A tego kraju nie znoszę, burdel jeden wielki, od rządu poczynając, a na drogach kończąc
Posted: 01.03.2010, 18:31
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
luty 2010
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
01.03.10
postów:
5
jacy ludzie - taki kraj
myślę, że gdybyś żyła w Niemczech, Francji, Anglii, czy gdziekolwiek - mówiłabyś to samo.
no może drogi u nas są wyjątkowe:))))))))))))))))) niepowtarzalne
Posted: 01.03.2010, 18:39
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
Cóż. Miałam przyjemność zwiedzić kilka krajów i poznać mentalność mieszkańców. Polska to zaścianek pełen homofobów, rasistów i antysemitów, którzy najczęściej na oczy Murzyna nie widzieli, ale nienawidzą, bo tak trzeba. Trzeba tępić inność, zamiast próbować poznać i zrozumieć. Mam kilku znajomych o innym kolorze skóry. Do dziś nie zapomnę, jak w jednym z klubów dwóch kolesi przyczepiło się do kolegi, Araba od urodzenia mieszkającego w Polsce. Skończyło się, że dostali w pysk od kumpli, ode mnie wylaniem piwa na łeb i bluzgami przyjaciółki. Ochrona ich wyprowadziła.
Powtórzę to kolejny raz, kolejny raz także na tym forum: wstydzę się, że mieszkam w takim kraju.
A drogi są poza wszelką kategorią.
napisany przez: KARO, 01-03-2010 - 18:43
Posted: 01.03.2010, 18:58
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
luty 2010
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
03.04.10
postów:
10
mieszkam we Wrocławiu, wiem co nieco na temat dróg i odpadających tłumików
nonkonformizm nie jest pożądany społecznie, z wielu powodów
dla szeroko rozumianej władzy także nie jest korzystnym zjawiskiem
problem PL nie polega jednak, moim zdaniem, na namnożeniu -fobii i -izmów, ale na dwubiegunowym schorzeniu spowodowanym położeniem geograficznym
bo być na granicy wschodu i zachodu, jest jak bycie rozciągniętym na kole
[img]http://img262.imageshack.us/img262/9159/fraglesi200701252hu.jpg[/img]
w pewnym momencie elastyczność ulega wyczerpaniu i się... pęka
z tego samego powodu jesteśmy tak nienawistnym narodem - jest u nas zbyt chuj..wa pogoda, w związku z geografią
wymagajmy przede wszystkim od siebie, bądźmy pokorni - a żyć będzie się nam łatwiej
to mój przepis na spokój wewnętrzny
Posted: 01.03.2010, 18:58
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
luty 2010
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
01.03.10
postów:
20
[quote=KARO]Cóż. Miałam przyjemność zwiedzić kilka krajów i poznać mentalność mieszkańców. Polska to zaścianek pełen homofobów, rasistów i antysemitów, którzy najczęściej na oczy Murzyna nie widzieli, ale nienawidzą, bo tak trzeba. Trzeba tępić inność, zamiast próbować poznać i zrozumieć. Mam kilku znajomych o innym kolorze skóry. Do dziś nie zapomnę, jak w jednym z klubów dwóch kolesi przyczepiło się do kolegi, Araba od urodzenia mieszkającego w Polsce. Skończyło się, że dostali w pysk od kumpli, ode mnie wylaniem piwa na łeb i bluzgami przyjaciółki. Ochrona ich wyprowadziła.
Powtórzę to kolejny raz, kolejny raz także na tym forum: wstydzę się, że mieszkam w takim kraju.
A drogi są poza wszelką kategorią. [/quote]
Wiesz ja to jak bym miała takie zdanie o tym kraju to bym robiła wszystko aby w nim nie mieszkać....bo po co się wstydzić jak można zmienić przecież granice stoją otworem....U mnie w rodzinie są dwa małżeństwa mieszane a co za tym idzie piątka kolorowych dzieciaczków sama osobiście mam znajomych Geji i uwielbiam ich towarzystwo i bardzo cenie Tylko że mi nigdy nic z tego powodu się nie przydarzyło.....
napisany przez: Berta, 01-03-2010 - 19:58
JESTEŚ TAKI JAKIM WIDZĄ CIEBIE INNI
Posted: 01.03.2010, 19:14
oceń:
rezydent
zarejestrowany:
październik 2009
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
08.05.12
postów:
133
Karo. Dziś dopiero zwóciłem uwagę na dwa razy przez Ciebie przytoczone stwierdzenie "polityka to gówno".
