<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:30
W tym miesiącu:5825
W tym roku:42589
Ogólnie:1941647

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2

Do dołu
z serii....młodzi ludzie pytają...
  • Posted: 05.02.2005, 23:05
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    pomocy! WCZORAJ DOWIEDZIALAM SIE ZE MOJ ZNAJOMY LAT 30 POWIESIL SIE TO JEDNAK NIE PRAWDA NA BOSKIE SZCZESCIE
    ZYJE TYLKO Z17 LETNIA SIOSTRA I CPA JAK MU POMOC MOZE NAPRAWDE ZROBIC SOBIE COC ZLEGO JOLKA
  • Posted: 06.02.2005, 21:15
     
    daro
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    09.03.05
    postów:
    1
    [list] co ja mam zrobić jak jest tak zimno a mój ford nie chce rano odpalić
  • Posted: 06.02.2005, 22:06
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    ford gówno wort.........sprzedaj go czym predzej i zainwestuj w to co chcesz :))
  • Posted: 07.02.2005, 12:56
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    hej jak można pomóc narkomanowi błagam napiszcie coś nie chce stracic kogoś bliskiego nie mam pojęcia jak mu pomóc,dzieki Paulina :cry:
  • Posted: 07.02.2005, 15:14
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Paulinko......oprócz czatow np. na polchat/narkomania . są poradnie, spróbuj z tą osoba pojsc na spotkanie z psychologiem/psychoterapeutą do poradni d/s uzależnień. Uwierz, tam pracuja fachowcy.
    Taka, czasem nawet pierwsza rozmowa potrafi byc decydujacą w zyciu chorego na narkomanię jak napisano w jednym art. zamieszczonym tutaj.
    Bo to prawda, to chorzy ludzie.. i my musimy zrobi c wszystko, wykorzystac nawet przysłowiową brzytwe aby pomóc choremu.
    Bo oni toną :(:(. Zrób co tylko potrafisz, co możesz , aby ten ktoś wrócił..
    pozdrawiam i życze szczęścia.
  • Posted: 07.02.2005, 15:16
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Możesz napisac też do admina..... to wspaniały facet i terapeuta... Szukaj kazdej drogi dla bliskiej osoby...
  • Posted: 13.06.2005, 07:15
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Hej mam problem z moim kolegą. Ma 19 lat i bierze amfetamine od 3 lat. Ostatnio strasznie schudł i zaczynam się o niego martwić. Ale nic niemogę zrobić, bo jak próbuje z nim porozmawiać na ten temat to się obraza i mówi że to jego sprawa. I co mam zrobić, wiem że dobrowolnie on nieprzestanie brać, a ja niechcę żeby skończył w plastikowym worku. A najstraszniejsze to jest to że jego rodzice nic niewidzą, a niepójdę i im niepowiem, bo by mi nieuwierezyli, a pozatym ja niechcę stracić przyjaciela, bo jak się dowie ze to ja to mnie znienawidzi. Błagam pomóżcie mi co ja mam z nim zrobić, bardzo dręczy mnie ta sprawa, gdyz jeśli coś by mu się stało miałabym wyżuty sumienia ze nic niezrobiłam (nawet się niestarałam), ale ja niewiem jak. Z góry dziękuję. Pa
  • Posted: 13.06.2005, 20:28
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Myślę że chęć brania narkotyku jest bardziej złożona . W przypadku mojego syna chodzi o marichuane. Syn miał dobre dzieciństwo , prywatna szkoła ja nie pracuje zawsze poświecałam dużo czasu dla dzieci . zaineresowania ? Były treningi tenisa (niechetnie ) wspólne wakacje , narty , potem snowbord , Szczere rozmowy . do niedawna nie wiedziałam ze pali , nie wagaruje , wieczory w domu . Wydawało mi sie że mam z nim świetny kontakt ,pomyślałam ze może ojciec za mało tolerancyjny , ale czy mamy na wszystko sie zgadzac ?, wszystko ma nam się podobac ? Mężowi nie podoba sie deskorolka , styl ubierania się , ale czy musi , przecież możemy mieć swoje zdanie . nie wiem co mam robic byc bardziej surowa , bardziej tolerancyjna ?. Może ktoś kto pali lub palił powie mi co podziałało na niego?
  • Posted: 13.06.2005, 20:30
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Myślę że chęć brania narkotyku jest bardziej złożona . W przypadku mojego syna chodzi o marichuane. Syn miał dobre dzieciństwo , prywatna szkoła ja nie pracuje zawsze poświecałam dużo czasu dla dzieci . zaineresowania ? Były treningi tenisa (niechetnie ) wspólne wakacje , narty , potem snowbord , Szczere rozmowy . do niedawna nie wiedziałam ze pali , nie wagaruje , wieczory w domu . Wydawało mi sie że mam z nim świetny kontakt ,pomyślałam ze może ojciec za mało tolerancyjny , ale czy mamy na wszystko sie zgadzac ?, wszystko ma nam się podobac ? Mężowi nie podoba sie deskorolka , styl ubierania się , ale czy musi , przecież możemy mieć swoje zdanie . nie wiem co mam robic byc bardziej surowa , bardziej tolerancyjna ?. Może ktoś kto pali lub palił powie mi co podziałało na niego?






    Opcje Szybka odpowiedź
    Zacytuj ostatnią wypowiedź





    Wyświetl posty z ostatnich: Wszystkie Posty1 Dzień7 Dni2 Tygodnie1 Miesiąc3 Miesiące6 Miesięcy1 Rok Najpierw StarszeNajpierw Nowsze

    Skocz do: Wybierz forum Strona Główna|--[główna]| |-- forum ogólnodostępne| |-- forum dla użytkowników| |-- komentarze
  • Posted: 13.06.2005, 20:31
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Myślę że chęć brania narkotyku jest bardziej złożona . W przypadku mojego syna chodzi o marichuane. Syn miał dobre dzieciństwo , prywatna szkoła ja nie pracuje zawsze poświecałam dużo czasu dla dzieci . zaineresowania ? Były treningi tenisa (niechetnie ) wspólne wakacje , narty , potem snowbord , Szczere rozmowy . do niedawna nie wiedziałam ze pali , nie wagaruje , wieczory w domu . Wydawało mi sie że mam z nim świetny kontakt ,pomyślałam ze może ojciec za mało tolerancyjny , ale czy mamy na wszystko sie zgadzac ?, wszystko ma nam się podobac ? Mężowi nie podoba sie deskorolka , styl ubierania się , ale czy musi , przecież możemy mieć swoje zdanie . nie wiem co mam robic byc bardziej surowa , bardziej tolerancyjna ?. Może ktoś kto pali lub palił powie mi co podziałało na niego?
  • Posted: 26.09.2005, 15:53
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    na odwyku poznałam narkomana któremu pomogła jedynie rozmowa ze mna... wystarczy rozmowa ale chce mu pokazac ze życie jest piekne bez narkoyków moze byc i jest piekne... bo przeciez zycie jest zbyt krótkie zeby je przesrac...ps. ja narkotyków nie biore była tam jedynie w odwiedziny...
  • Posted: 26.09.2005, 17:14
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Tja.... Gdyby jedna rozmowa pomagała to świat byłby piękny, a o narkomanii pisałby co najwyżej Terry Pratchett.



  • Posted: 26.09.2005, 22:09
     
    Kawa_z_mlekiem
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     sierpień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.12.07
    postów:
    361
    KARO - jak zwykle trafnie :) I 100% racji.


    [color=blue] "Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu. Nie dlatego, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej."
    [/color]

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski