witam dawno mnie tu nie bylo .... jestem totalnie wyniszczony mysle tylko o alkohlu i sub psychoaktywnych nienawidzą mnie juz wszyscy bliscy ciagle ich obrazam nienawdzie sie budzic rano pewnie to wszystko znacie tak sie strasznie czuje miom tego ze jestem jestem pod wplywem (moze dlatego teraz mi jest latwiej sie wypowiedziec) wszyskto wydaje sie tak absurdalne ja mysle sobie ze jestem wyjaktowy niepowtwarzalny lepszy nie widzę dla sieibe nadizei w leczeniu bo probowalem wiele razy nie wiem moze kolejny raz lzy mi z oczu lecą jak to piszę dlaczego mnie to spotkalo moj mozg jest juz znisczony gdy z kims probuję porozmawiac mowią zemam sie wziasc w garsc.. to strasznei boli nie potrafię odrzucic tych substancji bo z nimi zle a bez nich jeszcze gorzej mam ochotę popelnic samobjstwo bo mim zdaniem to jedyne rozwiaznie :( nie wiem dalczego to piszę moze ktos to przeczyta i mnie rrozumie ehh nienawidze sie budzic bo to jest koszmar chcialbym mieszkac gdzies na wyspie bez ludzi i tam sie zabic .... nikt mnie nie akceptuje NIKT tylko krzywdzę rodzine nic wiecej mam problemy z wszystkim sieibe samego nienawidzę jak moze take cos zyc? !!!! teraz jestem caly zakrwiawiony i nawet nie wiem skad to sie wzielo..... nagaalem takich bzdur ciotce ze matka jak wstanei wyrzuci mnie pewnie z domu kurator pewnie bedzie sie znowu ze mnie wysmiewal.. mam ochotę zamordowac ich wszystkich bardzo dziwne emocje mi sie wlaczają kręci mnie sadyzm totalny morderstwa psychopaci to jedyna rzecz ktora powoduje usmiech na mojej twarzy .. nie chce zyc dluzej w tym koszmarym swiecie i tych pier.. urojen i halucynacji..... ja nie wiem co jest prawdziwe a co nie ..... co ja mam zrobic ..... ::(:(:(
eh po krotkim zastanowieniu pociolem sobie cale cialo zyletką i wzielem 30tabletek pernazyny mam nadzieje ze z alkoholem opowiednio zadziala sluchajac jednoczesnie satanistycznej muzyki on tego chcial to dostanie :) matka jeszcze spi nieswiadomwa niczego mam nadzieje ze jak wstanie to zasta mnie zimnego;)
pozdrawiam wszystkich
napisany przez: Hefaren, 08-02-2009 - 11:53
Posted: 08.02.2009, 14:53
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
brak słów.
[quote]napisany przez: Hefaren, 08-02-2009 - 11:53[/quote] Hefaren Ty to napisałaś ? nie wiem co jest grane?
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 08.02.2009, 16:12
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Nie, no skąd.
[color=red]To co zacytowałeś pojawia się w czyimś poście wtedy, gdy ja go edytuje. (Jeśli ktoś za bardzo bluzga, obraża itp. lub tak jak w tym przypadku - jeśli łącze dwa ostatnie posty, tej samej osoby bo napisała jeden pod drugim.)[/color]
"chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
Jak nie udało Ci się tyle razy leczenie to nie znaczy że następnym razem nie uda Ci się ukończyć wreszcie leczenia. Wiesz że to Twoja jedyna szansa więc trzymaj się tego inaczej sam wiesz co Cie czeka. Z reszta piszesz o tym otwarcie. To nie jest tak że Ciebie nie akceptują zresztą jak mają to robić?? Jak sam siebie nie akceptujesz bo nie jest to możliwe. Kto zaakceptuje kogoś kto sam siebie zabija i nie robi nic aby przerwać to samounicestwienie się chemią? Idź do ośrodka i szukaj ratunku dla siebie a nie zabijaj się dalej. To Twoja jedyna szansa i nie ma co gdybać i narzekać, ciąć się i użalać nad sobą. LECZENIE = ZYCIE, DALSZE TRWANIE W TEJ SYTUACJI = ŚMIERĆ. Wybór należny do Ciebie.
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 09.02.2009, 14:13
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
styczeń 2009
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
13.02.12
postów:
21
ja polecam psychiatryk, będzie szybciej i bardziej odpowiednie miejsce
_____________________________________________________
Sowa - mega ściemniacz. Mądrość pojęcie względne.
Posted: 10.02.2009, 07:20
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
maj 2008
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
08.04.09
postów:
25
Methacośtamcośtam - są portale, gdzie 30 pernazyn i cięcie się żyletkami robi wrażenie - poszukaj w google, jakieś fora emo, no i na hiperrealu, Twoim ulubionym, może ktoś powie Ci: "Stary ależ z Ciebie kozaczysko!". Mi osobiście, żal dupę ścisnął. Dziwisz się, że Ci źle i wszyscy Ciebie olewają? To może rusz mózgownicą i coś zrób, a nie nieudolnie próbujesz tutaj wzbudzić współczucie, tu nikt Cię głaskać nie będzie. Chcesz się pogłaskać to poocieraj się o ścianę albo idź do jakiegoś kumpla Twojego pokroju i potaplajcie się w Waszym gówienku i poużalajcie nad światem i sobą samymi. Jesteś żałosny, zadajesz głupie pytania a odpowiedzi na nie nie słuchasz. Bo Ty przecież jesteś niewinny, tylko Twoi rodzice, bliscy i wszyscy ludzie na tym świecie. Nie wiem po co to piszę bo i tak nie dotrze...jesteś cienki jak dupa węża.
Posted: 10.02.2009, 16:13
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Nie wiem, czego oczekujesz po tym poście.Dla mnie to raczej nie prośba o pomoc a "wygadanie się" co leży Ci na wątrobie.
Jeśli już napisałeś, a nie potrafisz życ z samym sobą, to jest kilka rad.
Pierwsza jesteś uzależniony i siebie wyniszczasz, idż od najblizszej poradni uzależnień, bo Bogiem nie jesteś mimo,że tak się czujesz.
Dwa, nikt nie zaakaceptuje osoby która obraża, wścieka się bez powodu i innych traktuje jak "gówno" , pracuj nad sobą, a wtedy wszystko może się zmienić.
Trzy, skoro nie chce Ci się życ i masz dość wszystkiego, to zrób coś co spowoduje,że poczujesz się inaczej - terapeuta, psycholog.
Cztery, ciecie się i okaleczanie nie jest normalne skieruj się do psychologa lub psychiatry inaczej wykonczysz się szybciej niż dragi i alkohol który wlewasz w siebie tonami.
Pięć, skup się na sobie i zmianach by było lepiej i zostaw metal - w takim staniem mroczna muza średnio Ci pomoże o ile w ogole.
Nic samo sie nie dzieje, poczyń kroki by było lepiej nikt za Ciebie tego nie zrobi, sam mozesz siebie uratowac nigdy nie jest za późno, Twój wybór.
"chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
Koleś pojęczał jak mu źle i ma w dupie to co piszemy. Szkoda słów. Leczył się więc wie co może zrobić i jakie są możliwości: detoks, terapia blablabla, chyba nie trzeba tego mówić komuś kto twierdzi, że podejmował próby leczenia. Może tylko jedno: Ile razy? Do skutku. Albo do usranej śmierci próbować jeśli chce się coś zmienić. Leczymy się czasem po kilka lat, mamy nawroty, to normalne w tym biznesie. Pytanie tylko czy delikwent chce coś zrobić ze sobą czy tylko się użalać, w tym wypadku myślę, że to drugie. A pernazyna, alkohol i żyletka nie robią na mnie wrażenia z powodów przez większość tu znanych
człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...
Posted: 10.02.2009, 21:28
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
No właśnie chyba jest tak jak mówisz Ola, jeśli przez jakiś czas sie nie odezwie, to się najwyżej przesunie ten post z głownego forum.
"chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
Witajcie .
Z punktu widzenia" zdrowego" człowieka, to po przeczytaniu postu Methadioneona (czy jak to się tam odmienia) odniosłem takie wrażenie ,że to osoba chciała się tylko "wypłakać .Jeżeli by chciała mojej porady to myślę ,że przydał by mu się porządny kopniak w dupe ,żeby w końcu wziął (wzięła)się za leczenie ,a nie użalała nad sobą.
POZDRAWIAM
Posted: 11.02.2009, 10:54
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
[quote=Methadioneon] krotkim zastanowieniu pociolem sobie cale cialo zyletką i wzielem 30tabletek pernazyny mam nadzieje ze z alkoholem opowiednio zadziala sluchajac jednoczesnie satanistycznej muzyki on tego chcial to dostanie[/quote]
Tylko pamiętaj: aby rytuał się udał: [b][color=red][size=large]ZJEDZ KOTA![/size][/color] [/b]