Szanowny Administratorze czuje sie zafrontowanym zamknieciem mojego watku,niewiem skad ta impertynecja gdyz wyrazilem moje zdanie,uznaje to takze jako lekcewazenie i deprecjonowanie owego watku jako czegos gorszego iniepozadanego,a podkresalm ze nie obrazilem nikogo,nie uzywalem wulgaryzmow,kolokwializmow ktore predestynoaly by moj watek do az tak bezwzglednego postepowania,poztym troche estymy dla nowych uzytkownikow sie powinno nalezec chociaz by za trud,ja nie kaze ci sie zgadzac z moim pogladami tylko prosze o chwile refleksji a to istotna dysproporcja.W sensie rozwazenie jeszcze raz za i przeciw.Mam nadzieje ze przemyslisz to troche gdyz ja Ciebie jako chocby sdministratora ktory prowadzi te stronke daze atencja,mimo takiego postepowania. :?
Posted: 27.02.2005, 22:36
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
luty 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.02.06
postów:
18
co do formalizmu tak istotnego przy paleniu marihuany to prawdo jest ze nie jestes uzytkownikiem, bo postujesz jako gosc, a co do tematu postu twego to ja se tez bede zartowal teraz i za tydzien peany pochwalne napisze o herze, bo przeca tez se mozna wzionc piencdziesiont dzialek i przestac i wszystko wroci do normy za jakie dziesiec lat ja juz sie zapomni a zalegalizowac powinni nie marihuane tylko gumy opony do rowera bo lepiej krenco, (sic!)
Posted: 27.02.2005, 22:49
oceń:
admin
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
12.03.12
postów:
532
myślę, że peany na temat marihuany możesz wypisywać na innych stronach i forach, które bardzo chętnie zamieszczą takie poglądy. ta witryna i forum jednak jest organizacji, która od 25 lat zajmuje się chorymi na tak straszną i śmiertelną chorobę jaką jest narkomania.
pisząc tutaj takie rzeczy zachowałeś się trochę tak jakbyś na stronie poświęconej walce z rakiem postulował np. eutanazję.
nie ta witryna, nie te forum Erwinie Rommlu, Lisie Pustyni
Posted: 27.02.2005, 23:41
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
Doskonale zdaje sobie sprawe ze narkomania to smiertelna choroba,lecz ja probuje rozbgraniczyc-marihuana-reszta niebezpiecznych i ohydnych narkotykow ktore niszcza czlowieka,co wiecej szanowny administratorze chcialbym ci powiedziec pewna ciekawostke tj. wiesz ze Jerzy Washitgton uprawial i uzytkowal konopie,czlowiek ktoru musial w swej karierze podejmowac trudne i wazkie decyzje majace nieposlednia role dla caloksztaltu panstwa.Oczywiscie podkreslam ze moje stanowisko w zadnym wypadku nie przeklada sie na inne narkotyki-chociaz komandosom brytyjskim podawano amfetamine podczas wojny,sam Hitler notorycznie z niej korzystal i co z tego wyszlo??? nie trzeba komentowac,sam mam kolege ktory ma z tym chyba problem i ostatnio w calkowicie minorowym nastroju strasznie sie wyzalal na ten niemiely aspekt,ja osobiscie raz na jakis czas zapale i nieukrywam ze jest to fajny sposob odstresowania a takze dostrzezenia rzeczy nie dostrzegalnych bez "fazy",za to nikogo nie namawiam gdyz to prywatna sprawa,no ale koniec tych dywagacji.
Aha porownanie co do raka nie wydaje mi sie tu dobrym odniesieniem do mojej sytuacji,rozumiem ze trzeba leczyc a nie karac,ale chodzi o to ze jesli ktos jest rozsadny w uzywaniu ziola to niema powodu do obaw a tymbardziej do leczenia,to tak jakby wszyscy ludzie wymagali leczenia ktorzy czasem pija alkohol,co jest nieporozumieniem.
Pozdro 8)
Posted: 27.02.2005, 23:48
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
jeśli ludzie nie są rozsądni jeśli chodzi o alkohol to co każe ci przypuszczać Erwinie Rommlu, kolego tego wstrętnego morfinisty Goeringa, że będą rozsądniejsi w sprawie marihuany ?
Posted: 27.02.2005, 23:58
oceń:
admin
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
12.03.12
postów:
532
nie wiem co mam ci jeszcze stary napisać, po prostu ręce opadają.
patrz mi na usta: TO JEST PORTAL MONAROWSKI, a tak się składa że w ośrodkach Monaru leczą się ludzie z narkomanii. większość z nich zaczynała swoją "przygodę" z narkotykami od marihuany.
bardzo cię proszę, głoś swoje poglądy gdzie indziej, jest wiele stron, portali, witryn poświęconych thc, marihuanie, ganji i co tam jeszcze. ponieważ lubię porównania, nasuwa mi się jeszcze jedno: zachowujesz się jak człowiek piszący sprayem na ścianie kościoła - Bóg nie istnieje.
Posted: 28.02.2005, 06:46
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
Adminie.... budynek kościoła nie jest przystankiem dla Boga. Nie jest nigdzie napisane, ze Bóg mieszka w murach. Powiem- wprost przeciwnie, On ma być w naszych sercach.
Tak więc Twoje Adminie porównanie jest nietrafne choć zgadzam się z Tobą w 100% co do reszty argumentów.
Posted: 28.02.2005, 06:53
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
powtórzę za tobą adminie "ło boze" , bo dopiero teraz jestem po lekturze owego TEKSTU ERWINA, który "ni wypiął, ni przypiął " nijak nie pasuje do tego portalu!!! A co za górnolotne słownictwo...[b]Boże - broń nas od takich interlokutorów.[/b] :):):)
Posted: 28.02.2005, 08:57
oceń:
admin
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
12.03.12
postów:
532
czy ja się wypowiadałem co do miejsca zamieszkania Boga ?!
to była przecież ta, no jak jej tam...?? [b]METAFORA !!![/b]
Posted: 28.02.2005, 09:31
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
no dobra.....[b]Mea Culpa [/b]:):)
Posted: 28.02.2005, 11:05
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
październik 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
09.04.05
postów:
3
DO ERWIN ROMMEL. Takie gadanie o trawie itp. to burakom w piwnicy możesz wciskać. ŻEGNAMY!!!
"NARKOTYKOM MÓWIMY NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"
Cały czas poszukujący ...
Posted: 28.02.2005, 12:41
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.08.05
postów:
3
proponuję, Erwinie, wypożyczyć z najbliższej bilioteki "Erystykę" Schopenhauera. sztuka prowadzenia sporów. powinna się przydać - byc może usłyszałbyś w końcu co mówią inni... bo jak na razie słuchasz, ale nie słyszysz [=czytasz, ale nie dociera].
aha, nauka słownika wyrazów obcych na pamięć powinna przebiegać z tzw. zrozumieniem.
co do treści zamkniętego wątku - może poszukaj publiki gdzie indziej, np. na stronie http://www.sejm.gov.pl - taki sam bełkot
raczej nie pozdrawiam
Posted: 28.02.2005, 18:01
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
O matko!
Człowieku jak możesz tu pisać takie bzdury,nie zauważyłeś ,że większość ludzi zaczyna od marychy?wiesz co spowodowałaby legalizacja?Zresztą nie mam zamiaru się nad tym roztrząsać ,tutaj leczą się ludzie zrozum to,ktorzy miedzy innymi wpadli w to "gówno" własnie przez to ,więc nie pisuj tu takich tekstów !
I zamiast w kółko gadać o tym ,daj spokoj i posłuchaj w koncu Mariusza.
Ile razy tzreba Ci powtarzać no.. :!:
Posted: 28.02.2005, 19:21
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
Drogi i Szanowny administratorze po czesci rozumiem twoje oburzenie i to ze wiekszosc z was odebrala moja wypowiedz jako wroga agitacje,jednak i tak w tej kwesti konsensusu nie bedzie.Cche tylko Tobie powiedziec ze popieram dzialalnosc monaru jako pozyteczna i robicie bardzo wile by wyrwac narkomanow z ich niebezpiecznego nalogu.Juz nie bede sie tu wypowiadal a to moja ostatnia wypowiedz,tylko chcialem jeszcze cos powiedziec do Czarnej ktora ewidentnie zachowuje sie agresywnie z przejawem straszliwej i niesprawiedliwej animozji,badz nawet abominacji,sam niewiem co o tym myslec.Poztym Czarna jestes durna i niedorozwinieta twierdzac ze ucze sie slownika,ja po prostu czytam duzo ksiazek i tu jest przyczyna,a jesli sadzisz ze nie adekwatnych slow uzywalem w mojej kontrowersu=yjnej odpowiedzi to tez jestes nienormalana i niepowazna,ze wzgledu na takie poj... oskarzenia przeanalizowalem jeszcze raz moja prace i oprocz pomylek w literkach np.zamiast "predelukcja" powinno byc predylekcja i to tyle tj nie wszystkie byly tam gdzie powinny nie bylo bledow typu znaczeniowego,czyli logicznosc jest tutaj na miejscu,wiec pomysl zlosliwa impertynentko co piszesz bo jestes naprawde przyglupia.Aha chcialbym tu nawiazac jeszcze do bezpodstawnego porownania ze Georing byl kolega Rommla,kolego gosciu chyba jestes niedoinformowany (fakt Gering bral morfine-sa tu dwie przyczyny,pierwsza podales-byl narkomanem ale druga nie jest tu unaoczniona tj. podczas puczu w 1923 zostal ranny na Odeonplatz i rana mimo iz sie zagoila dalej byla bolesna i by usmiezyc bol Herman stosowal morfine ktora de facto uzaleznila tego butnego Reichsmarschala),Rommel nie byl nazista takim jak Gering to patriota i jeden z najwybitniejszych generalow podziwiany zarowno przez swoich wrogow( zwyciesca spod El-Alamejn Bernard Law Montgomery powiesil sobie portret Rommla,nawet podziwial go Patton),ponadto stycznosc jego z Geringiem i tak byla ograniczona,we Francji dowodzil on 7 DP wiec nie mogl miec blizszego kontaktu z Hermanem,zas w afryce podlegal on Albertowi Kesselringowi i on byl odpowiedzialny za wsparcie lotnicze dla Deutsze Afrika Korps,Gering w tym czasie zajetyb byl wsparciem dla wojsk niemieckich prowadzacych kampanie w ZSRR,poztym generalowie nie dazyli symapatia Geringa,chocby za butne obietnice wygrania bitwy o Anglie i za Stalingrad kiedy to zapewnial ze Luftwaffe zaopatrzy 6 Armie,co bylo oczywista fantasmagoria tego idioty,by przy dostepnych srodkach zaaprowizowac 300 tys ludzi,tymbardziej ze wzgledu na brak samolotow potrzebnych do tej operacji,jak i odleglosc najblizszych lotnisk wynoszacych 120 km,apogeum nienawisci wyby=uchlo w przeddzien kapitulacji kiedy to ten debil wyglosil "plomienne" przemowienie porownujac 6 armie do bohaterskich spartan,i ze ich smierc jest czyms heroicznym,,zas w Normandii luftwaffe byla juz cieniem potegi a gering popadl w obled wiec jego stycznosc z Rommlem byla wrecz niemozliwa wiec Drogi gosciu zastanow sie co piszesz o kontaktach patrioty i geniusza militarnego,ktory okrzykniety zostal "bogiem wojny" z bezmyslnym,kolesiem ktory mial zbyt wysokie mniemanie o sobie i dawal obietnice na wyrost i bez pokrycia ,bo afrontujesz tutaj slynnego zolnierza ktory napewno jego kumplam niebyl.
Juz usuwam sie w cien.
Posted: 28.02.2005, 20:46
**nieznany użytkownik**
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
postów:
Erwinie, po cóż te nerwy? czy nie jesteś aby czymś pobudzony?
tak na marginesie tej bezowocnej wymiany zdań - za durną, przygłupią i niedorozwiniętą raczej się nie uważam. kompleksów dotyczących oczytania nie mam, więc erudycją popisywać się nie muszę, bo nie temu służy to miejsce. uszanuj je. mnie nie musisz, bo i ja tę "abominację" wyraźnie do ciebie odczuwam.
a wypowiedź twoja była nie tyle kontrowersyjna co nieadekwatna do tego portalu.
a tak a propos właściwego wątku jestem przeciwniczką ziela, teraz tym bardziej.