<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 08 lutego 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:944

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:91
W tym miesiącu:2106
W tym roku:11443
Ogólnie:1910501

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2

Do dołu
Pierwszą abstę miałam w X 1989 roku...
  • Posted: 28.06.2007, 18:56
     
    etka
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     czerwiec 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.11.08
    postów:
    29
    Dobra! Trochę się zaperzyłam, ale już mi przeszło. Może macie rację, trzeźwość jest wartością samą w sobie i nie powinnan się oglądać na inne sprawy. Czasem sobie tak właśnie to tłumaczę. Już niedługo moja córka będzie pełnoletnia i chociaż matka w dalszym ciągu nie chciałaby mi oddać dzieci to jeśli będzie chciała ze mną się spotykać niewiele będzie mogła zrobić. Jednak dwójka dzieci jest jeszcze małych. Jeden syn ma obecnie 10 a drugi 3 latka. I to właśnie odgradzanie mnie od nich najbardziej boli. WWcześniej odwiedzałam dzieci średnio raz w miesiącu ale przed świętami matka zwróciła mi uwagę, że jeśli nie będdę przychodzić rzadziej wystąpi o sądowy zakaz kontaktów. Wiem, że moją matkę stać na takie posunięcie a w sądzie nie miałabym szansy, bo ojciec zanim przeszedł na emeryturę był biegłym. Ostatnio widziałam dzieci przed Bożym Narodzeniem... Bardzo za nimi tęsknię. Chciałabym choć na chwilę je przytulić. W niedzielę już ustaliłam z matką, mogę do niej przyjechać. Fajnie się poczułam kiedy dostałam od córki smsa, kiedy była w Lednicy. Napisała, że modli się za mnie. Zawsze w takich chwilach ryczę jak bóbr.



    "Najpierw cię ignorują, później wyśmiewają. póżniej z tobą walczą a potem wygrywasz"- Mahatma Gandhi
  • Posted: 28.06.2007, 19:09
     
    ernest
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     maj 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.01.11
    postów:
    61
    dobrze Ci tutaj ludzi napisali, choc uważam ze moze zbyt ostro, biorac pod uwage ze pewnie sie już nasłuchałas takich rzeczy podczas pobytu w ośrodkach i rezultaty widać jakie sa na dzien dzisiejszy.......napisze tyle , walcz o siebie nigdy nie jest za póżno(brzmi to moze sloganowo, ale to szczera prawda), warto to pewne, dzieci na Ciebie liczą i potrzebują i będa jeszcze bardziej potrzebować kiedys, walcz o siebie dla siebie, dla dzieci, dla wspolnych chwil ktore napewno mozecie spedzac razem, urodziny, świeta, dni dziecka, dni matki, wakacje, sukcesy w szkole i pracy, sluby i wnuki.......duzo jeszcze moze być przed Tobą, Hej!
  • Posted: 28.06.2007, 19:36
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.02.12
    postów:
    862
    I widzisz etka! Córka modli się w Twojej intencji bo Cię kocha jak i reszta rodzeństwa. Ale daj i pozwól się kochać i Ty zacznij naprawdę kochać zdrową miłością nie zamroczoną prochami. Nie dręcz dłużej siebie i daj sobie szansę i zacznij się leczyć i zerwij w 100% wszystkie kontakty ze starymi pseudo przyjaciółmi. Uda Ci sie zobaczysz a naprawdę warto. Ich to boli tak samo jak Ciebie a może i bardziej. Więc nie odkładaj do jutra decyzji tylko wstań i ruszaj na nową droge życia - naprawdę warto i nie oglądaj się za siebie wal do przodu jak ruski czołg a wyjdziesz z tego i zaczniesz żyć od nowa. Nie odkładaj decyzji już dość długo ją odkładałaś i zostawiałaś sobie furtki. Uwierz w siebie i nie ma innej drogi jak trzeźwość - to jedyny cel . Jak bezie trzeźwość będzie i wszystko inne co teraz wydaje Ci się nie osiągalne. Tak ja uważam i wiem to z własnego doświadczenia. Powodzenia i nie odkładaj decyzji.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 28.06.2007, 19:37
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.02.12
    postów:
    862
    Twoje dzieci stale mają jeszcze nadzieję. Pokaż że się nie mylą.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 29.06.2007, 12:42
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.07.08
    postów:
    51
    etka sluchaj madrych ludzi!!!!!!!
    bedzie ci sie to oplacac zobaczysz, nie jest to proste ale ilez mozna zyskac!!!!!!!
    zawsze tak jest a ci co sluchaja, lub przynajmniej nad tym mysla robia krok do przodu tak jak byc powinnno. najwazniejsze to wiezyc we wlasne sily!!!!!! ty masz ich bardzo duzo tylko je w sobie obodz!!!!!
    pozdrawiam:P icon_biggrin

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski