[quote=Lessa]Narkomani to najlepisi manipulatorzy na świecie. Jakby im za to płacono, każdy byłby miliarderem i miał akrywa na miarę Apple i Microsoftu.[/quote]
Lessi? hehe wychodzi na to ze jeszcze 10 lat temu mialam taka szanse a teraz prosze:
biedna nie cpam, musze wstawac do pracy, placic sama za studia, lazic na niektore bardzo straszne wyklady a do Microsoftu to moge sobie najwyzej 10 min rowerem podjechac-
Shit! ze sie tak zycie musialo potoczyc

Nie moglas mi tego wczesniej powiedziec to by sie czlowiek inaczej ustawil
[b]A co do Ciebie Grace89[/b]
Zawsze uwazalam ze nalezy zrobic nowa kategorie w ksiedze Guinessa lub stworzyc specjalna nagrode dla najlepszej sciemy. Podejrzewam ze nie jeden z tutejszych czlonkow by taka nagrode juz mial.
Sprawa wyglada tak iz Ty teraz jestes jednym z przykladow tego, iz w momencie gdy koles odkreca sie dupa to Ty za nim lazisz. Pomysl czy jesli byloby odwrotnie to on by tak za toba lazil?!
Wiesz co ja mysle ? Na 99,9% NIE.
Jak juz wyzej zostalo pieknie podsumowane: ja jestem biedny cpun, zostawcie mnie samemu, sobie, odejdz bo zasluzylas na kogos lepszego, zostaw mni samego na tym lez padole- Konrad Wallenrod czesc 2ga akcja toczy sie 200 lat pozniej. Blablablablabla Nie jeden chcial byc Wallenrodem i jednye co znalazl to spoczynek na cmentarzu.
Ale kolega w 1 sprawie ma racje: zasluzylas na kogos lepszego!!!!
Ja mialam w zyciu 4 cpunow z ktorymi bylam i w tym okresie sama cpalam.
Z 1 sie rozstalam ja gdyz poplynal juz tak daleko iz nie bylo nawet szans na powrot,
Z 2gim sie rozstalam ja bo mial jakies matczyne naloty (przypominanie mi o wszystkim, nawet o tym abym wziela zarcie do szkoly!!!) i paranoje iz moglabym go zostawic dla mniej zdezolowanego cpuna dlatego m.in. czekal zawsze nawet w knajpie pod drzwiami az wyjde z kibla !!!
Z 3cim zwiazek po kilku miesiacach wygladal tak: zalatwianie cpania dla nas, zalatwianie cpania "przyjaciolom", pozatym nie laczylo nas nic.
I wyobraz sobie iz pewnego dnia poznalam kolesia ktory 1 w zyciu zapalil sobie blanta po ktorym bylo mu tak niedobrze ze wiecej nigdy nie wpadl na ten pomysl.
Na poczatku zwiaku powiedzial mi ze albo cpanie albo my i w przyszlym tygodniu mija 7 lat jak jestesmy razem i powiem Ci ze nawet jak czasami naleca mie jakies sentymentalne wspomnienia z tamtego okresu to sa to tylko wspomnienia. Nie znam nawet 1 osoby ktora poza piwem spozywa cos innego i wiesz co? juz sam fakt tego ze zalatwianie cpania byloby po 1 zbyt skomplikowane, po 2gie zbyt ryzykowne tutaj jakos mnie trzyma z dala od tego aby wpasc na ten pomysl.
Z tego co wiem, 2 z moich 3 EX egzystuje sobie gdzies w Holandii, 3ci mieszka w Pl ale do niedawna jeszcze zajmowal sie tzw. dystrybucja srodkow wiadomych.
Coz mozna powiedziec ze koledzy tez sobie jakos ulozyli zycie !!!
Mam nadzieje iz tez masz pewne plany, marzenia, cele i daj sobie z tym kolega spokoj i zajmij sie soba.
Pewnego dnia bedziesz sie cieszyla wybrana droga.
Jesli jemu zalezy na czymkolwiek, to wezmie dupsko w kupe przemysli sprawe, pojdzie na leczenie i jesli potem ktoregos dnia naprawde bedzie mu zalezalo na Tobie to wasze drogi sie spotkaja.
Narazie otworz oczy i mimo iz nie jest to przyjemne, uswiadom sobie ze jedyna miloscia w zyciu cpuna jest cpanie.
A nastepnym razem jak ci bedzie robil cpunerska rozprawke i powie : zasluzylas na kogos innego, to zrob tylko 1 rzecz:
Powiedz: masz racje, odwroc sie i zakoncz ten rozdzial.
powodzenia
Ide robic jajeczniczke na niedzielne sniadanko.
napisany przez: shiva, 12-10-2008 - 11:11