Nie jest prawdziwe. Natomiast jest chętnie przytaczane przez polityków. Nalezy się jednak dziwić temu, że mimo tego twierdzenia tak bardzo garną się do polityki. Takie tezy zaś gloszą po to, by przeciętnych ludzi do owej polityki zniechęcac. Bo jeśli ludzie z niechęcią bedą mysleć o systemie kontroli społecznej, to ten system będzie gorzej funkcjonował. Dlatego nie wierz politykom, a skoro już uwierzysz i chcesz ich przesłanie glosić dalej, przynajmniej weź od nich za to pieniądze:))))))
A co do tego kraju, może nie jest najlepszy, ale w jakim innym moglbym spotkać tak uroczą i fascynującą osobę jak ty?
Posted: 01.03.2010, 19:49
oceń:
admin
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
12.03.12
postów:
532
temat chyba mocno zboczył, hehe, z ratowania Rożnowic i Roberta na ulubioną rozrywkę wielu Polaków, utyskiwanie na własny kraj,
zacytuję tutaj Kennedy'ego: nie pytaj co Ameryka może zrobić dla ciebie, powiedz co ty możesz zrobić dla Ameryki.
dodam, że mnie się ten kraj podoba, dumny jestem z tego, że jestem Polakiem, w wakacje wybieram się na wyprawę rowerową na Roztocze, przepiękna kraina, dotrę pod ukraińską granicę, już nie mogę się doczekać
no i gdzie jak nie w takim wspaniałym kraju powstałaby taka organizacja jak MONAR, od 32 lat pomagająca uzależnionym, dzięki której tysiące osób wróciło do normalnego, fajnego, ciekawego życia ?
Posted: 01.03.2010, 22:01
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
[quote=Berta]Wiesz ja to jak bym miała takie zdanie o tym kraju to bym robiła wszystko aby w nim nie mieszkać...[/quote]
Docelowo taki jest plan, w ciągu max 3 lat ma mnie tu nie być. Jak nie wyjdzie z krajem, o którym myślę (nauka hiszpańskiego w toku), to zawsze kuzynka w Nowym Jorku czeka. Zobaczymy.
[quote=szuwar] Dlatego nie wierz politykom, a skoro już uwierzysz i chcesz ich przesłanie glosić dalej, przynajmniej weź od nich za to pieniądze:)[/quote]
Nie wierzę politykom, ale wyciągam ze wszystkiego własne wnioski.
[quote=szuwar] Bo jeśli ludzie z niechęcią bedą mysleć o systemie kontroli społecznej, to ten system będzie gorzej funkcjonował.[/quote]
Na co mi system, który kontroluje mnie na każdym kroku? Który łączy państwo z kościołem, mówi mi, kiedy mam rodzić dzieci, czy mam je rodzić (a mam, bo przecież usunąć nie wolno, choćbym była największą światową patologią). Ba, jeżeli okaże się, że dziecka mieć nie mogę, a chcę, to nawet na In Vitro nie bardzo chce się ten genialny system zgodzić. To, co zaczyna się od jakiegoś czasu dziać w naszym kraju to jakaś dziwna Orwellowska wizja. Chcę żyć w miejscu, gdzie mam prawo wybierać i ewentualnie ponosić konsekwencje swoich złych decyzji, gdzie będę mogła przejść się ze swoją czarną narzeczoną przez centrum miasta za rękę i żaden idiota nie zrobi z tego wielkiego halo. Chcę mieć dobrą opiekę medyczną, a jadąc autostradą nie modlić się, żeby nie urwać zawieszenia na kolejnej dziurze. Chcę także, żeby ten cudowny system zaczął łapać prawdziwych bandziorów, a nie latał za szczeniakami, którzy pod blokiem jarają zielsko zakoszone starszemu bratu. Tego wszystkiego przez długi czas w Polsce raczej nie dostanę.
[quote=cute]problem PL nie polega jednak, moim zdaniem, na namnożeniu -fobii i -izmów, ale na dwubiegunowym schorzeniu spowodowanym położeniem geograficznym
bo być na granicy wschodu i zachodu, jest jak bycie rozciągniętym na kole[/quote]
Nie do końca się zgodzę. Problem Polski i mentalności obywateli wynika głównie z uwarunkowań historyczno - politycznych. Wiadomo, jak nie wojna, to zabory i tak w kółko. Biorąc pod uwagę kraj wolny, jesteśmy w tym temacie stosunkowo nowi i ze dwa pokolenia muszą wymrzeć, żeby pojęcie tolerancji nabrało nieco innego znaczenia niż to, które obserwujemy dzisiaj.
[quote=admin]no i gdzie jak nie w takim wspaniałym kraju powstałaby taka organizacja jak MONAR, od 32 lat pomagająca uzależnionym, dzięki której tysiące osób wróciło do normalnego, fajnego, ciekawego życia ?[/quote]
Struktura i działanie Monaru są w dużej mierze oparte na działaniu amerykańskiego Narcononu (początki programowe - 1966 rok) i zaadoptowane na nasze polskie warunki. Tak wiem, teraz bawi się tym kościół Scjentologiczny. Ja mówię o organizacji "pierwotnej".
Posted: 01.03.2010, 22:28
oceń:
admin
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
12.03.12
postów:
532
[quote]Struktura i działanie Monaru są w dużej mierze oparte na działaniu amerykańskiego Narcononu (początki programowe - 1966 rok) i zaadoptowane na nasze polskie warunki. Tak wiem, teraz bawi się tym kościół Scjentologiczny. Ja mówię o organizacji "pierwotnej".[/quote]
Karo, gdzieś ty wytrzasnęła takiego niusa ??!! we wszystkich opracowaniach na temat Monaru podają jako pierwowzór Synanon założony przez Charlesa Dedericha i opisany przez Kazimierza Jankowskiego w książce "Mój Shambala"
i to jest prawda, byłem tam i widziałem to
a propos Narcononu:
[quote]Narconon - program profilakyki antynarkotykowej Kościoła Scjentologicznego - otrzymał negatywną ocenę podczas testów przeprowadzonych przez grupę badaczy ds. zdrowia publicznego.
Eksperci przeprowadzili analizę programu na zlecenie administracji szkół San Francisco.
Narconon "często przedstawia nieaktualne, nie oparte na dowodach i czasem faktycznie niedokładne podejście, które nie służyło dobrze uczniom przez dekady" - podsumował badanie Steve Heilig, dyrektor ds. zdrowia i edukacji w San Francisco Medical Society.
Analizę przeprowadziło 5 niezależnych ekspertów w dziedzinie uzależnień narkotykowych. Po badaniu jeden z ekspertów stwierdził: "Jako rodzic nie chciałbym, by moje dziecko uczestniczyło w takim rodzaju 'edukacji'".
Heilig stwierdził, że Narconon zawiera "faktyczne błędy w podstawowych koncepcjach takich, jak efekty fizyczne i mentalne, uzależnienie, a nawet pisownia".
Dyrektor Narcononu, Clark Carr oczywiście nie przejął się tymi wynikami. Próbował nawet podważyć autorytet badaczy. Stwierdził, że lekarzom, którzy "aprobują używanie tzw. kontrolowanych narkotyków nie można powierzać analizy programu popierającego życie totalnie wolne od narkotyków".
"Będziemy kontynuować pracę nad pomocą dzieciom z San Francisco, by nauczyły się faktycznych i ważnych prawd o narkotykach" - dodał.
Warto tu przypomnieć, czym są te "ważne i faktyczne prawdy". Otóż program Narconon naucza, że wszelkie rodzaje narkotyków kumulują się w tkance tłuszczowej, gdzie powodują powracający głód narkotyczny przez miesiące lub lata. Narkotyki w tkance tłuszczowej mogą powodować nawroty nawet lata po porzuceniu nałogu! Jednak zażywanie niacyny usuwa narkotyki z tłuszczu. Z kolei wizyta w saunie pozwala usunąć je z ciała, zaś przy wydobywaniu się narkotyków z ciała produkowana jest kolorowa ciecz.
[color=blue]Narconon został współzałożony przez Rona Hubbarda w 1966 roku. Pod koniec lat 70-tych dodano pomysł o saunach i niacynie.[/color][/quote]
Posted: 01.03.2010, 22:37
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
A o Synanonie też coś było, ten Narconon mi się wrył w pamięć nie wiem czemu. Notorycznie mylę te dwie nazwy, nic nie poradzę Nie pamiętam już skąd mam tego newsa, kiedyś gdzieś z jakiegoś opracowania dotyczącego leczenia uzależnień na świecie w oparciu o jakieśtam standardy, nie wiem czy przypadkiem nie trafiłam na niego produkując tekst o Jellince. Swoją drogą to aż wstyd mieć taką sklerozę, bo historię Monaru czytałam, także teksty jeszcze śp. Marka.
Mój błąd, przyznaję się, ale Ty musisz przyznać, że ładnie to wyszło i musiałeś o pierwowzorze wspomnieć
Haha, apropos Narcononu to jest jeszcze całkiem zgrabnie w Krysi Berlińskiej przedstawiony. Dotykanie ścian, gadanie do piłek, ale to już czasy nieco współcześniejsze niż te, w które ja się zgłębiałam
napisany przez: KARO, 01-03-2010 - 22:42
Posted: 02.03.2010, 14:26
oceń:
rezydent
zarejestrowany:
październik 2009
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
08.05.12
postów:
133
Witaj Karo.
Odpowiedzialaś na wszystkie poboczne elementy
mojego postu: 01.03.2010, 20:14
Natomiast kwestię zasadniczą zbyłas milczeniem:)))))))))))))))))))
Posted: 02.03.2010, 20:27
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
luty 2010
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
15.08.10
postów:
14
I co to wszystko ma do Roznowic i Roberta?
Posted: 02.03.2010, 20:48
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
listopad 2003
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
21.05.12
postów:
16
.....coś nawrotami mi tu śmierdzi
(i od razu - do orto(f)doksów).....
...naprawdę dyskusja zakończyła już dawno temat
Posted: 02.03.2010, 22:17
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
Szuwar, jaką kwestię zasadniczą? Tą może?
[quote=szuwar]A co do tego kraju, może nie jest najlepszy, ale w jakim innym moglbym spotkać tak uroczą i fascynującą osobę jak ty?[/quote]
Z wrodzonej skromności pominęłam Mam kilka krajów na oku, gdzie mogłoby żyć mi się całkiem całkiem
No, my tu gadu gadu, a Rożnowice trzeba ratować. Kudłaty zaginął w akcji.
Posted: 03.03.2010, 12:49
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
marzec 2010
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
03.03.10
postów:
1
Witam wszystkich serdecznie.Jestem neofitką ośrodka w zbicku gdzie również Robert Humki jest liderem .Słyszałam o jego kłopotach i powiem szczerze Kudłaaty że jest tak jak ktoś tu już wspomniał ,gdyby Robert potrzebował pomocy to by ją przyją a tak nawiasem mówiąc jest on osobą że zawsze spada na cztery łapy .Też byłam i jestem wścikła ta te zmiany ale cóż my nic nie możemy zrobić .Jestem pewna że on jako jedyny w Polsce powinien uczyć swoich następców ! Kudłaty jak go spotkasz to go pozdrów od Siwej i trybika ze zbicka bardzo cię proszę bo my jesteśmy w zbicku raz do roku a i tak czasem niestety go tam nie ma .Może ktoś wie kiedy rocznica w rożnowicach ? Bo to dobra okazja na spotkanie starych znajomych .Pozdrawiam też kaśkę Zimowską no teraz już Holc .uSciski dla wszystkich których znam i nie !