Witam !! chciałbym poznać zdanie osób odwiedzających ten serwis na temat legalizacji narkotyków .. ja osobiście błądze w tym temacie .. nie mam konkretnego zdania .. z góry dziękuje za wszystkie odpisy :) narazie
Posted: 12.11.2005, 19:57
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
Tak ostatnio też zastanawiałam się co tak naprawde rodacy uwazaja na ten temat. Czy w Polsce powinny być zalegalizowane narkotyki ??????????????????????
Zdecydowanie nie!!! Chodzi mi o "twarde". Co do trawki nie mam zdania.
Posted: 19.12.2005, 21:07
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
moim zdaniem, nie ma podziału na miekkie narkotyki i twarde, to tak jak byśmy dzielili alkohol i wmawiali komu tam chcemy, że piwo to nie alk. komuś zależy na tym żeby panowała powrzechna opinia o małej szkodliwości trawki i ktoś chce wprowadzać w życie zamęt pt. jest podział.......tak napradwde w ten sposób jest ułatwiane przekroczenie granicy, jakże niebezpiecznej pt. narkotyki, argumenty typu, trawka nie uzależnia to bzdura, jeżeli ktoś nie wie to uzależnia psychicznie, dodam że jest to uzależnienie które się leczy w ośrodkach stacjonarnych 2 lata, leczenie uzależnienia fizycznego trwa do 3 tygodni, wnioski zatem nasówają się same, które jest gorsze, warto nadmienić że ukonczenie 2-letniej terapii wcale nie konczy się dostaniem gwarancji na nie branie, uzależ. psychi. pozostaje do konca życia......trawka to magiczna granica, którą jak się zdecydujemy przekroczyć to warto wiedzieć na co się porywamy......wiekszość osób-pacjentów leczących się w ośrodkach stacjonarnych to kolesie którzy zaczynali od stafu, pozatym siła doznań które nam niewątpliwie dostarcza w poczatkowej fazie sie skonczy, predzej czy póżniej się skonczy....u jednego szybciej u drugiego wolniej, zatem nie warto się kierować i brać za przykład kogoś kto jara zielsko 6 lat i nie siegnął po coś dalej....to nie znaczy że z nami bedzie tak samo.....najczesciej jest tak że znudzenie i obycie przychodzi, plus zamułka i zawieszki, chcemy czegoś innego i wiadomo co się wtedy robi......jeżeli chodzi o szkodliwość szanownej, to nie przekonują mnie argumenty mówiące że trawka to naturalna roslinka rosnąca w ziemi.....owszem rośnie w ziemi, ale nie wiemy czym była psikana itd....dodam jako ciekawostke, że trawka którą jarali hipisi, czy pan clinton 30 lat temu, nie ma nic wspólnego z tą obecną na rynku.....tamta zawierała od 4-6 procent, tajemniczego związku pt. THC, ta która jest teraz w sprzedaży ma od 40-60 % THC, jest różnica.........komuś zalezy żeby była jak najmocniejsza, nie trzeba nawet pisac komu......jak jeszcze szkodzi zielsko? dziury w głowie, czyli problemy z zapamietywaniem i z koncentracją, "wyluzowanie" to nic innego jak zespół amotywacyjny-mamy wszystko w dupie, oddalają się nasze cele życiowe, plany, marzenia, pozatym tajemniczy związek jakim jest THC łaczy się w naszym organiźmie z czymś innym, niź reszta narkotyków....łaczy się z tłuszczami i jest znacznie wolniej i dłużej wydalany z naszego organizmu, dodam że meskie gonady i żenskie jajniki, odpowiedzialne za rozmnażanie to też tkanka tłuszczowa, wystepuje też uszkodzenie kodu genetycznego DNA, RNA i pojawiają się tam tego typu historie jak obniżona liczba hromosonów do np. 20.....zatem komu zalezy na mitach takich jak.....trawka mniej szkodzi od papierosów, to miekki narkotyk i że nie uzaleznia....moim zdaniem po pierwsze dilerą po drugie kolesią zafascynowanym jaraniem zielska po trzecie tym którzy myślą, że legalizacja spowoduje obniżenie liczby osób sięgających po nią, dostarczy dodatkowe wpływy do budżetu państwa, plus myślą że zniknie dilerka........ja uważam że dilerka nie zniknie, każdy kto był w amsterdamie wie że na każdym rogu, w pobliżu każdego kofi szopu można kupić taniej u dilera staf, zatem dilerzy nie znikneli, siłe i determinacje ludzi szukających dodatkowych wpływów do budżetu państwa z racji zalegalizowania trawki, warto było by wykorzystać do mądrzejszych celów..........ja tyle w tym temacie:) kto chce podjąc ryzyko, tłumacząc sobie w główce że ze mną bedzie inaczej, niech podejmuje, ale wiedźcie NIE WARTO, przekraczać tej granicy, jestem zdecydowanie przeciw ..........PS. legalizacja w holandi miała coś na celu, chodziło o obniżenie liczby osób uzależnionych od heroiny i kokainy, co się udało w pierwszych poczatkowych latach....co nastąpiło póżniej? nastąpił drastyczny wzrost liczby osób uzależnionych od opiatów i koki, wiekszy niż przed legalizacją, bo oprócz tego, ze jest ona tam legalnie do kupienia w specialnie przeznaczonych do tego miejscach, to nie mówi się już że w holandii jest tak dużo osob uzależnionych od hery i koki.......daje też to myślenia fakt że takich krajów jak hol. jest na całym świecie ile?? no właśnie to też w skali świata daje to myślenia.....gdyby to było takie kolorowe, fajne i bezpieczne, miało wyeliminować dilerów, załatać dziure budźetową, nie prowadziło do nastepnych narkotyków....to wiecej krajów by ja zalegalizowało........dzieki nara ładowara
Posted: 19.12.2005, 21:17
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
maj 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
27.01.11
postów:
61
oooojjjj, wylogowało mnie w trakcie pisania:)) pozdrawiam i życze wszystkim wesołych, zdrowych i pogodnych świąt Bożonarodzeniowych.....
Posted: 19.12.2005, 21:29
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
Ernest zapraszam do ew. dyskusji na forum kanaby - tutaj kasuja mi posty jak cos nie tak napisze, dlatego skupie sie tylko na 2 neutralnych punktach nie wchodzac w szczegoly :D
odnosnie zdania "gdyby to bylo kolorowe wiecej krajow by to zrobilo", przypomne tylko ze po pierwsze mamy ONZ i ich glupie przepisy, po drugie presje USA, po trzecie... po trzecie, surowce do produkcji najciezszych narkotykow sa sprowadzane do naszego kraju z zamowien urzednikow rzadowych. i znikaja. naprawde majac kilkadziesiat miliardow roczengo obrotu nasza krajowa mafia moze ustalic kazdy jeden przepis.
bylbym wdzieczny gdybys wygrzebal zrodlo ktorym posilkujesz sie twierdzac ze w Holandii wzroslo spozycie "twardych", z tego co wiem jest tam ciagle, od kilkudziesieciu lat, jeden z najnizszych przyrostow uzaleznien na swiecie. natomiast maja olbrzymie rzesze jadacych tam sie leczyc (co automatycznie nabija "ilosc bioracych" w kraju) no i oczywiscie najwieksza ilosc zarejestrowanych narkomanow, z oczywistych wzgledow - tam narkoman otrzymuje pomoc a nie kare wiezienia.
Posted: 19.12.2005, 21:37
oceń:
monarowiec
zarejestrowany:
wrzesień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
25.11.06
postów:
110
Witam
Jestem stanowczo przeciw legalizacji wszystkich narkotyków :!: i zgadzam się z Ernestem.
Posted: 19.12.2005, 21:38
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
tomtom, a po czwarte, jesteśmy jednym z największych producentów amfetaminy na Europę (jeśli nie największym, ale pamięć już nie ta;)). Tak wspomniane ku pamięci i dla przemyślenia ewentualnych zainteresowanych tematem.
Posted: 19.12.2005, 21:50
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
nie tylko amfetaminy, takze extasy.. marihuane kazdy moze hodowac w piwnicy ale gdyby nie to bylibysmy najwiekszym producentem rowniez zielska
pozdrawiam ludzi walczacych o prawa producentow i sprzedawcow narkotykow :D
Posted: 19.12.2005, 21:52
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
maj 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
27.01.11
postów:
61
można dyskutować z ludźmi do których coś dociera, trafiłeś to na forum bo chciałeś skorzystać z naszej wiedzy, czy doświadczenia, wiec korzystaj .......bo jak narazie to widze, że tobie chodzi o licytowanie sie na argumenty.......a ja tego nie potrzebuje........pozatym to nie jest tematem dyskusji........wiec korzystaj z naszej wiedzy, albo giń:)) ernest-na wypadek wiadomy:))
Posted: 19.12.2005, 21:58
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
y0, tak sie sklada ze to TY wywaliles kilkadziesiat argumentow, ja zadalem jedynie pytanie o zrodlo z ktorego czerpales wiedze nt. ilosci uzaleznionych w netherlands (no i podalem ciekawe fakty ktore, mam nadzieje, uzupelnia Twoja wiedze)
mnie dysputa na ten temat ani ziebi ani grzeje, jak chcesz skorzystac z mojej wiedzy zapraszam do miejsca gdzie zamieszczanie takich argumentow jakie przedstawiles tutaj ma sens, czyli zapraszam na forum kanaby. na tym foro wole jednak zadawac pytania i korzystac z Twojej wiedzy a nie przekonywac.
Posted: 19.12.2005, 22:06
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
wrzesień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.08.07
postów:
10
erneście, dlaczego zawsze rozmowa z tobą kończy się: nie będę z tobą dyskutować? wybacz, ale nie jesteś alfą i omegą, a czytam twoje posty i takie wrażenie odniosłem, pozdrawiam
Posted: 19.12.2005, 22:19
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
Nie można zalegalizować z całą stanowczością NIE!!!