<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 08 lutego 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:944

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:80
W tym miesiącu:2095
W tym roku:11432
Ogólnie:1910490

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
agresja
  • Posted: 09.02.2010, 20:45
     
    magdaL
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     maj 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    09.02.10
    postów:
    9
    po czym syn moze byc agresywny???? bezsilnosc mnie dobija :(
  • Posted: 12.02.2010, 14:11
     
    slaw60
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     grudzień 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.02.10
    postów:
    59
    "... po czym syn moze byc agresywny????..." icon_lol dobre ...po wszystkim ,może to alkohol ,może prochy ?(amfetamina) ,a może coś innego...nie napisałaś nic o nim ,a chcesz odpowiedzi ... icon_frown
    pozdrawiam
  • Posted: 12.02.2010, 17:44
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Hmmm. Sław mnie ubiegł icon_biggrin

    Jeżeli weźmiemy pod lupę moje stosunki z rodzicami, robię się agresywna gdy:

    - po raz setny mówię matce, że nie musi sprzątać MOICH ciuchów z MOJEGO fotela w MOIM pokoju, bo jak wrócę jutro to je wrzucę do szafy i będzie git, a ona nadal swoje
    - zadaje się mi idiotyczne pytania w stylu "a z kim rozmawiasz?" (tak tylko dla zasady) wiedząc, że informacja ta nic nikomu nie da, bo pacjenta i tak nie znają
    - gdy wracam z pracy i słyszę: no ale pizza to nie jedzenie, zjedz obiad
    - kolejne pytanie:" co dziś robiłaś w pracy?" i mogę do usranej śmierci tłumaczyć, że instalowałam oprogramowanie do plotera, bo mogę być pewna, że pojawi się pytanie: a co to jest ploter?
    - generalnie zadawanie głupich pytań, które i tak nic nie wyjaśniają i jeszcze mniej mają na celu


    A JUŻ NAJBARDZIEJ MNIE WK****A, KIEDY PYTAM STARSZYCH: "GDZIE JEST MÓJ KOT?" NA CO DOSTAJĘ ODPOWIEDŹ: "ZADZWOŃ DO NIEGO, MOŻE PIES GO ZJADŁ". <= tak tak, wychowałam sobie rodziców, podłapali moje teksty w stylu: "co? wiadro!" i zabijają mnie moją własną bronią.


    Magda, nikt Ci nie da sensownej odpowiedzi jeżeli nie podasz konkretów.





  • Posted: 12.02.2010, 17:46
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.02.12
    postów:
    862
    może urodził się psychopata albo stał się socjopatą?? a może źle wychowany bo zawsze wszystko dostawał, a może ćpa a może pije???? więcej , coś więcej oczywiście napisz , trochę się z Tobą przekomarzamy teraz bo właściwie nic nie napisałaś icon_wink .

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 12.02.2010, 22:03
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.02.12
    postów:
    831
    Józef, dobre icon_biggrin

    A może była pełnia księżyca? A może miał okres? Eee, to ostatnie chyba odpada icon_lol

    Magda, chcemy Ci powiedzieć, że nie mamy pojęcia co jest z Twoim synem, bo i skąd mamy to wiedzieć.


    człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
    i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...


    WT
  • Posted: 14.02.2010, 10:20
       
    zami
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     listopad 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    19.01.12
    postów:
    37
    Karo bardzo obrazowo i trafnie opisała, jak w tej chorobie najczęściej wyglądają kontakty z rodzicami.
    Rodzic czuje się, jak w towarzystwie bomby z zapalnikiem wrażliwym na nieznany czynnik wywołujący eksplozję. Nie wiadomo, czy słowo, czy gest, czy brak słów są w stanie wywołać wybuch agresji.
    Zdrowy syn rozmawia z nami na różne tematy i nie "jeży się" przy naszych "naiwnych" pytaniach.

    Pozdrawiam
  • Posted: 14.02.2010, 10:47
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.02.12
    postów:
    831
    Zami, sugerujesz, że KARO jest chora? icon_razz


    człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
    i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...


    WT
  • Posted: 14.02.2010, 11:06
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.02.12
    postów:
    862
    hi hi pewnie jak wielu z nas

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 14.02.2010, 11:57
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Przyznaję się bez bicia icon_lol Moje zaburzenie objawia się zwłaszcza, kiedy wracam z pracy i na dzień dobry słyszę, że pies mi kota zjadł. Muszę się leczyć na nogi, bo na głowę to już nie ma szans i nadziei icon_lol



Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski