<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:164
W tym miesiącu:5959
W tym roku:42723
Ogólnie:1941781

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2

Do dołu
Mój partner leczy się w osrodku..
  • Posted: 24.06.2009, 14:34
     
    kleopatra
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     styczeń 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    03.02.10
    postów:
    22
    Widzę ,że dotknęło Cię to co Ci wcześniej napisano ale nikt nie chciał Cię urazić. Ja jestem matką narkomana i znam problem z drugiej strony. Wiem jedno,że terapia dla osób współuzależnionych bardzo pomaga, jeśli dużo czytałaś to wiesz o czym piszę. Dwa miesiące w ośrodku to naprawdę bardzo mało i nie można oczekiwać od Twojego partnera, że się zmienił. Moim zdaniem lepiej jest na początku zostawić "delikwenta" samemu sobie niech uporządkuje sobie swój świat i swoje uczucia. Mój syn jest już w piątym ośrodku , leczy się 1.5 roku. W ostatnim ośrodku jest siódmy miesiąc i tyle też go nie widziałam. Czasem jest mi ciężko ale wiem ,że tak musi być .Ten czas jest dla niego ale też i dla mnie bo nie tylko on musi się zmienić ja również. Ja wiem teraz, że w pewnym sensie byłam "toksyczna" choć wcześniej tego nie widziałam. Bardzo kochałam i kocham mojego syna ale teraz już mądrzej. Radzę Ci abyś zaczęła uczestniczyć w grupach wsparcia albo rozpoczęła własną terapię bo wiesza teoretyczna to za mało trzeba się jeszcze z samym sobą zmierzyć.
  • Posted: 04.07.2009, 17:46
     
    gigusia
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     czerwiec 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.07.09
    postów:
    9
    Witam ...uczestniczę w terapii...daje mi ona bardzo dużo ale to długa i trudna droga....Mój partner odciął się ode mnie całkowicie...wspieram go jak mogę... dzwonię do terapeutów pozdrawiam go...a tu nic.... teraz obrał inna strategię.- manipuluje rodzicami...szkoda mi ich ...odwiedzają mnie...a z nim maja stały kontakt ale ja o niego nie pytam chociaż zadają mi pytania jak tam z nami itp...może powinnam ich tez namówić na terapię???Czy to normalne?????
  • Posted: 04.07.2009, 22:14
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.03.12
    postów:
    834
    Jeśli manipuluje rodzicami dobrze by było żeby oni o tym wiedzieli i nie dawali sobą manipulować - terapia mogła by im w tym pomóc żeby nauczyli się to rozpoznawać i wiedzieli jak mają postępować w takich sytuacjach. Dobrze, że Ty zdecydowałaś się na teraoię, nie będzie łatwo, ale na pewno to w jakiś sposób pomaga. Cierpliwości i wytrwałości życzę.



    człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
    i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...


    WT

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski