Drogi dreamweaver
masz 3 mozliwosci:
1.piszesz ze nie chcesz gadac o przeszlosci bo poza cpaniem to tylko czarna dziura a terazniejszosc tez za ciekawa nie jest wiec proponuje zyc wedlug slow Alberta Einsteina cyt.:"Bardziej niz przeszlosc interesuje mnie przyszlosc, gdyz to w niej zamierzam zyc"
2. Jak pisala Hefi i kilka osob pozniej: nie ma na dluzsza mete czego ukrywac, gdyz istnieje prawdopodobienstwo tego iz pewnego dnia wszystko wyplynie na swiatlo dzienne
U mnie bylo tak: z uwagi na to iz jestem osoba ktora nie cierpi klamac i byc oklamywana, dla swietego spokoju powiedzialam wszystko plus inne rzeczy w 1 tygodniu zwiazku.
Od tamtej pory minelo 7,5 roku i moj partner jakos to przezyl.
Jest naturalnie ryzyko ze osoba ktorej to powiesz nie bedzie tak wyrozumiala i odwroci sie dupa do wiatru ale to tylko zle o niej swiadczy.
3. Sa osoby ktore wiele mowia, sa osoby ktore mowia ciagle o sobie, sa osoby z ktorych trzeba wyciagac wszystko i sa takie ktore nie mowia nic.
Jesli nie masz ochoty mowic o przeszlosci powiedz to "kandydatce" i jesli bedzie miala na tyle rozumu w glowie aby to pojac to znaczy iz szanuje ciebie i twoje zyczenie niemowienia o czyms tam.
podsumowanie:
niezaleznie od tego co my Ci tutaj napiszemy, ostateczna decyzje bedziesz w danej sytuacji musial podjac sam.
Jestes dorosly dasz sobie rade.
A co do studiow to nie istnieje zadne pracwo na zadnym uniwerku ktore mowi iz mozna studiowac to ktoregos tam roku zycia.
Wiec sie nie masz czym martwic lub wstydzic bo jest wiele osob ktore skonczyly cos bo tatus placil i nie wiedza za bardzo jaki to byl kierunek
pozdrawiam