Możesz próbować go zmotywować do poszukania pomocy, pójścia do poradni, odtrucia, a później podjęcia leczenia.
Czy szukać mu ośrodka? Nie wiem. Niedawno chciałam pomóc koleżance i umówić ją w poradni. Na jej prośbę oczywiście, bo daleka jestem od ciągnięcia ludzi siłą gdziekolwiek, to nawet było inne miasto i nie miał być to jej pierwszy kontakt z ewentualną terapią. Chodziło o to, że prosiła mnie najpierw o znalezienie w necie nr-u do konkretnej poradni, a że nie miała jak zadzwonić natychmiast, a do mnie mogła jeszcze wysłać sms-a zgodziłam się. Zadzwoniłam więc, a miła pani po drugiej stronie linii powiedziała mi, że dziewczyna musi zadzwonić sama, sama się umówić albo przyjść. Właściwie to się tego spodziewałam, bo wielokrotnie spotkałam się z podejściem, że osoba uzależniona SAMA musi wykazać inicjatywę, zrobić krok w kierunku leczenia i nikt nie powinien jej w tym wyręczać. I chyba coś w tym jest, chociaż są różne indywidualne przypadki to warto się zastanowić.
człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...