Nie wiem, czy mogę dołączyć się do tematu, ale nie mam pojęcia gdzie mogę o tym napisać... otóż.. nie potrafię sobie poradzić z myślą, że mój chłopak wychodzi za 5 dni z detoksu.. niektórzy by się pewnie cieszyli na myśl o tym, że po 3 tyg. w końcu zobaczął ukochaną osobę, a mnie ta myśl przeraża.. boję się, że On nie podejmie dalszego leczenia, tak jak zapewniał.. wcześniej był bardziej zdecydowany.. a teraz niby dalej jest na tak, ale jednak... dzisiaj z tego wszystkiego popłakałam się, jak z Nim rozmawiałam.. czuję, że coś nie gra.. i nie wiem czy to intuicja, czy może jestem przewrażliwiona.. a jak chciałabym żeby ten koszmar po prostu w końcu się skończył.. ;(
--------------------------------------------------------------------------------------
"Zawsze są powody do zabicia człowieka. Nie sposób za to udowodnić, że powinien żyć." A. Camus 'Upadek'
Posted: 08.07.2008, 20:46
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
Twoje emocje są jak najbardziej naturalne i nie nazwałabym ich przewrażliwieniem...kiedy bliska osoba nas zawodzi trudno nam ponownie jej zaufać (i nie ma w tym nic złego). Postaraj się Go wspierać w podjętej decyzji i porozmawiaj z nim o swoich niepokojach.
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
Ja bym miał dwa wyjścia. Jakby nie podjął dalszego leczenia bym opuścił ukochaną osobę i wrócił dopiero jak by sie leczyła co by moim zdaniem było dla niej motorem do podjęcia leczenia. Drugie złe pozostał bym przy niej i pozwalał dalej się zabijać. Co ty wybierzesz zależy od ciebie. Ale warto mu to teraz powiedzieć zanim opuści detoks. A jak wyżej Basia pisała to normalne. Zaufania nie da się odbudować przez 3 tygodnie czy nawet 3 miesiące. To bardzo długi okres czasu. Warto by się udać do poradni i tam się dowiedzieć jak dalej postępować z osobą uzależnioną aby jej i sobie pomóc.
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 08.07.2008, 21:26
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
lipiec 2008
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.03.10
postów:
15
Staram się Go wciąż wspierać, rozmawiać z Nim i powoli ufać Mu.. widzisz Basiu, dzisiaj chciałam z Nim o tym porozmawiać.. powiedziałam Mu, że się zaczynam martwić czy wszystko będzie dobrze.. On niby powiedział, że podejmie dalsze leczenie, że spotka się z terapeutą jak już wyjdzie.. ale zaniepokoiło mnie, jak później dodał coś takiego, że trudno mu powiedzieć jak to będzie, bo nie wie jak się będzie czuć, mówił strasznie chaotycznie, jakby do końca nie wiedział o czym mówię, jakby się troszkę krępował (fakt, że obok niego były jakieś osoby obce, więc może dlatego).. boję się, że Jego pozytywne nastawienie na początku było spowodowane tym, że grzał, później że był na lekach.. a teraz tego nie ma i myślenie jest inne... :(
--------------------------------------------------------------------------------------
"Zawsze są powody do zabicia człowieka. Nie sposób za to udowodnić, że powinien żyć." A. Camus 'Upadek'
Posted: 08.07.2008, 21:46
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
U każdego kto zaczyna coś nowego zazwyczaj pojawiają się sprzeczne myśli i emocje...tutaj dodatkowo działają mechanizmy potrafiące nieźle w główce namieszać...w chwilach zwątpienia co do sensu terapii niech pomyśli o tym co stracił biorąc i o tym co może zyskać, a także odzyskać dzięki zmianie i trzeźwieniu.
Tak jak piszę jozefaa postaw mu ultimatum...wiem, że nie jest to proste, łatwe i przyjemne, ale czasami trzeba bliskiej osobie pozwolić odejść aby ją uratować od autodestrukcji. I pamiętaj, iż jakąkolwiek on podejmie decyzję to nie Ty jesteś za nią odpowiedzialna.
Zrób coś dla siebie, przejdź się do poradni i pogadaj z terapeutą, wygadaj się i wypłacz jakiejś dobrej i zaufanej osobie.
napisany przez: Baśka, 08-07-2008 - 21:51
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
No i stało się.. zaćpał.. po co był ten detoks i obietnice?!.. ;-(
--------------------------------------------------------------------------------------
"Zawsze są powody do zabicia człowieka. Nie sposób za to udowodnić, że powinien żyć." A. Camus 'Upadek'
Posted: 14.07.2008, 20:51
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
Na to pytanie odpowiedź zna tylko on, a może nawet i nie...nie będę wnikać jaka była jego motywacja i czy w ogóle takowa była, gdyż na tą chwilę to już i tak nieistotne...pamiętaj, że masz wybór - trwać w tym co jest obecnie (niepewności, chaosie, ciągłym lęku...), bądź odejść z możliwością bycia ze sobą, gdy w końcu postanowi coś ze sobą zrobić...
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez