Sytuacje nakreślę w punktach:
1. chłopak ma 16 lat (III klasa gimnazjum)
2. Nagminne wagaruje
3. Matka przyznaje, że nie ma już na niego wpływu
4 w Szkiole i w domu grzeczny, choć wystąpiły przejawy agresji do mło9dszego brata i psa.
5. Na pewno marihuana. On zaprzecza, ale wiarygodna osoba widziała, że palił zioło. Potwierdza też jego brat (obecnie w ośrodku i sprawa za dilerkę)
6. Zapisany do poradnii uzależnień "Powrót z U". Odmówił poddania sie leczenia. Matka była sama.
7. Stanowczo twierdzi, że nie ma problemu z narkotykami, że pali tylko papierosy.
8. Z natury tzw. zimny drań. Jakby nie miał emocji.
9. Nie wiemy czy wącha coś. Bywa, że śpi całe popołudnie, noc i rano nie mozna go dobudzić do szkoły
10. Matka sama wychowuje piątke dzieci. Życie dało jej sporo do wiwatu, bo mąż alkoholik zostawił ją. Pewnego dnia wyjechał i nic go rodzina nie obchodziła.
Jak z jim rozmawiać, aby pojechał do ośrodka zmotywowany. O jego umieszczeniu może zdecydować matka, ale to przecież nie wszystko. Chłopak ma ostro poprzestawiane w głowie. Gdy trafi tam pod całkowitym przymusem - ucieknie lub będzie odstawiał szopki w ośrodku.
Może poprosić w ośrodku w Głoskowie, aby spotkało sie z nim i z matka kilku neofitów i terapeuta? Do Garwolina mamy najbliżej. Wiem, że to ośropdek zamkniety, ale może uda się takie spotkanie w obecności matki zorganizować poza placówką.... Mam nadzieje, że pewien respekt na dla niego szkoła, nauczyciele.... Gdy skumuluje się wysiłki i zafunduje gnojkowi "wstrząs", to uda się zdązyć zanim wpakuje się w poważne kłopoty.
Rozmowa z bratem, który przez narkotyki trafił do aresztu i z płaczem mu mówił, żeby wziął się za soebie - nic nie dała. zimny jak głaz twierdził, że nie jest uzalezniony.
Tymczasem matka mówi, że z dobrego ucznia (podstawówka z czerwonym paskiem) zrobił się wagarowicz nad którym nie ma władzy....

[b][u][poradźcie. czekam[/u][/b]
Mój staus to przyjaciel rodziny i wolontariusz Stowarzyszenia Resocjalizacji, Rehabilitacji i Pomocy Społecznej im. Kofoeda