jeśli ktoś postanawia dać sobie na jakiś czas spokój z piciem,a raczej mu to nie wychodzi,i nie trzyma się planu.
jeśli zmienia plany i kombinuje.
czy to już jest czas na poważniejsze zastanowienie się?
Posted: 17.01.2008, 10:21
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
owszem...
...poniżej masz linki do kwestionariuszy pozwalających sprawdzić czy Twoje picie nie jest szkodliwe, ryzykowne czy też nie jesteś uzależniona od alkoholu:
[url]http://www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=autodiagnoza&op=opis&id=7709[/url]
[url]http://www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=autodiagnoza&op=opis&id=1836[/url]
oczywiście autodiagnoza nie zastąpi w żadnym wypadku wizyty w placówce specjalistycznej, czyli Poradni Odwykowej.
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
Czas na zastanowienie się jest wtedy,jeśli bez picia nie mozna się obejść,jesli mimo przyzeczenia ,ze nie będzie pić, dalej to robi to już może oczywiście stanowić problem.Pić można dla przyjemności ale w umiarkowaniu,jeśli się pije przez problemy to wniosek już jest oczywisty,do czego to może prowadzić.
Jeśli piszesz w swoim imieniu i się zastanawiasz czy coś jest nie tak to już sam fakt zapytania nas o to ,może świadczyć o problemie i najlepiej już teraz to sprawdzić ,do alkoholizmu wbrew pozorom uwierz mi droga jest krótka.
pozdrawiam.
napisany przez: Hefaren, 17-01-2008 - 10:22
"chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
bez czytania linkow i sprawdzania w kwestionariuszy...z doswiadczenia powiem: to juz czas najwyzszy i podjecie odpowiednich srodkow zapobiegajacych wpadce
Posted: 17.01.2008, 10:44
**nieznany użytkownik**
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
02.02.08
postów:
13
te linki mnie rozbiły.wdłg.jednego nic się za bardzo nie dzieje,wdłg.drugiego nizaprzeczalnie potrzebuję pomocy.
co to są te odpowiednie środki?
Posted: 17.01.2008, 10:47
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
Odpowiednie środki to skorzystanie z profesjonalnej pomocy, gdzie specjalista zdiagnozuje czy masz problem czy też go nie masz. A po przeprowadzeniu wywiadu z Tobą zdecyduje jaka pomoc będzie dla Ciebie najlepsza. Oczywiście, odpowiednie środki to też całkowita abstynencja alkoholowa, co bez leczenia (w przypadku gdy jesteś uzależniona) nie jest realne na dłuższą metę.
Zadzwoń do poradni jeszcze dzisiaj.
napisany przez: Baśka, 17-01-2008 - 10:56
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
może ciekawy.
nie zadzwoniłam.wydaje mi się,że może jednak trochę przesadziłam.
narazie decyduję się na abstynencję z własnej ręki.zobaczymy jak mi pójdzie
dziękuję wszystkim za posty,coś z nich wyniosłam
Posted: 18.01.2008, 09:26
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Tak tak... znam to autopsji , sproboje sama,przesadzam wkrecam sobie , itd. to normalny odruch .Mi się udało mimo,że do poradni poszłam i na drugi dzien juz mnie tam nie zobaczyli.
Mi się udało ,ale zadziałały inne czynniki dla ktorych już nie pije i nie chce.
Gdyby jednak się okazało,że nie dasz rady , szoruj do poradni albo zadzwoń nim całkiem się w tym wszystkim zamotasz.
Powodzenia.
"chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
[quote=PahajoOhiyesa]może ciekawy[/quote]
wiele mówiący...a między innymi i to, że nie jesteś tak do końca gotowa zerwać z nałogiem...
[quote=PahajoOhiyesa]nie zadzwoniłam.wydaje mi się,że może jednak trochę przesadziłam.[/quote]
a moim zdaniem nie...najzwyczajniej w świecie minimalizujesz swój problem, czyli przyznajesz się do problemów z alkiem, ale w taki sposób, aby wydawał się znacznie mniejszy i nie tak poważny jak w rzeczywistości. Zwykły mechanizm stosowany w chorobie zwanej uzależnieniem.
[quote=PahajoOhiyesa]narazie decyduję się na abstynencję z własnej ręki.zobaczymy jak mi pójdzie[/quote]
która to już absta na własną rękę? I ile jeszcze musi ich być byś podjęła decyzje o skorzystaniu z pomocy? Pamiętaj, że alkoholik to ktoś kto robi sobie przerwy w piciu, analogicznie do narkomana robiącego sobie przerwy w ćpaniu.
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
No jasne że przesadziłaś hi hi. Ja jednak mówię witaj w klubie !!! i możesz mi wierzyć wiem to z autopsji, jestem alkoholikiem. Im szybciej udasz sie do poradni bądź na grupę AA tym będziesz miała mniej strat w swoim życiu z powodu picia. Warto dalej minimalizować i racjonalizować co prowadzi do coraz głebszego uzależnienia aniżeli zacząć sie leczyć póki straty jeszcze nie są przerażające? Wejdź na stronę AA i zamów sobie wielką księgę AA i poczytaj o alkoholizmie, myślę że warto.
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 18.01.2008, 20:58
**nieznany użytkownik**
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
02.02.08
postów:
13
nie mam pieniążków na książki:)
Posted: 18.01.2008, 21:10
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
A na picie masz pieniążki??? Nie musisz jej kupować możesz poczytać. Pełno tego w necie.
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 18.01.2008, 21:12
**nieznany użytkownik**
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
02.02.08
postów:
13
nie,na picie też nie mam.
tak to głupio może "zabrzmiało",ale nie o to chodziło.
tylko co ja mam czytać?