Czesc. Mam 20 lat i jak mi sie wydaje troszke problemów z narkotykami:(
Biore amfetamine od 4 lat zprzerwami co 2 tygodnie, jednak zdazaja mi sie tez tyg. ciagi, czasamichce mi sie z tego wszystkego płakac. Chcialam tu pogadac z kims na chacie, moze z jakims terapeuta,zeby mi cos doradzil, niestety nikogo nie moge tu zastac :([color=brown][/color]
Posted: 23.03.2005, 17:50
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
październik 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
30.07.06
postów:
1
Hej, wiesz, ja za wiele Ci nie poradzę, ale bardzo bliska mi osoba brała amfę teoretycznie "od czasu do czasu" przez pieć lat. Próbował z tym skończyc sam wiele razy, ale to moim zdaniem nie udaje się nigdy, albo bardzo rzadko. Teraz jest w ośrodku i to jest chyba najlepszy sposób. Nie warto sie przed tym wzbraniać... 3mam kciuki i pozdrawiam.
Posted: 25.03.2005, 20:20
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
czasem się udaje przerwać taki tryb zycia... a czasme nie... różnie to bywa... lecz nie trać nadziei i wiary w siebie i postaraj się rzucić to jak najszybciej!! mi si eprawie udało, choć za pełne wyleczenie od chęci na dragsy uznałbym dopiero to, że nie ćpałbym nawet wtedy, gdy byłaby ku temu okazja. a teraz - jak sie tylko nadarza, to chcąc nie chcąc przenoszę się do innego świata... i - paradokslanie - modlę się zarówno o więcej takich sytuacji do ćpania, a z drugiej strony - chcę żeby Bóg mnie przed tym chronil. lecz jak zwykle - WYBÓR NALEŻY DO KAŻDEGO Z NAS. z pomoca drugiej osoby można wyjśc na prostą - a le najwięcej wysiłku trzeba podjąc samemu. tyle gadania. ale czy łatwo to stosować w życiu, takie zasady? nie. i w tym sęk... pzdr
Posted: 26.03.2005, 23:33
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
luty 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.02.06
postów:
18
0 801 199 990 - Ogólnopolski Telefon Zaufania
Narkotyki - Narkomania
Telefon oferuje: informację o sieci profesjonalnej pomocy, miniedukację, wsparcie psychologiczne.
Czynny od 16.00 do 21.00 codziennie
Całe połączenie płatne tylko 35 gr.
0 800 12 02 89 - Infolinia Stowarzyszenia KARAN
Informacja skierowująca i pomoc
w problemach związanych z narkotykami
Połączenie bezpłatne, czynne od pn. do pt., w godzinach 10.00 - 17.00
Posted: 28.03.2005, 22:29
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
szukam kogoś do pogadania, mój chłopak ma uzależnienie krzyżowe i po półrocznym pobycie w monarze wyszedł bo kazali mu zacząć terapię od nowa i cytuję "nie mogłem się z tym pogodzić- to nieuczciwe"- ciężko znaleźć mi się w tej sytuacji, do domu go nie przyjęłam,ale czy wartona niego czekać skoro zabrakło mu pokory? Mamy 4letnią córcię, potrzebujemy spokoju a to czekanie to może trwać całę lata.PROSZĘ O KONTAKT, MOŻE KTOŚ MA W TEJ SPRAWIE JAKIEŚ DOŚWIADCZENIE!!!
Posted: 30.03.2005, 11:55
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
25.08.06
postów:
8
Marius zposzłam do tehjj przychodno, chcialm naprawde chcialamz kims pogadac, ale zabraklo mi odwagi. Gdytam weszlam wydawalo mi sie ,ze nei pasuje,ze jest cos nei tak, balam podejsc sie do recepcji i spytac, wrocilam do domu, a w domu znowu dostalam cholernej ochoty na amfetamine i gdybynie fakt,ze nie mialam kasy bo rodzice mi dzis nei zostawilito zapewne juz bym ja miala, czuje sie z tym okropnie, czuje sie jakbym byla gdzies pomiedzy. Nie mam odwagi ,a ni pojsc do przychodni ani przestac brac, nie mam odwagi tego rzucic, powoli przestaje juz wierzyc w cokolwiek, mam strasznego doła.
Posted: 30.03.2005, 19:12
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
Musisz wybrac. Przekonać sama siebie, upewnić sie w tym czego chcesz..albo ćpać, albo życ normalnie. I tak nie dziwie Ci sie ze sie boisz...trudno jest zrezygnowac z dotychczasowego trybu zycia, tak po prostu go zmienic. Ale warto, tak myślę. 4 lata z fetą to spory kawałek czasu. Ale nie jest tak, ze ty tam nie pasujesz. Moze po prostu nie godzi sie to z Tobą, z Twoim przekonaniem co do uzaleznienia?Moze chcesz uciec od tego faktu? Nie wiem, jak jest, ale myśle ze powinnaś uświadomić sobie powage sytuacji ( o ile jeszcze tak sie nie stało) i przełamac strach, zacząć zmieniać swoje życie, żeby nie zmarnować go do reszty. Sam fakt, ze TU jetses już wiele znaczy, niech ta odwaga potęguje, życze duzo siły:) Nie bój sie zmian na lepsze!
Posted: 31.03.2005, 19:10
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
Jeśli zaczynasz zastanawiać się, myśleć o tym, że chcesz coś z tym zrobić, to już jest krok do przodu. Najważniejsze, to zdać sobie sprawę z tego, że mamy problem. Wiem, trudno jest pójść po pomoc - ja bardzo długo oszukiwałam samą siebie, że jest ok. Pierwszy raz zawsze jest najgorszy, ale co mamy do stracenia? Ja powtarzałam sobie: i tak gorzej nie będzie...
Życzę Ci, żebyś odnalazła właściwą drogę.:)
Posted: 05.04.2005, 17:45
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
25.08.06
postów:
8
Poszlam dzis do poradni, powiedzial sobie ze albo dzis albo wcale :P
I nie bylo tak zle, tyle ,ze psozlam gdzie indziej, ale ten pan , ktory z emna rozmawial, mile mnie zaskoczyl i wogole super mi sie z nim rozmawialo, naprawde bylam bardzo zadowolona, mimo iz powiedzial mi , ze jestesm uzalezniona od amfy, cholernie sie ciesze,ze tam poszłam i umowilam sie na nastepna wizyte.Czuje sie potej rozmowie jakby ze mnie cos spadlo:)
Posted: 05.04.2005, 18:38
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
didi, gratuluje podjecia bardzo waznej decyzji ! :) a moze najwazniejszej w Twoim zyciu...
POWODZENIA!
Posted: 05.04.2005, 18:45
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
14.07.06
postów:
3
zapomnialam sie zalogowac....
to ja Grosia, buziaki
Posted: 14.04.2005, 19:20
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
25.08.06
postów:
8
chce umrzec, zniknac tak poprostu
Posted: 29.04.2005, 10:32
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
Didi, może nie będzie to zbyt odkrywcze, ale jak powiedział Wampir Lestat: [b]"Nie urodziło się takie stworzenie, które nie walczyłoby o swoje życie nawet wtedy, kiedy dla tego życia nie znajduje usprawiedliwienia"[/b] Też chciałam umrzeć. Chyba nadal chcę. Wiem jednak, ile osób umarłoby w ten spo9sób razem ze mną. Twoi bliscy do końca żyliby z piętnem Twojej śmierci. Mój Kubuś powiedział kiedyś: [b]"Karo, ty jesteś zbyt wrażliwa na ten świat".[/b][b] Wszyscy jesteśmy.[/b] Nidgy się nie poddawaj, bo nidgy nie jest tak, żeby nie mogło być inaczej. Lepiej. [b]"It can't rain all the time..." A my tutaj, choć wirtualnie, cały czas jesteśmy z Tobą.[/b]
Posted: 02.05.2005, 07:36
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
beznadziejne zycie
Posted: 03.05.2005, 18:32
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
25.08.06
postów:
8
Postanowiłam skonczyc z tym glownem, to nie ma sensu dalej sie tak miotac, jestem tym zmeczona, poszukam tej pom,ocy u psychologa i bede lazic na ta terapie, a ma ktos moze adresy w Kato do psych bo ja sie w tym wszytkim zgubilam.