Co sądzicie o katolickich ośrodkach leczenia uzależnień?
Posted: 18.04.2008, 15:13
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
07.02.12
postów:
862
No właśnie boluś nie obrażaj bo skąd kobieta ma wiedzieć i fajnie że nie obraziłeś, chwała tobie? Właśnie dlatego pyta że nie zna mechanizmów chorobowych. Gratuluję statusu neofity! Jak długo już go posiadasz jak można wiedzieć? Jeżeli chodzi o manipulację to jak wiadomo każda uzależniona osoba jest mistrzem manipulacji bo na tym m.in. polega ta choroba.
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 18.04.2008, 17:44
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
kwiecień 2008
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
31.01.12
postów:
12
Witaj Boluś!
Czyżbyś specjalnie się zarejestrował, aby pojechać mi nieco z poczuciem wyższości.
Wprawdzie nie mam ukończonej terapi uzależnień, ale troszkę wiem o życiu i ludziach, bo przez 43 lata starałam się żyć z szeroko otwartymi oczami. I powioem ci z dobrego serca, nie wygłaszaj w jednym zdaniu treści, jeśli już w drugim czujesz potrzebę napisania Sorry. Albo cioś mówisz i nie przepraszasz. Albo nie mówisz...
Jakoś mi nie pasuje w Twojej wypowiedzi kilka rzeczy. Jak na osobę, która przeszła pełna terapię, wydajesz się zbyt rozchwiany emocjonalnie. Nie znasz ani mnie, ani chłopaka... A ferujesz opinie! Bez sensu.
Ale spokojnie. Nie obraziłeś mnie, [u]bo ja nie pozwoliłam sobie, abym poczuła sie obrazona. [/u] Jeśli masz za sobą narkomaństwo - zdrowiej i pracuj nad sobą. Powodzenia. Jeśli tylko podszyłeś się pod neofitę - to z pewnością, wspominając o manipulacji, wiesz o czym piszesz.
Pozdrawiam.
Posted: 18.04.2008, 18:09
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
kwiecień 2008
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
31.01.12
postów:
12
[b]Zupełnie odeszliśmy od pytania, które jest tematem wątku.[/b]
Teoretyzując, uważam, że modlitwy, oddanie się pod boską opiekę i wejście na ściężkę praktyk religijnych może być pomocne w leczeniu uzależnienia. Wiatra to potężna moc, a przeświadczenie o boskiej miłości - koi cierpiebie wewnetrzne jak wspaniały balsam. Praktycznych doświadczeń nie mam.
Posted: 18.04.2008, 18:48
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
07.02.12
postów:
862
W praktyce leczenia uzależnień wiele razy odwołuje się do Siły Wyższej czy Siły Większej od nas samych. I właśnie taką siłą dla wielu jest Bóg. Z Niego można czerpać bez ograniczeń i dlatego jest to takie ważne aby rozpocząć trzeźwienie, mówię tu o prawdziwym trzeźwieniu a nie abstynowaniu. Leczenie ducha następuje najpóźniej ale bez niego nie ma możliwości do dalszego trzeźwienia. Najłatwiej wyleczyć ciało co następuje na początku leczenia , potem psychikę, umysł a na końcu trzeba leczyć, rozwijać sie duchowo aby proces trzeźwienia nie stanął w miejscu a człowiek stawał się coraz lepszy i oddalał sie od choroby. Oczywiście jest to moje zdanie.
napisany przez: jozefaa, 18-04-2008 - 19:51
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 18.04.2008, 21:54
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
[quote=boluś]Nie mam w zwyczaju obrażania ludzi, ale takich jak ty bozka , czy jak ci tam z chęcią bym pojechał..[/quote]
Nie mam w zwyczaju komentować pewnych zachowań, ale nie mogę się powstrzymać. Ręce opadają.
[quote=boluś]chłopak to po prostu zwykły ćpun, bo jak ciebie wkręcił to znaczy opanował sztukę Manipulacji na dodatek biedny się rozpłakał Okropne[/quote]
No i dochodzimy do naszych ukochanych schematów. Ćpun zwykły czy niezwykły, statystyka statystyką, a człowiek człowiekowi nierówny.
[quote=boluś](samemu chce mi się płakać jak ciebie słyszę)[/quote]
Słyszysz? Ja to przeczytałam (ach te programy dla niewidomych, Ivona, czy Syntalk?). Whateva, płacz, jak Ci ulży.
[quote=boluś]Sorry, że coś takiego napisałem, ale normalnie nie wytrzymałem Szlak mnie trafia jak coś takiego słyszę...Mam ukończoną terapię i jak coś takiego słyszę to nie wiem, czy gorsi są Narkomani czy osoby takie jak ty, które są bardzo naiwne i szkodzą osobą w długim procesie Leczenia..[/quote]
Dupa może i zdrowa, ale z głową coś nie tak. Schematyzm przemilczę (taaaa, uwielbiamy przecież wydawać wszelakie opinie), ale mówiąc o naiwności kogoś, kogo nie znasz mam wrażenie, że próbujesz się niejako podbudować. Sorry, ale ludzie wydający takie opinie mogą w jeden prosty sposób popełnić samobójstwo: [b]skacząc ze swojego EGO na swoje ID.[/b]
[quote=boluś]daj się chłopakowi spokojnie leczyć, bo pewnie jak raz wyjechał to i drugi sprobuje...[/quote]
Czy ja wspominałam już o schematach?
[quote=boluś]Rozpoznanie choroby jest prawidłowe Narkomania i kolejny ćpunek któremu nie chce się leczyć..[/quote]
Doktorze, rozpoznanie choroby to nie wszystko. Trzeba jeszcze dobrać odpowiednią dla pacjenta metodę leczenia.
[quote=boluś]Ciekawy jestem skąd może pani od telefonów wiedzieć kim jesteś???ja śmiem sądzić, że to jakiś koleżka, który stracił Dilera, a jest akurat na Głodzie...[/quote]
Kto stracił Dilera (no szacun, z wielkiej litery, brawo)? Pani od telefonów? Jakiś koleżka? No dobra, tego zdania nie rozumiem.[b] Uwaga, konkurs: Co poeta miał na myśli?[/b]
[quote=boluś]neofita[/quote]
KARO, Diler - Hipokryta.
Gratuluję statutu neofity i powtórzę jeszcze raz: Dupa zdrowa, weź się teraz za głowę.
Posted: 18.04.2008, 22:07
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
Z jedną rzeczą, którą Boluś napisał zgadzam się w stu procentach. Mianowicie z tą, że pani po drugie stronie kabla tak na prawdę nie wie z kim rozmawia. Tam gdzie wcześniej pracowałam nie udzielano żadnych informacji (zwłaszcza telefonicznych) na temat pacjenta osobom postronnym (nawet jeśli była to rodzina, kurator etc. - chyba, że pacjent wyrażał na to [u]pisemną [/u] zgodę).
Jakiś czas temu, gdy byłam u spowiedzi (tak, tak dziecie szatana i tam dotarło) spowiednik stwierdził, że gdyby była we mnie prawdziwa wiara i miłość do Jezusa to ona by mnie uzdrowiła. Może i tak jest, a może nie. Nie wiem.
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
Basiu , chyba ten ksiądz nie był w temacie jak tak powiedział. Od Boga mamy czerpać siłę On stawia nam na drodze osoby, które nam pomagają wyjść z tego piekła uzależnienia i to jest pomoc boża a nie jak za pstryczek palcami i choroba ginie. To my mamy wolną wole i albo przyjmiemy pomoc, która nam jest dana, którą Bóg stawia na naszej drodze albo brniemy dalej aż do całkowitego samounicestwienia czyli śmierci, wybór należy do nas.wolna wola.. Ten ksiądz to chyba nie wie na czym polega choroba uzależnienie. Są kapłani , którzy specjalizują się w alkoholizmie czy narkomanii i Oni to naprawdę bardzo dobrze potrafią pomóc i wyjaśnić wiele spraw. Na studiach niektórzy tylko są przygotowywanie do takiej pracy, tylko ci którzy chcą a nie jest to obowiązkowe dla wszystkich przyszłych kapłanów i moim zdaniem jest to błąd. Ponieważ taki nieprzygotowany w temacie kapłan może niechcący wiele zła wyrządzić nieodpowiednią spowiedzią i pokierowaniem osoby, która prosi o pomoc.Zacytuję tu św.o. Pio, któremu kościół zarzucał że stygmaty otrzymał bo ma głęboką wiarę a nie jest to znak od Boga, a On odpowiedział to zacznij wierzyć głęboko w byka i zobaczymy czy ci rogi urosną! Dobre nie?
napisany przez: jozefaa, 19-04-2008 - 14:15
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 20.04.2008, 15:42
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
kwiecień 2008
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
08.05.08
postów:
5
Pod żadnego neofitę się nie podszywam po prostu nim jestem!!! Mam za sobą ukończoną terapię w Ośrodku długo terminowym. Trzeźwy jestem już prawie trzy latka:]wracając do twojego stwierdzenia, że jak na osobę, która ukończyła leczenie jestem Rozchwiany emocjonalnie? Moja odpowiedź brzmi tak, ale nie tobie to oceniać. Z drugiej strony człowiek ukończywszy terapię nie stał się doskonałością raczej użyłbym stwierdzenia, zaprogramowaną maszyną, która przy dobrych wiatrach dochodzi do siebie ze dwa lata po ukończonej terapii, aby móc odróżnić realia codziennego trudu od Zakazów i nakazów Ośrodkowych. Narkoman wychodząc z ośrodka nie jest Zdrowy jak po grypie tylko w pewnym stopniu ?Zaleczony? reszta kształtuję się przez całe życie Nie wiem jak wygląda sprawa z twoją wiedzą na temat uzależnień, natomiast wiem ze swojego doświadczenia, że osoby takie jak ty na pewno nie pomagają chłopakowi w leczeniu szczególnie, gdy jest 2tygodnie, a rodzina nie może żyć już bez niego. Będąc w ośrodku żadna krzywda mu się nie dzieję. Jak potrafił handlować dragami na ulicy to w takim miejscu pełnym kulturalnych ludzi sobie nie poradzi? Wiem ze swojego doświadczenia, że takie osoby jak rodzina na początku na pewno nie są mile, ponieważ krzywdzi dając nie świadome przyzwolenie na powrót do domu. Pamiętaj, że jak narkoman ma za dobrze to albo dalej ćpa, albo umiera z przedawkowani. Jeżeli chcemy tak bardzo trywializować to Marihuana na całe życie nie wystarcza, a narkomania posuwa się na przód, czym później procentuje zwiększoną tolerancja i wtedy zaczyna się Najlepsza Zabawa. Teraz oczywiście Ironizuję, dlatego, ze mnie to bawi,?Co do boga?? Moje stanowisko nie jest do końca określone, bo przez leczenie przeszedłem nie odwołując się do żadnej siły wyższej. Trzymała mnie wiara, że zawszę mogę lepiej żyć wtedy moje nie powodzenia nie były kierowane do boga ?jak trwoga to do Boga?, a w tym na pewno nie o to chodzi, aby uwierzyć należy to Poczuć jakkolwiek to pojmując..Nic Na Siłę..Pozdrawiam i życzę owocnego zdrowienia..
neofita
Posted: 20.04.2008, 15:47
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
kwiecień 2008
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
08.05.08
postów:
5
KARO do ciebie!!!
Dilerem jestem i byłem i będę..pozdro, a i niezła interpretacja:]
neofita
Posted: 20.04.2008, 22:00
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
07.02.12
postów:
862
[quote=boluś]KARO do ciebie!!!
Dilerem jestem i byłem i będę..pozdro, a i niezła interpretacja:] [/quote]
Co ty piszesz? I uważasz siebie za neofitę, który 3 lata nie ćpa i abstynuje, bo chyba tu w takim przypadku nie możemy nawet pomyśleć o zgrozo o trzeźwieniu! A jak tak dalej będzie to i abstynencja pójdzie w siną dal.
napisany przez: jozefaa, 20-04-2008 - 23:04
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 21.04.2008, 10:13
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
To jest śmieszne... jeśli naprawde jesteś nadal dilerem i masz zamiar nim pozostać,to widać ,że ośrodek poza zaniechaniem ćpania nic Ci nie dał i nie wiele zrozumiałeś.
Dla mnie to głupi paradox - sam nie ćpam,leczyłem się bo dragi to gówno które mnie uzależniło ale innym sprzedawać będe.
Jak dla mnie to nawet pod krytykę się już nie kwalifikuje.Józef ma racje... w siną dal.Czego nie życze ale...sam się świadomie narażasz i na dokładke innych.
"chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
Może to jest na zasadzie: jeśli czymś jestem, to już przez całe życie?
Ja przynajmniej robię to teraz legalnie, mogę okazać papiery i identyfikator z numerem ID
Na koniec cytat, bo nie mogłam się powstrzymać
[quote=WdoWA - "To nie styl"]Nemo, Harlem, punkt i klatka
Life i lustro i paragraf
Wszędzie widzę tych matołów
Sprawdź im dowód (co?) sprawdź im dowód
Jeśli jesteś bramkarzem to sprawdź im rocznik
Jesteś barmanem - nie wlej im kropli
Jesteś ochroną co? - pilnuj gówniarzy
Bo jak wjedzie inspekcja to ty na tym stracisz
Został ci lolo w klatce, wyjdź z niej
Nie dawaj gnojom, tata może być psem
Jeśli zacznie do ciebie któryś z tych chłopców
Powiedz, że nie rozumiesz, bo nie jesteś z Bronxu
Powiedz, że słuchasz techno, tu jesteś przejazdem
Rap nie jest już modny, ale masz młodszą pannę
Bo to utonie-tonie-tonie-tonie razem z nami
Jeśli ziomie, ziomie, ziomie, ziomie nie wygramy[/quote]
Posted: 22.04.2008, 16:11
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
kwiecień 2008
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
08.05.08
postów:
5
Spoko na razie daję radę, a dilerem byłem aktualnie przerzuciłem się na samochody lepij się opłaca, a co najważniejsze nie idzie sie do pudła...PS myślę, że moje trzeźwienie zmierza w dobrym kierunku,,pozdro dla trzeźwych twardzieli Sorki za moją ironie "Aby sięgnąć gwiazd najpierw trzeba odbić się od Dna"3mka się Powodzenia życzę
neofita
Posted: 22.04.2008, 21:30
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
07.02.12
postów:
862
boluś, boluś - 3mka, ja jednak nauczyłem się jednego że nawet ironizowanie w sprawach związanych z moją chorobą odbija mi się prędzej czy później ostrym "kacem". Czyli jak dla mnie to uważam że nie warto ryzykować po co kusić los.
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 30.04.2008, 22:00
**nieznany użytkownik**
oceń:
domownik
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
20.05.08
postów:
41
Witajcie.
Mysle że dobre sa te osrodki ktore pomagaja w leczeniu. Nieistotna jest ich prowiennencja. Jednak z pewnym zastrzezeniem - wiara nie powinna byc elementem dominującym w terapii. Leczenie powinno byc budowane na faktycznych zmianach w psychice cpuna. Każdy z nich niejednokrotnie oszukiwal w celu zdobycia cpania - nawet z imieniem Boga w ustach. Dla narkomana zaczynajacego leczenie wiara powinno byc zufanie do terapeutów - ze wiedza co robia. Odcięcie sie od poprzedniego świata. Osrodek jest wyspą odcietą od swiata. Na temat wiary można rozmawiac z czlowiekiem myślacym trzeźwo - dokonujacym wyboru swiadomie. Dużo by mowic.... Wiara wspomaga ludzi w utrzymaniu abstynencji jednak nie jest warunkiem sine qua non do dalszego trzeźwego zycia!
A co do Bolusia - jestem ciekawy ktory osrodek wypuścil ten falsyfikat? Myślę że "neofita" zostal po wlasnej nominacji. Pewnie po relegowaniu z Osrodka. I teraz mąci na forum. Mam nadzieję że zmądrzeje i wróci do osrodka. O ile dozyje tego olsnienia!!!
Co do kontaktow z San Damiano - trudno wymagać od terapeutów udzielania informacji na telefon - jak ktoś słusznie zauważył - dzwonić może każdy. Mialem okazje być z wizytą w tym ośrodku - klimat swietny no i część kadry rekrutuje sie z krakowskiego Monaru - co daje rekojmie na to ze wiedzą co robią. Myślę że chłopak dobrze trafił - element Boga w drugiej fazie leczenia bardzo wspiera. W niektorych osrodkach stosuja wsparcie Reiki.... w innych elementy buddyzmu. Myślę ze kazda religia daje wsparcie - warunkiem jest jej świadomy i trzeźwy wybór.