icon_smile nie przedstawiałam się z imienia bo nie znam forum to jestem ostrożna...ale dam podpowiedź...to Ty wysłałaś mi linka do tej strony icon_cool

    JESTEŚ TAKI JAKIM WIDZĄ CIEBIE INNI
  • Posted: 20.02.2010, 20:38
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    [quote=Berta]nie przedstawiałam się z imienia bo nie znam forum to jestem ostrożna...[/quote]

    Słusznie, słusznie, ostrożności nigdy za wiele. Toż tu sami zbole i gestapowscy donosiciele icon_biggrin


    Tutaj ludzie nie gryzą. Za siebie nie odpowiadam, ale jestem szczepiona icon_lol



    napisany przez: KARO, 20-02-2010 - 20:39



  • Posted: 20.02.2010, 20:38
     
    Berta
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.03.10
    postów:
    20
    [b]admin[/b] w Twym poście jest dużo racji ale nie całkiem bo po co rujnować i zapuszczać coś co było już zrobione...nie lepiej dbać szanować i ulepszać.....

    JESTEŚ TAKI JAKIM WIDZĄ CIEBIE INNI

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - ... 9 - 10 - 11 [+1]

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski