Czyli nic nie płacę jak chce się leczyć?A za jalis internat?Przeciez tam trzeba mieszkać?
Posted: 16.05.2007, 16:49
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
Ej, to jakaś prowokacja? Powiedz mi, że jaja sobie robisz
Posted: 16.05.2007, 16:55
oceń:
domownik
zarejestrowany:
wrzesień 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
14.12.07
postów:
55
Ośrodki MONAR-u są ośrodkami stacjonarnymi, za nic nie płacisz, zgłaszając sie do ośrodka po prostu stajesz się członkiem społeczności tam leczącej się, mieszkasz tam, dostajesz jeść, pracujesz, chodzisz do szkoły, spędzasz czas wolny, leczysz się...to coś na zasadzie mikrospołeczeństwa...pacjenci są siłą napędową ośrodka, to oni sami hodują zwierzęta, uprawiają ogródek, pole, gotują, sprzatają, uczestniczą w terapii grupowej i indywidualnej, organizują sobie czas wolny, grają w piłkę, tenisa, urządzają teatr, wyjeżdzają na spływy kajakowe, wycieczki górskie,etc.Jednym słowem zmieniają swoje życie na lepsze z pomocą terapeutów i współleczących sie osób...Powodzenia!!!
Posted: 16.05.2007, 17:02
oceń:
domownik
zarejestrowany:
wrzesień 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
14.12.07
postów:
55
A tak nawiasem mówiąc to Ty sie chcesz leczć czy przeprowadzasz tutaj Quiz wiadomości o MONARZE???
Posted: 16.05.2007, 17:18
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
Justyś, już o to pytałam w tym drugim temacie
Posted: 16.05.2007, 17:27
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
maj 2007
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.07
postów:
14
Karo znów po mnie jedziesz Zadaje poprostu zwyczajne pytania !!!nie jestem i nie byłam narkomanka dlatego chce wiedziec cos na ten temat a wy macie pewnie z tego tytułu doświadczenie wiec uwazacie ze to o co pytam to jakis banał,,,a dla mnie to zwyczajne i potrzebne bardzo pytania!dzieki justy-s za odp.a na Karo niestety nie mozna polegac..i nie robię Quizu tylko potrzebne są mi informacje by pomóc choremu...
A co do Ciebie babielko to pytaj, pytaj, kto pyta nie błądzi;)
Posted: 16.05.2007, 18:27
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
maj 2007
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.07
postów:
14
ok więc juz wiem ze Monar jest bezpłatny,,,a czy sa jeszcze jakies inne osrodki które są bezpłatne?bo wiem ze np.ośrodkek JANOCHY obok Ostrołęki jest płatny i to nie tylko ten...i nie bardzo wiem jaka jest róznica między tymi placówkami ze jeden płatne drugie nie...pewna facetka powiedziała mi ze w ośrodku obok wawy (nie pamiętam nazwy) płaci sie tylko za internat a za leczenia nie ..i jeste m zielona ..
Posted: 16.05.2007, 18:37
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
Płatne są tylko ośrodki prywatne. Poza tym IMHO Janochy to nie ośrodek tylko luksusowe sanatorium z kursami tai-chi
Zajrzyj na pełen wykaz ośrodków rehabilitacyjnych kraju: http://www.narkomania.gov.pl/osrodki.pdf
Lepiej zamiast to otwierać zapisz sobie na dysk jako element docelowy, otwiera się jako dokument pdf.
Posted: 16.05.2007, 19:45
oceń:
moderator
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
07.02.12
postów:
831
odpowiedź dot. dwóch wątków w których zadawałaś pytania - reszta w wątku Terapia:
[url=http://www.monar.org.pl/module-pnForum-viewtopic-topic-495-start-15.html#pid5990]http://www.monar.org.pl/module-pnForum-viewtopic-topic-495-start-15.html#pid5990[/url]
Babielka, zadajesz pytania na które odpowiadaliśmy xx razy chociażby na tym forum, więc nie dziw się reakcją, tematy: jakie są formy terapii i pomocy, jak jest w ośrodkach, jak możesz próbować komuś pomóc, czy z tego da się wyjść, ilu się udaje, jakie są statystyki zaleczeń itd. bla, blaa, blah.... Ile razy można odpowiadać na te same pytania? Nie piszesz o konkretnej sytuacji kogoś kto bierze, co bierze, ile bierze, jak długo, w jakim jest wieku, kim dla niego jesteś, dlaczego zadajesz te pytania, dlaczego chcesz tej osobie pomóc, czy ta osoba tego chce, czy prosi o tą pomoc, czy widzi problem czy tylko ty go widzisz.... A ty zadajesz ogólne pytania, na które odpowiedzi znajdziesz jak tylko poczytasz to co już wiele razy było napisane i będziesz mogła dopytać się o konkrety. Jeśli w necie znalazłaś tylko jeden jedyny ośrodek Janochy w dodatku jak Karo napisała prywatny to chyba tylko pierwszy i jedyny wynik wyszukiwarki wzięłaś pod uwagę. Co do tego co wiemy w temacie bo "to przeżyliśmy" to jedni przeżyli a inni przeżywają dalej. Spodziewasz się tu samych zaleczonych, nie biorących narkomanów którzy pokażą ci sens? Chcesz komuś pomóc? To idź do poradni i porozmawiaj z terapeutą i przedstaw mu sytuację, możesz zapytać, dostaniesz konkretna informację i zbędne będą pytania typu czy za ośrodek się płaci, jakie są formy itp. Skoro chcesz konkretnych informacji czemu nie zadzwonisz do poradni i nie zapytasz jeśli chcesz komuś pomóc, tylko szukasz rad zbieraniny ludzi na forum. Czy narkomania jest dla mnie zabawna? Nie, mi się nie udało wyjść z tego gówna a żartować mi wolno z własnej choroby zwłaszcza że to, że "da się z tego wyjść, niektórym nawet udaje się za życia" to nie żart tylko lekko ironiczna, dosadna forma wyrażenia tego, że jest to cholernie trudne.
Poczytaj i się oczytaj bo informacji tu jest wystarczająco dużo, zamiast chaotycznie zadawać pytania.
napisany przez: magnola, 17-05-2007 - 11:41
człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...
Posted: 17.05.2007, 10:29
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
[quote=majka]Wrażenia??? i hm...wspaniałe!!! Miło było ujrzeć zdrowego /ącego syna. Oczywiście mnóstwo łez, mnie głos się łamał niemożliwie . Kubie też łezki się zakręciły ale ten Jego spokój, opanowanie powoli i mnie się udzieliło. Bardzo dużo opowiadał - co robił, robi , jakie ma plany... Zmienił się bardzo! spokojnie z rozwagą i pewnością w głosie - mówi to czego chce i co osiągnie. No..oczywiście to co Go gryzie. Zapewniłam, że to co było nie liczy się, nie wracajmy do tego, ważne to co teraz robi i idzie do przodu! Reszta się nie liczy. Dużo, dużo rozmawialismy... wszędzie mnie oprowadził, pokazał...Ja jeszcze jestem pod wrażeniem, jeszcze wszystko przeżywam
Ludzie wspaniali, wszyscy bardzo mili, uprzejmi dosłownie super!!![/quote]
nawet nie wiesz jak wspaniale się to czyta Aż uśmiech sam wypływa na twarz mimo deszczu za oknem. Na prawdę super
On już chyba niedługo kończy terapię, prawda?
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
Basiu kochana, czy wiesz, że ja cały czas jeszcze przeżywam tę wizytę?? O tyle rzeczy miałam zapytać... a tu czasu brakło...
Kuba jest od 1.04.2006, terapia trwa 2 lata. Cieszymy się każdym dniem... Wiem, ze to długa, ciężka praca ale da radę!!! bardzo bardzo się zmienił - oczywiście na korzyść Bardzo dużo pracuje - nie tylko fizycznie ale najważniejsze, że jest z tego bardzo zdowolony, ze tyle już osiągnął. Warto było przejechać 400 km, żeby wyściskać i usłyszeć - jest dobrze, wiem, ze dam radę!!!. Jak Kubie powiedziałam przy odjeździe, ze wszyscy trzymamy kciuki za Niego - to spokojnie powiedział - nie musicie, bo dam radę, ja to wiem. My też to wiemy Hm...pogoda nas nie rozpieszcza ale co tam....gdy serce się raduje
Jestem cała w skowronkach
Pozdrawiam cieplutko
Posted: 17.05.2007, 21:47
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
[quote=majka]czy wiesz, że ja cały czas jeszcze przeżywam tę wizytę??[/quote] długo na nią czekałaś....i niech ona jak najdłużej dodaje Ci sił :)
[quote=majka]O tyle rzeczy miałam zapytać... a tu czasu brakło...[/quote]
jeszcze będziesz miała okazję zapytać
[quote=majka]Kuba jest od 1.04.2006, terapia trwa 2 lata.[/quote]
aż z wrażenia poszukałam tego starego topicu...ale ten czas mignął...postawiłaś wtedy wszystko na jedną kartę ale było warto, prawda? - właśnie dla tej chwili i kolejnych, które po niej nastąpią
[quote=majka]Jak Kubie powiedziałam przy odjeździe, ze wszyscy trzymamy kciuki za Niego - to spokojnie powiedział - nie musicie, bo dam radę, ja to wiem.[/quote]
wiem, wiem, ale trzymanie kciuków w niczym nie zaszkodzi
P.s. Nie chcę się chwalić, ale ja szybciej od Kuby zostanę neofitą
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez