To jest tak, że uzależnionym się zostaje do końca życia. Można się zaleczyć, ale nie wyleczyć, bo to choroba z nawrotami. Uzależnienie to nie tylko ciągi i samo branie, można nie brać, a uzależnienie psychiczne jest cały czas aktywne, czego objawem jest już sama chęć napicia się czy przygrzania. Często narkomani próbują zastępować jeden środek innym, wydającym się bardziej bezpiecznym. Ale powrót do "kontrolowanego" brania czy picia to bzdura i oszukiwanie siebie, i jak najbardziej jest bardzo duże ryzyko, że jak nie przerwie chorego myślenia i będzie brał czy pił raz na czas to popłynie.
człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...