<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:167
W tym miesiącu:5962
W tym roku:42726
Ogólnie:1941784

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
i minal miesiac
  • Posted: 24.07.2009, 18:47
     
    shiva
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     kwiecień 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    23.05.11
    postów:
    297
    Minal miesiac od tego dnia. MJ ktory spelnial amerykanskie marzenie odszedl na zawsze.
    Co pozostalo? Banda smiesznych epigonow.

    Nigdy nie nalezalam do Michael-Jackson-Fans, ale nigdy nie mialam nic przeciwko niemu.
    Nigdy tez nie wpadlam na pomysl aby kupic sobie ktorys z jego albumow. W latach 80tych nie bylo mozliwosci ogladania MTV, youtube itd. Wybor magazynow muzycznych w pobliskim kiosku pozostawial rowzniez wiele do zyczenia. Pamietam jak zawsze cieszylam sie na Teleexpress, gdzie Marek Sierocki pokazywal teledyski. I pamietam kiedy po raz pierwszy ogladalam "Billie Jean","Beat It", "Thriller", "Bad" czy "Smooth Criminal" (ostatni do dzis musze przyznac lubie).
    To byly czasy kiedy mialam jakies 11 czy 12 lat. Wtedy tez zaczela i jednoczesnie zakonczyla sie moja muzyczna "przygoda" z Michael Jacksons music.
    Tutaj spotkacie sie z obserwacjami wielbicielki rocka i punk rocka, ktora obiektywnie moze popatrzec wstecz na tworczosc MJ.
    Nie mam zamiaru krytykowac jego tworczosci, nie mam rowniez zamiaru wychwalac go pod niebiosa, jak robia to teraz nowo narodzeni "fans".

    Dla mnie osobiscie smierc Jacksona jest koncem jednej, wielkiej epoki. Mimo to uwazam iz nalezy popatrzec na niego jako postac czy osobowosc na trzezwo.

    Te same, media, ktore teraz placza nad jego smiercia i skladaja mu czesc jako "King of pop", jeszcze kilka tygodni temu traktowaly go jako "bad joke".
    Moze nalezaloby zadac pytanie: "gdzie byliscie wszyscy w ciagu ostatnich 15 lat????"

    Nie wiem co sklania mlode dziewczeta do tapetowania pokoju wizerunkiem swoich idoli, gdyz u mnie na scianie nigdy nie wisialy plakaty, ale ta dziwacznosc a moze nadzwyczajnosc MJ chyba bardziej doprowadzila do tego, iz na poczatku lat 90tych tlumy dziewczat odwrocily sie od niego idac sladami Cobaina czy Bon Jovi. W roku 91, kiedy to album Nirvany Nevermind zepchnal ze szczytow list przebojow Dangerous Jacksona, znalazlo sie kilka osob, ktore okreslily to wtedy jako "smiertelny cios dla lat 80tych".

    Nie bedac w stanie utrzymac swojej popularnosci w latach 90tych i 2tysiecznych (spowodowane bylo to brakiem talentu do taniego sexappeal, ktory pomogl przetrwac Madonnie), MJ bedzie zawsze reprezentowal lata 80te.

    Moja pierwsza mysl jaka mi przeciala przez glowe kiedy siedzac tamtej nocy przed komputerem dowiedzialam sie o jego smierci byla: "teraz naprawde umarly lata 80te". przez chwile bylo mi nawet smutno, gdyz zdalam sobie sprawe z tego iz wlasnie ostatecznie zakonczyl sie kawalek mojego dziecinstwa.

    Wracajac do MJ. Mysle ze tak naprawde to nikomu nie udalo sie go poznac naprawde.
    Ja osobiscie widzialam w nim zawsze kogos, kto usilowal zyc tak jak jemu sie to podobalo i robil wszystko w tym kierunku. e sie rozwodzic na temat ekscentrycznego zycia MJ, gdyz po 1 malo o tym wiem a temu co glosza media i tak nie wierze, po 2gie jego talent i wklad jaki wlozyl w rozwoj muzyki wydaja mi sie znacznie wazniejsze.

    Nie wiem czy Michael Jackson jest ikona ale wiem jedno ze zasluzyl na szacunek i niezaleznie od tego jakie sie ma upodobania muzyczne nalezy sie odniesc do jego tworczosci z szacunkiem, podobnie jak do tworczosci Sinatry, Elvisa czy The Beatles.
    Moze trzeba poprostu przeczekac dziesiatki lat aby lepiej okreslic znaczenie jego muzyki i moc wtedy powiedziec ze jego tworczosc na zawsze zapisala sie do historii muzyki.

    Na dzien dzisiejszy mozna powiedziec iz tworczosc ta jest bezdyskusyjnie muzyka Pop lat 80tych dodatkowo z wykorzystaniem innych mozliwosci jak np. solowka Eddie Van Halens w Beat It, brzmienie basu w Bad, czy jego specyficzne i po czesci kiczowate Videos. Jackson byl pierwszym, ktory wiedzial jak wykorzystac i polaczyc mozliwosci techniczne do swoich produkcjach i byl konsekwentny w swoich dzialaniach pod haslem: "I love to entertain you".

    Jak tak popatrze na dzisiejszych kandydatow na liscie ikon muzyki Pop, to musze z cala pewnoscia przyznac, iz Michael Jackson wyprzedza ich wszystkich na kazdej linii.

    Sluchajac i ogladajac clips jak Billie Jean, mozna stwierdzic iz porownujac to z tym co sie dzisiaj okresla mianem muzyki, utwory Jacksona brzmia jak utwory klasycznych komponistow.

    Przykladow na to dlugo szukac nie trzeba. Jeszcze 2 tyg. temu na 1wszymbojow w USA byl numer prze miejscu list przebojow byl numer "Boom Boom Pow" grupy Black Eyed Peas.
    Ten kawalek jest nawet jesli chodzi o dzisiejsze czasy jest nazwijmy to uchybieniem o czym moze swiadczyc fragment tekstu: "I?m so 3008. You?re so 2000 and late".

    Porownajmy ten utwor z piosenka Billie Jean, ktora MJ jak wiekszosc swoich Hits sam napisal. Szczegolnie zdanie "The kid is not my son". Najpierw slychac dobitna wrecz symfoniczna muzyke.
    Mozna odniesc wrazenie jakby tanczylo sie na drabinie wszystkich tonow w gore i w dol, w sposob w jaki tanczyl ten mezczyzna na scenie.
    Dla porownania wezmy teraz jako kandydata nr. 1 J. Timberlake, tzw. Prince of Pop, i jego powiedzmy najwazniejszy i slawny utwor Sexyback. Melodia ktorej tutaj nie mozna odkryc bardzo slaba jakosc nadaja temu bardzo zwiotczaly charakter. Dodatkowo uwazam za obraze oferte Timberlake, aby przejac zaplanowane koncerty Jacksona w Londynie.

    Przejdzmy do tekstow: "She?s just a girl who says that I am the one, but the kid is not my son".
    Jackson porusza tutaj bardzo trudny temat ale robi to w tak subtelny sposob, iz mlodziez nie ma pojecia o czym on spiewa. Porownajmy to teraz z aktualnym numerem z list, czyli wywolujacym u mnie atak wymiotny kawalkiem: Song LoveGame tworczosci Lady Gaga, w ktorym wielokrotnie slychac oredzie: "I wanna take a ride on your disco stick".
    Wracajac do MJ to jesli chodzi o tematyke seksualna to Billie Jean byl wyjatkiem. Jego teksty poruszaja tematy ktore mialy poprawic spoleczenstwo, Jego teksty zwracaja uwage na to iz
    chce zmienic/naprawic publicznosc. a nie z nia spac!!!!

    Ci Justins i Gagas obecnego stulecia, skoncentrowani na seksualnosci, majacy absolutny brak jakiejkolwiek fantazji, maja w swoich sexy cialach mniej talentu niz Jackson w 1 palcu.

    Od momentu smierci Jacksona wszystkie popstars twierdza, iz to on mial na nich wszystkich tak ogromny wplyw. Wielu jest bardzo utwirdzonych w przekonaniu, iz nie trzeba miec dobrego glosu, muzykalnych zdolnosci czy tez zdolnosci komponowania i pisania tekstwo, wystarczy aby opanowac jakis prowokacyjny taniec, czego przykladem sa Pussycat Dolls czy Usher.

    Dlatego tez jak tak popatrze w jaki sposob muzyka ostatnich 20 lat spadla na psy, mimo iz nie bylam i nie jestem fanem Jacksona, bardzo oplakuje jego smierc.

    Przeczytalam takie zdanie: jesli zmarli po smierci moga przyjac upragniona forme, to Jackson jest teraz i pozostanie na zawsze 8latkiem, ktory nie musi harowac jak wol, tlumaczyc sie mediom z tego jak zyje, tylko z ogromna radoscia wspina sie na drzewa. Wtedy naprawde czulby sie dobrze w swojej skorze.





  • Posted: 24.07.2009, 20:13
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Oj siostro, trochę się zagalopowałaś chyba. Porównywanie Jacksona do Gagi jest trochę jak porównywanie Mieczysława Fogga do Dody. Czyli: klasyka i talent kontra medialny produkt i tandeta. Teksty takich wykonawców jak Usher, BEP czy inna Britney są znakiem naszych czasów. Dzisiaj podejście do seksualności w mediach jest inne niż te 20 lat temu, inne są też kanony tego, co jest trendy czy co może szokować. Tego nie przeskoczymy. Za kolejne 20 lat pewnie będzimy mieć do czynienia z sytuacją, kiedy nasze dzieci patrząc na fotkę Gagi będą miały niesamowity ubaw z "tej dziwacznej cnotki".

    Poza tym:

    [quote=O.S.T.R. - "Ty sobie możesz"] "Nie masz talentu, możesz pokazać cycki"[/quote]

    Kiedyś liczył się talent, dziś skandal i zaistnieć może byle Cichopek. Nikogo to nie szokuje, choć na szczęście całą masę dziwi i zniesmacza, w tym także mnie.

    Co do Michaela to mam do niego stosunek podobny jak do najbrzydszej kobiety szołbizu :P czyli Davida Bowie: Fanką nie jestem, ale włączyć raz na jakiś cas lubię, bo jest kilka takich kawałków, które mnie ruszają. "Who is it?" z albumu Dangerous MJ albo dajmy na to "Station to Station" czy "Cat People" Davida. Poza tym, te dwie postacie są dla mnie symbolami pewnej epoki, nie do ruszenia tak jak Cobain, Magik, 2Pac, Sinatra czy Velvet Undergorund. Więkoszość z listy nie żyje, ale nie ma to większego znaczenia w chwili, gdy mówimy o czyjejś "wielkości". Dla porównania, taka Madonna już nie przemawia do mni tak bardzo jak reszta.

    Istnieje jakaś taka dziwna tendencja, że gdy ktoś umiera, to nagle przybywa mu fanów, bije rekordy stacji radiowych itp. Już Van Gogh udowodnił, że geniusza docenia się po śmierci, choćbyś całe życie na głowie stawał, to będziesz i tak może genialnym, ale głównie nieszkodliwym wariatem. Genialnym, nowatorskim, oryginalnym, ale nadal wariatem.

    Pokusiłabym się o jeszcze jedno stwierdzenie (tak apropos Gagi), że każde kolejne pokolenie ma coraz bardziej zjechany gust muzyczny, ale byłaby to bzdura. Fakt faktem, za czasów MJ też istniała masa mniejszych gwiazdek, o których nikt dzisiaj nie pamięta, a które wręcz rozpaczliwie starały się wypłynąć. Na przestrzeni czasu obroni się tylko prawdziwa wielkość i to potwierdziło się nie po raz pierwszy.

    A co się stanie ze wszystkimi wannabies? Dzisiaj mamy przynajmniej YouTube, które ratuje sytuację i nie trzeba spędzać całego dnia przed VH1. Będzie się z czego śmiać za kolejne 20 lat.




    napisany przez: KARO, 24-07-2009 - 20:16



  • Posted: 25.07.2009, 15:55
     
    soldus1402
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     listopad 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    25.07.09
    postów:
    35
    No i swietnie, ze Karo ratuje honor ulicy i wymienia Mistrza Ceremonii Króla Magika Zmazika Pierwszego:) Geniusz, kwintesencja słowa, prywatny guru mojej szarokomórkowej sekty. Umarła Król! Niech żyje król! Życie toczyć się będzie dalej. Polski rap ma się dobrze bez Piotrka, to tym bardziej komercyjny gniot zwany POP (skrót od: "Pie*dol!Och! Pie*dol!") przeżyje bez swojego króla. Niech mu niebo lekkim będzie i piekło też:)



    napisany przez: Hefaren, 25-07-2009 - 20:40

    Muzyka
    Baudelaire Charles

    Muzyka mnie ogarnia niekiedy jak morze!
    Ku mojej gwieździe bladej
    Pod stropem mgły lub w puste eteru przestworze
    Rozpinam żagle.
  • Posted: 25.07.2009, 19:07
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    WIELKA MUZA obroni się sama, ludzie do dzisiaj inspirują się, przeżywają słuchając WIELKICH rocka, takich jak Jimi Hendrix, Led Zeppelin, Janis Joplin, The Doors czy The Beatles, pożyjemy, zobaczymy czy za 30-40 lat podobne emocje będzie budził ś.p. M.J.


    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 25.07.2009, 20:59
     
    Hefaren
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     listopad 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.12.11
    postów:
    562
    Nie jestem fanką Jacksona, jednak absolutnie jego muzyka mi nie przeszkadza. Co więcej kilka kawałków naprawde podoba mi się do dziś. Oceniac człowieka prywatnie nie będe, bo nie o to tu chodzi ale i nie ma sensu, każda osoba publiczna zostaje "oplotkowana".

    Facet zmarł, tak jak reszta większych bądz mniejszych artystów. Faktem jest ,ze człowiek odwalił kawałek dobrej muzyki. Muzyka przetrwa swojego stwórce i w tym przypadku prawdopodobnie tak bedzie.

    Mariusz dobrze napisał "WIELKA MUZA obroni sie sama" . Skoro sa ludzie dla
    których muzyka to coś więcej niż kilka dźwieków, to zostaje zapamietana na dłużej, pytanie tylko na jak długo. I czy nie przyćmią jej te wszystkie paskudne wg. mnie nowe rodzaje muzyki, których osobiście nie znoszę, a masa ludzi słucha.
    Hmmm jesli do tej pory ludzie słuchają muzy z odległych lat i sa takie jednostki ( i ja icon_biggrin ) to pewnie znajdą sie tacy dla których muzyka Jacksona będzie wiecznie żywa.



    napisany przez: Hefaren, 25-07-2009 - 21:04



    "chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
    *
    [URL=http://miniurl.pl/rgl] Regulamin Forum[/URL]
    [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/197/kotekeo0yz3wh4.jpg[/IMG]
  • Posted: 26.07.2009, 23:56
     
    shiva
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     kwiecień 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    23.05.11
    postów:
    297
    Wiecie ja osobiscie uronie lze po smierci Davida, Iggiego, Lou, Boba bo to jest moja muzyczna kolebka ze tak powiem.
    Macie racje ze po smierci nagle pojawia sie 6000000000000 fans. Pamietam jak zmarl Freddy Mercury to nawet moja ciotka kupila 5 albumow a w sklepie ktos tam twierdzil ze Freddy Krueger niezly mial glos icon_biggrin

    [quote]Za kolejne 20 lat pewnie będzimy mieć do czynienia z sytuacją, kiedy nasze dzieci patrząc na fotkę Gagi będą miały niesamowity ubaw z "tej dziwacznej cnotki".
    [/quote]

    nie strasz mnie Karolciu icon_smile
    Ja bede w ciazy sluchac klasyki aby czegos takiego uniknac.
    Ciesze sie z tego, iz swiat daje nam 10000 nowych mozliwosci. Sam fakt mozliwosci komunikowania tutaj niezmiernie mnie cieszy, ale od pewnego czasu mam wrazenie ze zaczyna to miec charakter bardziej destruktywny anizeli sprzyjacacy pozytywnemu rozwojowi ludzkosci. Przykladem moga byc juz dyskusje malolatow i sposob artykulowania sie.

    [quote=admin]WIELKA MUZA obroni się sama, ludzie do dzisiaj inspirują się, przeżywają słuchając WIELKICH rocka, takich jak Jimi Hendrix, Led Zeppelin, Janis Joplin, The Doors czy The Beatles, pożyjemy, zobaczymy czy za 30-40 lat podobne emocje będzie budził ś.p. M.J.[/quote]

    Faktem jest ze facet ma wklad w duzy kawalek muzycznego rozwoju (mimo iz nie odpowiada gustom wielu z nas), a czy za 30 lat bedzie stal na tym samym piedestale co Elvis i inni to tego nie wie nikt. Faktem jest iz z pewnoscia bardziej nalezaloby sie jemu to miejsce, niz tym pseudo "tworcom" tego czym sie okresla dzisiejsza muzyke.




    napisany przez: shiva, 27-07-2009 - 01:00
Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski