I będziesz mu biegała po towar. A jak nie będzie mógł sobie podać to też mu pomożesz.
No pewnie, że z miłości...
napisany przez: magnola, 12-02-2010 - 23:32
nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem
Posted: 13.02.2010, 07:38
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
luty 2010
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
13.02.10
postów:
7
Wiec miał już prawie męża alkoholika i hazardzistę. I wiem co to jest nałóg i jak sie żyje z takim człowiekiem.MY obydwoje jesteśmy egoistami ja i mój chłopak. nasz związek jest na zasadzie partnerstwa. bo tak się stało w naszym życiu ze mi facet zranił serce a jemu kobieta i nie potrafimy możne nie chcemy zaufać sobie tak na 100% wiemy jedno ze chcemy buc z sobą. my sobie nigdy nie dawaliśmy nadziej na to ze z naszego związku możne coś być. najpierw to my musimy się zmienić żeby było później ok.
chłopak jest uzależniony od alkoholu wiec na pewno mu nie będę latać bo nie jestem taka idiotka. robiłam z pierwszym chlopakiem i drugi raz nie popełnię tego samego błędu. przez to forum naucze się pisać po polsku hehehehe
Posted: 13.02.2010, 11:03
oceń:
moderator
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
29.05.10
postów:
762
Pierwszego zdania nie rozumiem. Co to jest prawie mąż albo prawie alkoholik i hazardzista i kto go miał? Mogę się tylko domyślać, że miałaś uzależnionego faceta, z którym ślub nie doszedł do skutku, ale wcale nie jestem tego pewna.
Myślę, że o nałogu/uzależnieniu powinnaś się jeszcze wiele dowiedzieć, ale też owspółuzależnieniu i o tym jak postępować z osobą uzależnioną.
Nie wiem co ma egoizm do partnerstwa i zaufania.
Po co więc byliście/jesteście w tym związku i chcecie być razem, chcecie ale nie dajecie sobie nadziei?
Z tym się zgodzę. Nie da się zbudować niczego zdrowego na chorym gruncie.
Twój chłopak ma zamiar zmieniać się przy pomocy terapii w ośrodku, a Ty?
Jeśli chcesz z nim być to pomyśl o terapii dla współuzależnionych, a właściwie nie pomyśl tylko najlepiej na nią idź, bo z takim podejściem jak masz teraz możesz mu tylko zaszkodzić.
A jaki jest Twój język ojczysty?
Zastanawiam się, w którym języku zdania zaczyna się od małej litery.
napisany przez: magnola, 13-02-2010 - 11:04
nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem
Posted: 13.02.2010, 12:34
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
luty 2010
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
13.02.10
postów:
7
Masz racje,że muszę iść na terapię dla osoby współuzależnionej we Wrocławiu jest ośrodek i się tam zgłoszę. Tak miał w tym rok brać ślub i dobrze się domyślasz. Na początku z moim chłopakiem była przyjaźń. z biegiem czasu zbliżyliśmy się do siebie. ale ja postawiłam warunek ze jeżeli mam to być związek to musi iść na leczenie a ja mam nadrobić zaległości na studiach taki był jego. obecnie każdy z nas wypełnia to co sobie obiecaliśmy. wiem ze to jest skomplikowane i mało kto to rozumie ale najważniejsze jest to ze my to rozumiemy.
jestem pierwszy raz na takim forum,które zwraca uwagę jak kto pisze. Dlatego się nauczę pisać normalnie a nie po...
Posted: 13.02.2010, 15:08
oceń:
moderator
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
29.05.10
postów:
762
Dobrze, że chcesz iść na terapię dla osób współuzależnionych. To, że postawiłaś warunek o leczeniu zanim stworzycie związek też uważam za słuszne. I tego się trzymajcie.
Nie wiem na jakich forach bywałaś, ale weszłam teraz na trzy losowo wybrane fora i w ich regulaminach znalazłam zapis
A co do tego jak kto pisze na forum, to zacytuję KARO, bo nieźle to kiedyś ujęła i jak najbardziej się z tym zgadzam:
"To, że to forum internetowe, a nie gazetka szkolna czy wypracowanie to jeszcze nie znaczy, że nie można się trochę wysilić i napisać posta tak, żeby nie kaleczyć języka, zachować czytelność, itp. Nawet chociażby przez szacunek do czytających. Osobiście, kiedy widzę coś takiego, to mam ochotę wyłączyć stronę, bo ani się tego nie czyta przyjemnie, ani specjalnie wygodnie (już nie mówiąc o zrozumieniu takiego tekstu - dopisek mój własny). Ok, rozumiem literówki (czasem każdemu się zdarza), czy jakiś niewielki burak, ale jak już ktoś mądry wymyślił słowniki czy korektę w MS Word, to można czasem z tego zrobić użytek."
W przeglądarkach też jest taka opcja jak słownik i korekta, a przynajmniej można ją sobie zainstalować.
Dodatkowo na forum jest opcja "wpisz" służąca do edycji postów i przy niewielkim wysiłku można te błędy poprawić i doprowadzić tekst do czytelnej formy.
Nie żebym się chciała czepiać, ale... po tym jak piszesz ja naprawdę uwierzyłam, że twoim ojczystym językiem nie jest polski.
nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem
Posted: 13.02.2010, 17:02
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
luty 2010
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
13.02.10
postów:
7
A ja dziękuje za wsparcie, które tu dostałam jest mi on bardzo potrzebne bo jestem sama. Na moich rodziców nie mam co liczyć bo nie zaakceptowali mojego związku.
Masz racje lepiej się czyta jeśli są użyte polskie znaki niż jak ich nie ma. Zgadzam się z Tobą w 100%
Posted: 13.02.2010, 18:02
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
07.09.10
postów:
1027
Ola! Gdzieś Ty znalazła tą wypowiedź
Fakt, fakt. Tekst pochodzi z czasów, kiedy użytkownicy FF czy Opery byli sektą, tak samo jak osoby znające zasady działania Linuxa
Wracając do tematu.
Nie daje mi to spokoju. Prawie miał męża, miał w tym roku brać ślub. W połączeniu z Twoim sposobem pisania to wszystko sugeruje, że mieszkacie w Holandii.
Nic nie ma. To jest takie tłumaczenie, kiedy nie ma się co powiedzieć, albo nie zna się sensu niektórych zwrotów. Związek dwóch osób z założenia jest układem partnerskim, a egoizm to postawa stawiająca na pierwszym miejscu nasze własne dobro. Może występować w mniej lub bardziej skrajnych odmianach. Co ma jedno do drugiego? Nie wiem. CO post zmiana zeznań, zgubiłam się dawno temu.
Tak czy tak, życzę Wam powodzenia i wytrwania w waszych postanowieniach. Masz u nas oczywiście wsparcie, tylko, żeby otrzymać pomoc i odpowiedź trzeba pisać logicznie, konkretnie i przede wszystkim czytelnie.
Taka moja rada, przyszło mi teraz do głowy. Załóż u nas bloga. Możesz opisywać to, jak się czujesz, co się dzieje. Czasem podobno pomaga.
Posted: 13.02.2010, 18:26
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
luty 2010
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
13.02.10
postów:
7
w styczniu 2008 roku poznałam swojego byłego. po rok czyli 2009 w walentynki się zaręczyłam. w tym czasie zaczął grac na maszynach a co się z tym wiąże piwo. w wakacje poznałam obecnego chłopaka. I się jemu wygadałam z tego co mnie boli. to on mi powiedział żebym z nim zerwała bo nie będę mieć z nim żadnego życia. w ogóle nie wiedziałam ze on tez ma problemy z alkoholem. dopiero po jakimś czasie to zważyłam jak z naszej znajomość zrobiła sie przyjażń i weszło uczucie. to tak miej wiecej moja historia. reszte już znacie.
to na tyle.
napisałam to po to żeby wyjaśnić wszystkie wasze wątpliwość. a na założenie bloga nie ma czasu bo muszę nadrobić zaległość na uczelni a mam ich sporo. wiec każda wolna chwile poświęcam nucę.
napisany przez: KARO, 13-02-2010 - 19:51
Posted: 13.02.2010, 21:10
oceń:
moderator
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
29.05.10
postów:
762
W archiwalnych zakamarach
Szukajcie, a będzie Wam dane? Czy jakoś tak
nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem
Posted: 13.02.2010, 21:19
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
07.09.10
postów:
1027
Proście, a będziecie prości
Posted: 17.03.2010, 15:01
oceń:
domownik
zarejestrowany:
marzec 2010
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
27.04.10
postów:
34
. Była już na spływie kajakowym i 27 kwietnia jedzie na kolejny. Od dzisiaj zaczęła chodzić do szkoły. Jestem szczęśliwa, że wreszcie zaczęła się leczyć i ma już jeden miesiąc za sobą. Bardzo jednak za sobą tęsknimy.
Witaj! Moj ukochany leczy sie tam od grudnia 2009 ,wiec zapewne zna Twoją córę. ;]
Jeszcze nie był na spływie,ale do szkoły chodzi i tez jest zadwolony. Byłam nawet na pare dni go odwiedzić i dziewczyny mnie ugosciły,wiec moze i Ja znam TWOją córke :) W kazdym razie ciesze sie ,z Waszego postępu i licze,ze i u mnie wszystko bedzie szło w dobrym kierunku :)
Tęsknota jest OGROMNA ,ale mozna nauczyc sie czerpac radość z telefonów i ODWIEDZIN :) :*