No to troszkę się uspokoiłem

(co nie znaczy że zaraz letę do profesjonalistki!). Dostałem odpowiedź na email ze strony
http://www.poradnia-ds-hiv-aids.kki.pl/ Oto ona:
Prezerwatywy nie mogą zapobiegać w 100% zakażeniu HIV (a także innymi
chorobami przenoszonymi drogą płciową), gdyż zawsze istnieje możliwość
pęknięcia, zsunięcia się itp. Jednakże stałe używanie prezerwatyw dobrej
jakości, przed końcem ich terminu ważności, zgodnie z instrukcją obsługi
znacznie zmniejsza ryzyko zakażenia. W badaniach par, w których jedna z osób
była zakażona HIV a druga nie, przeniesienie zakażenia zdarzało się tylko
wśród tych, którzy nie używali prezerwatyw wcale lub tylko od czasu do
czasu. Nie stwierdzano zakażeń osób z par, które stale, konsekwentnie
używały prezerwatyw.
Radzę zasięgać informacji w poważnych instytucjach lub na ich stronach- np
Krajowego Centrum ds AIDS- agendy Ministerstwa Zdrowia. Zapewniam Pana, że
na dzień dzisiejszy jestem w stanie znaleźć - MIMO WIEDZY MEDYCZNEJ nt HIV
informacje w internecie, że HIV nie istnieje, albo że najniebezpieczniejszym
płynem jest ślina.