<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:39
W tym miesiącu:5834
W tym roku:42598
Ogólnie:1941656

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2

Do dołu
JAK PRZETRWAC
  • Posted: 08.07.2008, 17:33
     
    K8
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     lipiec 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.03.10
    postów:
    15
    Nie wiem, czy mogę dołączyć się do tematu, ale nie mam pojęcia gdzie mogę o tym napisać... otóż.. nie potrafię sobie poradzić z myślą, że mój chłopak wychodzi za 5 dni z detoksu.. niektórzy by się pewnie cieszyli na myśl o tym, że po 3 tyg. w końcu zobaczął ukochaną osobę, a mnie ta myśl przeraża.. boję się, że On nie podejmie dalszego leczenia, tak jak zapewniał.. wcześniej był bardziej zdecydowany.. a teraz niby dalej jest na tak, ale jednak... dzisiaj z tego wszystkiego popłakałam się, jak z Nim rozmawiałam.. czuję, że coś nie gra.. i nie wiem czy to intuicja, czy może jestem przewrażliwiona.. a jak chciałabym żeby ten koszmar po prostu w końcu się skończył.. ;(

    --------------------------------------------------------------------------------------
    "Zawsze są powody do zabicia człowieka. Nie sposób za to udowodnić, że powinien żyć." A. Camus 'Upadek'

  • Posted: 08.07.2008, 20:46
       
    Baśka
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     lipiec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.07.11
    postów:
    677
    Twoje emocje są jak najbardziej naturalne i nie nazwałabym ich przewrażliwieniem...kiedy bliska osoba nas zawodzi trudno nam ponownie jej zaufać (i nie ma w tym nic złego). Postaraj się Go wspierać w podjętej decyzji i porozmawiaj z nim o swoich niepokojach.


    "Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
    [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
  • Posted: 08.07.2008, 21:22
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Ja bym miał dwa wyjścia. Jakby nie podjął dalszego leczenia bym opuścił ukochaną osobę i wrócił dopiero jak by sie leczyła co by moim zdaniem było dla niej motorem do podjęcia leczenia. Drugie złe pozostał bym przy niej i pozwalał dalej się zabijać. Co ty wybierzesz zależy od ciebie. Ale warto mu to teraz powiedzieć zanim opuści detoks. A jak wyżej Basia pisała to normalne. Zaufania nie da się odbudować przez 3 tygodnie czy nawet 3 miesiące. To bardzo długi okres czasu. Warto by się udać do poradni i tam się dowiedzieć jak dalej postępować z osobą uzależnioną aby jej i sobie pomóc.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 08.07.2008, 21:26
     
    K8
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     lipiec 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.03.10
    postów:
    15
    Staram się Go wciąż wspierać, rozmawiać z Nim i powoli ufać Mu.. widzisz Basiu, dzisiaj chciałam z Nim o tym porozmawiać.. powiedziałam Mu, że się zaczynam martwić czy wszystko będzie dobrze.. On niby powiedział, że podejmie dalsze leczenie, że spotka się z terapeutą jak już wyjdzie.. ale zaniepokoiło mnie, jak później dodał coś takiego, że trudno mu powiedzieć jak to będzie, bo nie wie jak się będzie czuć, mówił strasznie chaotycznie, jakby do końca nie wiedział o czym mówię, jakby się troszkę krępował (fakt, że obok niego były jakieś osoby obce, więc może dlatego).. boję się, że Jego pozytywne nastawienie na początku było spowodowane tym, że grzał, później że był na lekach.. a teraz tego nie ma i myślenie jest inne... :(

    --------------------------------------------------------------------------------------
    "Zawsze są powody do zabicia człowieka. Nie sposób za to udowodnić, że powinien żyć." A. Camus 'Upadek'

  • Posted: 08.07.2008, 21:46
       
    Baśka
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     lipiec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.07.11
    postów:
    677
    U każdego kto zaczyna coś nowego zazwyczaj pojawiają się sprzeczne myśli i emocje...tutaj dodatkowo działają mechanizmy potrafiące nieźle w główce namieszać...w chwilach zwątpienia co do sensu terapii niech pomyśli o tym co stracił biorąc i o tym co może zyskać, a także odzyskać dzięki zmianie i trzeźwieniu.

    Tak jak piszę jozefaa postaw mu ultimatum...wiem, że nie jest to proste, łatwe i przyjemne, ale czasami trzeba bliskiej osobie pozwolić odejść aby ją uratować od autodestrukcji. I pamiętaj, iż jakąkolwiek on podejmie decyzję to nie Ty jesteś za nią odpowiedzialna.

    Zrób coś dla siebie, przejdź się do poradni i pogadaj z terapeutą, wygadaj się i wypłacz jakiejś dobrej i zaufanej osobie.



    napisany przez: Baśka, 08-07-2008 - 21:51


    "Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
    [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
  • Posted: 14.07.2008, 16:24
     
    K8
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     lipiec 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.03.10
    postów:
    15
    No i stało się.. zaćpał.. po co był ten detoks i obietnice?!.. ;-(

    --------------------------------------------------------------------------------------
    "Zawsze są powody do zabicia człowieka. Nie sposób za to udowodnić, że powinien żyć." A. Camus 'Upadek'

  • Posted: 14.07.2008, 20:51
       
    Baśka
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     lipiec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.07.11
    postów:
    677
    Na to pytanie odpowiedź zna tylko on, a może nawet i nie...nie będę wnikać jaka była jego motywacja i czy w ogóle takowa była, gdyż na tą chwilę to już i tak nieistotne...pamiętaj, że masz wybór - trwać w tym co jest obecnie (niepewności, chaosie, ciągłym lęku...), bądź odejść z możliwością bycia ze sobą, gdy w końcu postanowi coś ze sobą zrobić...


    "Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
    [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
  • Posted: 15.07.2008, 20:08
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    To drugie mam nadzieję że wybierzesz, pomagając w ten sposób jemu i sobie. Im później tym będzie gorzej, takie jest moje zdanie.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski