<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:41
W tym miesiącu:5836
W tym roku:42600
Ogólnie:1941658

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 [+1]

Do dołu
Trzeźwość-świadectwo. Dzięki Lessi za natchnienie ;P
  • Posted: 02.10.2007, 11:51
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    rezydent rezydent
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    03.03.08
    postów:
    129
    heh...ileż to razy się żegnałam z tym całym syfem. Znaczy: żegnałam się na głos, publicznie, a w głębi siebie ciągle traktowałam to wszystko jako przerwę, chwilowe zaczerpnięcie powietrza, wyczyszczenie organizmu z toksyn tylko po to, by zmniejszyły się dawki...To wszystko było mechaniczne, odruchowe, tak jak odruchowe jest sięgniecie po narkotyk, kiedy olewa się sygnały nawrotu, lub w ogóle się ich nie wyczaja. Bo jak, skoro wiedza na ten temat była znikoma, "trzeźwiało się" na dupościsku, bez wsparcia grupy, mitingów. Kiedy się cwaniakowało (tak, tak cwaniakowało) że nie potrzebuję łaski, że "sekciarski" klimat AN jest dla naiwniaków i słabych. Że potrafię się na tyle wyedukować, by umieć wyjść z każdej trudnej sytuacji...
    Naumiałam się, oczywiście, na tyle by udoskonalić swoje odtłumaczenia, by testować własną trzeźwość włażąc w skrajnie niebezpieczne dla mnie sytuacje, pełne wyzwalaczy. Nakręcałam głowę chorymi jazdami, chorym klimatem, snami o ćpaniu, marzeniami..Jak się skończyło? Standard: jak w milionach przypadków opisanych w książkach tyczących się narkomanii. Po kilku latach weszłam w nawrót zakończony wpadką. Miałam to szczęście, że krótko, że towarzystwo z którym zaćpałam przestraszyło się bardziej ode mnie i olało z góry na dół, rzucając na odchodne tekstem: "idź na terapię".
    Narkomańska duma poszła w kąt, podkuliłam ogon i z wielkimi oporami poszłam. Najpierw grupa zapobiegająca nawrotom, później mitingi. Wiadomo, że nie było łatwo, że nikt nie ciągnął na siłę, nie rozkładał przede mną dywanów, "bo ja biedna, rozpieprzona i w ogóle trzeba skupić teraz uwagę tylko na mnie". Jestem stworzeniem, które potrzebuje porządnego kopniaka, by dotarło jak cienka jest granica pomiędzy życiem a śmiercią, by dotarło, że zamiast dumy powinnam wyszukać w sobie pokorę, która pomoże mi prosić w kryzysowych sytuacjach o pomoc, i że nie jestem sama w zdrowieniu, bo mam w okół siebie ludzi rozumiejących bardzo dobrze wszystkie targające mną niepokoje, lęki, obawy. Ludzi niczym nie różniących się w swojej chorobie ode mnie. Wyczuwający kombinację i cwaniactwo na kilometr.
    Mówię: jestem trzeźwa. Zawsze dodaję: Staram się. Bo trzeba sobie dawać prawo do popełniania błędu, do braku doskonałości. Ponieważ to wzmacnia moją czujność, zamyka wszystkie furtki zagrożeń, stawia trzeźwość na pierwszym miejscu.
    Pewnie parę lat wstecz czytając to wszystko pierwsza myśl jaka przyszłaby mi do głowy to : sekciarskie pierdolenie, wyuczone regułki. Ciekawe ile osób czytając to pomyśli w tym klimacie. heh....tylko, że teraz mam w dupie takie opinie. Idę swoją drogą, staram się przynajmniej i chyba coś z tego starania wychodzi.
    Pozdrawiam cieplutko. icon_smile
  • Posted: 02.10.2007, 13:47
     
    kruszyna@
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     lipiec 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    05.01.09
    postów:
    119
    Ja zycze Tobie wytrwałości, duzo siły. Jesteś silna i tzrymaj sie tego! pozdrawiam
  • Posted: 02.10.2007, 13:51
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Dzięki Sowa - napisałaś samą esencję, to cała prawda o działaniach jakie powinniśmy robić aby z tego wyjść - trzeźwość na pierwszym miejscu i szczerość. Te niby wyuczone na pamięć slogany są jedyną i moim zdaniem drogą do trzeźwości. Bo to nie slogany a sama prawda. Tak jest inaczej się nie da. Każdego droga jest trochę inna ale cel jest jeden i zasady także. Pięknie to opisałaś. Wiele pogody ducha Ci życzę i spokoju jak i wytrwałości i dalzej konsekwencji w działaniu. icon_smile

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 02.10.2007, 13:54
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    rezydent rezydent
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    03.03.08
    postów:
    129
    Tobie również Józefie i twojemu synowi......
  • Posted: 02.10.2007, 14:16
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Dzięki trzeba zawsze być pełnym wiary i nadziei. Jest jak narazie bardzo dobrze. Syn zmienia repertuar muzyczny i cały image gra już coś innego nie ten ciężki metal czy jak to tam się nazywa jak zwykle to robił i co go nakręcało. A podobno pięknie to czyni. Czekamy na telefon od niego. Studia planuje rozpocząć za rok. A ja czekam na czwartek jak na zmiłowanie i jadę wreszcie do moich przyjaciół na dni skupienia AA i konferencje związane oczywiście z ruchem i trzeźwieniem w AA. Tydzień później także mam zaplanowany taki wyjazd na długi weekend aby stale pielęgnować swoją trzeźwość. Nie można zapominać o swojej chorobie bo ona tylko na to czeka aby znowu zaatakować w najmniej spodziewanej chwili icon_wink jak również nie można zapominać o tym, co trzeba robić aby zachować trzeźwość i wtedy jest super a nie powiem takie spotkania to naprawdę bardzo miłe i sympatyczne chwile. Lecz i trzeba w między czasie wracać do normalnego życia icon_lol czyli że się tak wyrażę do dni powszednich na które własnie tam doładowuję swoje akumulatory. icon_lol



    napisany przez: jozefaa, 02-10-2007 - 15:27

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 02.10.2007, 18:49
     
    Vega
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     listopad 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    31.03.11
    postów:
    88
    Przytulam mocno i wierze że wszystko sie poukłada.

    "Nie jest łatwo znaleźć szczęście w sobie, ale nie można go znaleźć nigdzie indziej."
    Agnes Repplier
  • Posted: 02.10.2007, 19:07
     
    Lessa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     luty 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    21.03.09
    postów:
    237
    Sowa aż muszę też coś tu napisać- DZIEKUJĘ .... icon_wink

    "Lepiej zginąć jak jastrząb niż żyć jak kurczak" icon_wink
  • Posted: 03.10.2007, 23:46
     
    shiva
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     kwiecień 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    23.05.11
    postów:
    297
    Sowcia- zycze ci sukcesow w [img]http://tbn0.google.com/images?q=tbn:jNSOkkcEnKPa4M:http://images.digicamfotos.de/media/207/kauzflug800.jpg[/img] po tym swiecie i abys jak najszybciej osiagnela cel ktory Cie uszczesliwi i mogla tam na dluzej wyladowac ;)

    a do ciebie Lessi- wiem ze dajesz innym sile na to aby trafili na wlasciwy tor- zycze Ci abys i ty w 1 sprawie byla stanowcza i kategoryczna ( wiesz o czym pisze )

    sciskam i pozdrawiam

    shiva





    napisany przez: shiva, 04-10-2007 - 00:46
  • Posted: 06.10.2007, 15:04
     
    Lessa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     luty 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    21.03.09
    postów:
    237
    Wiem icon_biggrin BĘDĘ icon_biggrin Abynajmniej bede sie starać icon_lol

    "Lepiej zginąć jak jastrząb niż żyć jak kurczak" icon_wink
  • Posted: 10.10.2007, 14:49
     
    shiva
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     kwiecień 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    23.05.11
    postów:
    297
    kochana Lessi coz to za wypowiedz!!!

    albo bede
    albo przynjamniej bede sie starac

    1 lub 2 - tutaj nie ma 2 w 1
    w naszym przypadku nie ma szary jest biale lub czarne :)

    zdecyduj sie na biale a pewnego dnia bedzie to w twoim ulubionym rozowym kolorze icon_smile
  • Posted: 11.10.2007, 19:21
     
    Lessa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     luty 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    21.03.09
    postów:
    237
    Kochanie właśnie jest szary i myśl co chcesz, bo ja sie tu z tobą nie zgodzę. Bo własnie zycie nie jest czarne i białe, tylko szare.

    "Lepiej zginąć jak jastrząb niż żyć jak kurczak" icon_wink
  • Posted: 12.10.2007, 20:40
     
    justys_m
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     wrzesień 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.12.07
    postów:
    55
    Sowinku życzę Ci wiary i wytrwałości, dasz radę icon_smile uczciwości i czujności życzę icon_wink
  • Posted: 12.10.2007, 22:00
     
    shiva
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     kwiecień 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    23.05.11
    postów:
    297
    Lessi nie ma szarego - jest bialy , czarny a to co miedzy nimi to rozowe, zielone, niebieskie i kazdy inny kolor taki jaki kazdy z nas najbardziej lubi

    czarne - negatywyn
    biale - za sterylnie szpitalnie, nudno i na dluzsza mete tez przygniata

    a kolorowe to to co sprawia nam radosc i maluje usmiech na twarzy
    ( czy szarosc jest takim kolorem ktory wprowadza w dobry nastroj ?- nie dlatego nie ma go dla mnie)


    Sowcia- lataj dalej swoimi trasami, nie patrz na przeszkody i niebawem osiagniesz cel icon_smile



    napisany przez: shiva, 12-10-2007 - 23:01
  • Posted: 12.10.2007, 23:44
     
    Lessa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     luty 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    21.03.09
    postów:
    237
    Shiva każdy ma prawo widzieć życie po swojemu icon_wink Zresztą o tych kolorach ja już kiedyś na blogu pisalam i o szarosciach i o kolorach tęczy icon_wink

    "Lepiej zginąć jak jastrząb niż żyć jak kurczak" icon_wink
  • Posted: 18.10.2007, 02:59
     
    domusic
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     maj 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    19.10.07
    postów:
    4
    Tak, każdy ma prawo widzieć życie po swojemu, lecz zycie jest szare wtedy kiedy ty je robisz je szarym. Swiadomie lub nie. Ono bedzie dokladnie takie jakimi jestesmy my, jak na nie patrzymy, jak zyjemy, jak sie nam chce. I shiva chyba ma racje...co do bycia konsekwentnym i stanowczym w jednej sprawie, jest tylko biale albo czarne i nie ma nic pomiedzy. Byc Pomiedzy to najgorsze co moze byc, to takie nic. _Sowa_ byla pomiedzy i nic dobrego z tego nie wyniklo

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 [+1]

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski