[quote=jozefaa]Nie mówi się nigdy, bo to jest choroba i nie wiadomo czy nie sięgnie po dragi czy inny środek od którego jest uzależniony, ... [/quote]
--swiete slowa i sa 3 wyjatki:
1- nidgy nie moge miec 100% pewnosci.
2 - nigdy nie wiadomo do czego istota ludzka moze byc zdolna
3- nigdy nie ufaj cpunowi
jak pisala Ola -
klamstwa i sciemy to mistrzostwo narkomanii.
To ze on ci 50 razy powie ze z tym skonczy to pieknie z jego strony ale dopoki nie zamieni slowa w czyn to te swoje obietnice w buty sobie moze wlozyc.
W narkomanii nie ma teorii albo sie cos robi albo sie plynie.
Jesli skladanie obietnic bylyby w stanie uleczyc cpunerke to juz dawno nie byloby problemu.
Realia jednak sa inne i od gadania nikt nie przestal.
Co do milosci:
Jak napisalam w innym poscie Kruszynie :
Jesli sie kocha trzeba byc konsekwentnym- on jest konsekwentny ze swoim podejsciem anty-drugs a ja od lat jestem konsekwentna i nie biore bo nasz zwiazek jest wazniejszy niz cpanie.
Ale do tego trzeba 2je:
jedno ktore stanowczo powie NIE - masz wybor i ja z twoim cpaniem zyc nie bede
i drugie ktore musi sie zastanowic co jest wazniejsze KTOS czy cpanie
i w waszym wypadku Ty jestes ta osoba ktora trzezwo patrzy na sprawe i to ty musisz kategorycznie powiedziec jak wyglada dalsze zycie.
A to pytanie o zakladaniu rodziny o ktorym wspomniala Ola powinnas zadac jemu i sobie :
- on ma ci powiedziec jak sobie to wyobraza i jakie ma to prawo bytu
- natomiast ty masz sobie odpowiedziec na pytanie czy jest to ta forma rodziny i szczescia jaka zawsze chcialas miec
Mowi sie ze zyje sie miloscia i powietrzem- piekne slowa lecz sie nie sprawdzaja ( gdyby tak bylo nie byloby problemow z nadwaga

).
To on zniszczyl zaufanie i to jego zadanie jest zrobic wszystko aby je odbudowac- na pytanie czy bedziesz mogla mu zaufac niestety nie jestem w stanie ci odpowiedziec.
Jedno wiem napewno- latwo nie bedzie.
Na koniec jedna sprawdzona rzecz- ci ktorzy wyszli z cpania, wyszli bo dokonali tego wyboru dla siebie. Tylko jesli ktos chce wyjsc z cpania ma na to szanse- czy on za motywacje wezmie sobie wasz slub ciebie i plany rodzinne, czy tez moze inne rzeczy to niewazne- wazne zeby SAM chcial a forma motywacji wazna nie jest dla niektorych jest nia praca, dla innych nauka, dla innych rodzina- wazne ze jest ale chciec musi ze wzgledu na siebie a nie innych.
Jesli nie potrafisz sobie sama z tym poradzic i nie masz nikogo kto moglby Ci pomoc zerknij tutaj po lewej pod zdjeciem Kotanskiego na nasze linki znajdz adres poradni w twoim miescie lub w okolicy zadzwon powiedz im o tym i dowiesz sie wiecej.
pozdrawiam
shiva