Od dwóch dni czytam o ośrodkach i mam straszny mętlik w głowie. wybrałam dwa, gdzie można umieścic dziecko z nakazem sądowym: Kamień Rymański i w Gdańsku na ul. Agrarnej 2 - chyba Matarnia.
Ośrodki, do których dziecko musi przyjśc dobrowolnie to: Zapowiednik w Skarszewch, Zapowiednik w Opaleniu, Marianówek, Babigoszcz - najbardziej mi pasują, ale co innego opis w internecie, a co innego wasze opinie. Pozdrawiam.
Posted: 30.01.2009, 08:13
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
26.08.10
postów:
795
Słuchaj opinii osób, które zetknęły się z danymi ośrodkami. Zawsze jest w tym wiele prawdy i własnych prawdziwych ocen jak i rzeczywisty obraz danego ośrodka a nie co napisane zostało na stronie internetowej danego ośrodka. Napisać można wiele a z realizacją bywa różnie. Opinie sa naprawdę bardzo ważne.
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 30.01.2009, 18:32
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
styczeń 2009
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
03.02.10
postów:
22
Znam kilka ośrodków leczenia uzależnień i jeśli mogę coś polecić to ośrodek w Wyszkowie. Mój syn leczył się tam przez sześć miesięcy i niestety został z nim rozwiązany kontrakt z powodu zbyt powolnych postępów w leczeniu. W ośrodku mają konie, można się uczyć jazdy konnej, można też (po jakimś czasie), kontynuować lub rozpocząć naukę w liceum. Znam pracujących tam terapeutów i mam bardzo dobre zdanie na ich temat.
W ubiegłym roku realizowano projekt -" śpiew uwalnia" , została nawet wydana płyta.
Bardzo dobry ośrodek prowadzą również ojcowie Franciszkanie w Chęcinach ( świętokrzyskie) - San Damiano.
Zdecydowanie natomiast nie polecam ośrodka dla chłopców w Brzezince ( zachodniopomorskie), bo choć na stronie internetowej ładnie to wygląda to tam niestety nie ma prawdziwej terapii.
Posted: 31.01.2009, 18:10
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
07.09.10
postów:
1027
Sama nazwa Brzezinka trochę kulawo mi się kojarzy, gomen.
Moje pytanie: Co to znaczy, że tam "nie ma prawdziwej terapii"? Wydaje mi się, że skoro ktoś ma taką, a nie inną opinię, to powinien swoje sądy czymś racjonalnym podpierać. A jeśli nawet nie jest to racjonalne, sensowne i logiczne, argumentacja nie zawadzi.
Posted: 31.01.2009, 18:42
oceń:
moderator
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
29.05.10
postów:
762
"Praca czyni wolnym"?
nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem
Posted: 31.01.2009, 19:49
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
07.09.10
postów:
1027
No coś w ten deseń
Posted: 01.02.2009, 16:39
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
styczeń 2009
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
03.02.10
postów:
22
Dlaczego nie polecam Brzezinki - to proste bo jak już wcześniej napisałam tam nie ma terapii. To dziwne ale tak tam jest. Choć jest to ośrodek założony przez Polskie Towarzystwo Walki z Narkomanią to chyba nie wiele ma z tym wspólnego. Jedyną formą terapii jest praca i nauka, a to w przypadku leczenia narkomanii w moim odczuciu to trochę za mało. Z tego co wiem to do września ubiegłego roku zatrudniona była tylko jedna osoba, która była specjalistą do pracy z osobami uzależnionymi, pozostałe nie miały takiego przygotowania.
Mój syn był tam przez sześć miesięcy i miał szczęście bo pracował z jedyną w tym ośrodku terapeutką, o tym ,że nie ma tam terapii powiedział mi mój syn i właśnie... ta terapeutka. Jeśli kogoś to nie przekonuje to dodam w dniu 1 maja z ośrodka uciekło 29 chłopców.......dlaczego bo opiekunowie byli pijani. Gdy zadzwoniliśmy do syna powiedziano nam ,że nie możemy z nim rozmawiać bo ma karę, gdyż wczoraj uciekł z kolegą z ośrodka i został złapany. Drobny szczegół, że to była ucieczka gigant został przemilczany. We wrześniu w TVN Uwaga nadawany był reportaż o chłopcu, który powiesił się w tym ośrodku w czerwcu ( na szczęście wcześniej zabraliśmy syna i nadal się leczy). Chłopiec oddalił się z ośrodka a o jego zaginięciu powiadomiono policję po czterech dniach. Myślę, że to już wystarczająco dużo informacji ale jeżeli ktoś chce więcej informacji to mogę rozwinąć temat.
Posted: 01.02.2009, 18:34
oceń:
moderator
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
29.05.10
postów:
762
Opinia syna mnie nie przekonuje, większość ludzi, którym się nie udało i wyszli z ośrodka twierdzi, że ośrodek zły, niedobry, terapeuci źli, sama tak mówiłam.
Co to za ośrodek, w którym się goni i łapie "uciekinierów"? Zazwyczaj jest tak, że chcesz wyjść to wychodzisz i idziesz w pizdu. Nie wiem jak można uciec z ośrodka i zostać złapanym. W jakich ośrodkach trzymają ludzi na siłę?
nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem
Posted: 01.02.2009, 19:12
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
styczeń 2009
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
03.02.10
postów:
22
Droga Magnolo wcale nie zależy mi na tym aby ciebie czy kogokolwiek przekonywać bo wydaje mi się ,że ten portal nie po to istnieje. Wrażam tyko swoje opinie i dzielę się z innymi swoimi spostrzeżeniami i wiedzą . Z narkomanią syna walczę już trzeci rok i co nieco wiem co to jest i jak się postępuje z narkomanem. Doskonale wiem ,że każdy narkoman przynajmniej na początku kłamie. Ale jeśli to co mówi ci twoje dziecko potwierdza również jego terapeuta to chyba coś w tym jest. Nie wiem skąd Ty czerpiesz wiedzę na temat ośrodka w Brzezince? Ja piszę o swoich doświadczeniach a Ty tworzysz rozważania czysto hipotetyczne co to za ośrodek itp. Nie wiem czy zauważyłaś ale ten świat nie jet taki idealny i ośrodki typu Brzezinka również istnieją w Polsce, choć to może wydawać się dziwne. Ja piszę tylko po to aby przestrzec innych rodziców aby nie mieli tak jak ja dylematu zabrać dziecko z ośrodka czy w nim zostawić ? Pozdrawiam
Posted: 01.02.2009, 19:15
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
07.09.10
postów:
1027
No jak to jaki? Brzezinka. Małopolskie czy zachodniopomorskie, ale Brzezinka to Brzezinka. Heh, tak czy tak, daleka jestem od dania wiary rewelacjom nieletniego ćpuna i historiom rodem z "Uwagi". Miesiąc po wyjściu z ośrodka przysięgałabym przed każdym sądem, że chciano wyprać mi mózg i wysłać do kibucu. Tyle odnośnie relacji osób, które nie koniecznie chcą się leczyć, albo nie do końca rozumieją, o co w leczeniu chodzi. Poza tym, news o samobójstwie jakoś do mnie nie przemawia. Nie widzę związku z "brakiem terapii", może jedynie z rażącym zaniedbaniem kadry. Ale w moim odczuciu to dwie różne sprawy.
Nie wiem, czy można mówić o ucieczce bądź zaginięciu w miejscu, gdzie nikt nie jest trzymany na siłę a ludzie przychodzą i odchodzą (mimo wszystko) często jedynie według własnego widzimisię. Zapewne poinformowali psy gdy rodzice zadzwonili zapytać, co tam u synka i ktoś skojarzył, że dzieciak nie wrócił jednak do domu jak przystało na syna marnotrawnego. Z tego co się orientuję, powinni powiadomić rodzinę, że gówniarz się zmył, ale o policji nie słyszałam.
A jednak muszę to napisać bez ironii i całkowicie serio: PRACA CZYNI WOLNYM. O co dokładnie chodzi we wstawaniu rano i zapieprzaniu na grządce z marchewką? Może o to, że w normalnym życiu żeby mieć co jeść trzeba pracować? Pisałam wiele razy jakie jest założenie tego typu metod, poszukaj moich starszych postów. Jeżeli ktoś się spodziewał, że idąc do ośrodka jedzie do spa i będzie miał do dyspozycji indywidualnego terapeutę, a przy tym nie będzie musiał robić zupełnie nic...
A na zakończenie mądry cytat do przemyślenia. Fakt prosty, a mało do kogo dociera:
Posted: 01.02.2009, 19:23
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
styczeń 2009
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
03.02.10
postów:
22
Widzę, że posiadłaś wszelką wiedzę na temat narkomanii i znasz doskonale wszystkie wszystkie ośrodki . Stoimy po dwóch stronach barykady ja walczę o swoje dziecko a ty zdaje mi się do niedawna walczyłaś ze swoimi rodzicami.
ten slogan kojarzy mi się tylko z jedną Brzezinką - koło Oświęcimia.
Posted: 01.02.2009, 19:38
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.05.10
postów:
561
No bez przesady, ośrodek to ośrodek - owszem nie wszystkie są takie same.Celem jest w głownym rzędzie terapia na którą składa się wiele tematów - zrozumienie swojej choroby,czym jest uzależnienie, jak sobie radzić z tym, rozmowa, nauka życia w społeczeństwie od nowa, nauka i praca oczywiście która jest nieodłącznym niemal wszędzie etapem przystosowania do ponownego życia. Reszta została napisana już wyżej.
Narkoman ma iść do ośrodka gdzie otrzyma tą pomoc we wszystkich aspektach, nawet jeśli jednej osobie pewien ośrodek nie pomogl nie oznacza to ,ze innemu nie pomoże.Ciężko rozgraniczac ośrodki na dobre i złe, jeśli jednak jest tam zachowana podstawowa forma leczenia narkomani to osrodek winien być uznany za dobry, jeśli ktoś odchodzi to albo nie chce się leczyć, albo nie podobają mu się zasady które w nim panują lub... uznaje,że tam nic mu nie pomaga - w tej sytuacji szuka innego i do niego idzie bez dwuch zdań i kombinacji oraz wymyślania jak tam mi źle.
Pozdrawiam.
napisany przez: Hefaren, 01-02-2009 - 19:41
"chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
Witam.Widzę że trudno będzie mi się przebić przez tą "straszliwą dyskusję" o ośrodkach.Jak na 11 postów to dowiedziałem się tylko o Brzezince no i o ośrodkach które opisuje Guda.Myślę ,że strasznie pomogliście tym zainteresowanej (ale tak to jest jak BABY się zejdą).Karo i Magnola może opowiecie o innych ośrodkach które znacie ,a nie będziecie się "wymądrzać".....(bez urazy) POZDRAWIAM
Posted: 01.02.2009, 20:07
oceń:
moderator
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
29.05.10
postów:
762
Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
Kleopatra to nie było do Twojego postu ani do Ciebie, to jest mój podpis, jest pod każdym moim postem
A napisałam co napisałam, bo może komuś ten ośrodek pomógł, trudno skreślać ośrodek po opinii narkomana, który z niego uciekł, nie wiem co w nim robi ta terapeutka, jeśli założenia i to co się tam dzieje jej się nie podoba, pewnie "tylko odwala swoją robotę", ale mniejsza z tym, też bym mogła wydać niepochlebne opinie o różnych ośrodkach bo np. koleżanka z grupy miała po nim traumę i nawet nasz terapeuta nie pochwala pewnych stosowanych tam metod, bo kolegę wystawili na mróz na całą noc i lepił wielką śniegową kulę żeby nie zamarznąć, takich historii można wiele przytoczyć, ale nie wymieniam nazw, bo nie chcę robić antyreklamy miejscu, które może komuś pomóc. Raczej skupiłabym się na tych, które chciałabym polecić. To tyle dla wyjaśnienia.
Też pozdrawiam!
napisany przez: magnola, 01-02-2009 - 20:27
nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem
Posted: 01.02.2009, 20:16
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.05.10
postów:
561
W ośrodkach Monarowskich których spis jest na tej stronie, są niemal takie same zasady ogólne, nieraz ośrodek ma swoje wewnętrzne zasady - załozenia do których narkoman musi się stosować. Ciężko wymieniać jeden po drugim i opisywać jak w nim jest - zwłaszcza,ze wszystkich ośrodków osobiście się nie zna. Następna rzecz - to ,że jednej osobie osrodek nie pomogł nie oznacza,ze jest zły i nie pomoże komu innemu ( taka mała ifnormacja gdyż, już nie raz słyszeliśmy ,że ośrodek zły okropny itd. a złamanie abstynencji nie zależało od osrodka a danej osoby ). Guda chciała się dowiedzieć o ośrodkach też sama ( mówię też, bo wcześniej pisała,ze terapeutka ma kilka w zanadżu do zaporoponowania) można wiec podać ogolne zasady ośrodków. Sęk w tym,że my nie znamy dziecka Gdy, terapeutka po spotkaniu dowie sie więcej i będzie predzej wiedziec co jej zaproponować niż my.
Osoby które z tego portalu leczyły się i ukończyły leczenie z pozytywnym skutkiem o których wiemy to BABIGOSZCZ, Gracze, Kamien Rymanski, nowolipsk, Marianówek, sama mogę dodać też Matarnie - stamąd dwie znane mi osoby ukończyły leczenie jedna z nich do tej pory utrzymuje abstynencje , druga nie wiem - nie mam kontaktu.
Druga rzecz, jak wspomniałm więcej zależy od osoby uzaleznionej czy chce się leczyć i czy zrozumie istotę swojej choroby niż to w jakim ośordku wyladuje ( no może z wyjatkiem prywatnych ośrodków o ktorych kiedyś pisalismy,ze bardziej przypomina wakacje niż leczenie).