<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 08 lutego 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:944

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:87
W tym miesiącu:2102
W tym roku:11439
Ogólnie:1910497

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - 4

Do dołu
ryzykowny sex
  • Posted: 18.05.2007, 18:52
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.02.12
    postów:
    831
    Żaden problem nie jest śmieszny, ja mogę sobie żartować, szydzić i robię to też odnośnie moich problemów, mogę wyrażać pewne rzeczy dosadnie czy z przymrużeniem oka, nie raz mogę nie rozumieć, bo nikt nikomu w głowę nie wejdzie, ale to nie znaczy, że mam uważać jakiś problem za śmieszny i niepoważny. No chyba że ktoś 10 raz krzyczy do mnie żeby mu pomoc bo brał przez 3 tygodnie sterydy i jak twierdzi martwi się o swoje zdrowie, a po mojej radzie "jeśli nie bierzesz to nic ci nie będzie, ale jeśli masz jakieś objawy zdrowotne które podejrzewasz że mogą być związane z tym że brałeś, zgłoś się do lekarza, przedstaw sytuację i objawy i zrób badania" delikwent wraca pod innym nickiem i zaczyna ten sam temat od nowa jak zacięta płyta jakby 10 razy nie słyszał co do niego mówię, albo nie pamiętał że ze mną gadał - to przestaję brać takie krzyki na poważnie, bo odnoszę wrażenie, że to jakiś żart i ktoś sobie ze mnie jaja robi, bo co ja mogę więcej niż powiedzieć to co powiedziałam. icon_cool icon_wink
    P.S.
    A ludzie nie są tolerancyjni i ich wiedza jest ograniczona, często albo boją się i najchętniej wypędzili by z bloku np. sąsiada który ma HIV czy narkomana, albo wyśmiewają się z przypadłości, których nie rozumieją (np. fobia społeczna mojego przyjaciela), i z którymi nie zetknęli się bezpośrednio w swoim życiu. Przecież nawet dzieciaki w przedszkolu wyśmiewają się z inności swoich rówieśników i odrzucają niektóre osoby jeśli nie są odpowiednio nie ukierunkowane przez wychowawców czy rodziców. Wiec nic w tym dziwnego.


    człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
    i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...


    WT
  • Posted: 18.05.2007, 19:35
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.05.07
    postów:
    18
    tak tomek bo nie raz sie z tym spotkalam ale ja mam na szczescie kolo siebie wspaniale osoby ktore nie banalizuja moich problemow i dzieki nim ja daje sobie jakos rade. wiesz najgorsze jest sie poddac i nic nie robic. wiesz ja zeby to przezwyciezyc robie rozne rzeczy ktorych normalnie bym nie zrobila myslac o tym. ja poprostu jestem dobrej wiary. wiesz wszyscy nazywaja mnie pesymistka a ja zwyczajnie w swiecie jestem realista i nikt nie moze mi zabronic byc tym kim jestem- moze poprostu sprobujmy siebie zaakceptowac bo ja jestem do tego stopnia tolerancyjna i nie znam bardziej tolerancyjnej osoby.
  • Posted: 18.05.2007, 19:38
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.05.07
    postów:
    18
    magnola: ja tez dopuki nie wiedzialam wiecej np o narkomani kilka lat temu nie wyobrazalam sobie gadania z narkomanem i nie spodziewalam sie ze teraz to bedzie sens mojego zycia.ja jestem teraz inna i moze tylko trzeba uswiadomic innych bo ja wiem po sobie. dla mnie teraz to jest cos co nie mozna uznac za jakies tam nawet nie wiem co.....
    pozdro!!! icon_razz
  • Posted: 19.05.2007, 11:09
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.07.08
    postów:
    51
    jak cos to ten anonim to ja weronka;) tu male problemy( u mnie to normalne...) icon_biggrin

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - 4

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski