<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:28
W tym miesiącu:5823
W tym roku:42587
Ogólnie:1941645

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: 1 - 2 [+1]

Do dołu
Czy rozsądni mogą palić marihuanę?
  • Posted: 25.02.2007, 20:19
     
    Kruszynek5
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     kwiecień 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    13.07.08
    postów:
    14
    [size=large]Mój znajomy twierdzi, że gdy ma sie ustabilizowane życie palenie zioła nie jest niczym złym i nie musi przerodzić się w niekontrolowany nałóg. Stanowi wtedy taki sam element ludzkiego uzależnienia jak nikotyna o podobnej szkodliwości zdrowotnej.
    Ja oczywiście nie zgadzam sie z tą tezą, ale mam wiedzę tylko książkową.
    Zwracam się więc do WAS praktyków i nie tylko o wyjaśnienie mi tej kwestii i zachęcam do wypowiadania sie na forum.[/size]
  • Posted: 25.02.2007, 20:41
       
    Baśka
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     lipiec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.07.11
    postów:
    677
    Rozsądni ludzie sobie nie szkodzą icon_razz


    "Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
    [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
  • Posted: 25.02.2007, 21:24
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    Mój znajomy też kiedyś tak twierdził. Jakie jest jego zdanie w tym momencie trudno powiedzieć, dawno ze sobą nie rozmawialiśmy. Nie mogę go odwiedzać w szpitalu psychiatrycznym icon_lol



  • Posted: 25.02.2007, 21:32
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.03.12
    postów:
    834
    Zależy co mamy na myśli mówiąc rozsądny. Ale nie znam człowieka który by nigdy sobie nie zaszkodził, więc niech będzie, że zarówno "rozsądni w pewnych granicach" jak i "nierozsądni" ludzie mogą palić marihuanę, ale "rozsądek" czy ustabilizowane życie nie gwarantuje, że palenie nie przerodzi się w niekontrolowany nałóg.
    Nie porównałabym funkcjonowania osoby uzależnionej od nikotyny i marihuany chociażby dlatego, że użycie tej drugiej powoduje zaburzenia percepcji, a nie wyobrażam sobie ustabilizowanego życia rozsądnego człowieka codziennie upalonego, wypełniającego swoje codzienne obowiązki. Chyba, że ustabilizowanie polega na tym że nie ma żadnych obowiązków, ale wtedy, przy codziennym paleniu odpada też rozsądek icon_lol albo kolega ma na myśli zapalenie sobie "rekreacyjne" podobnie jak okazjonalne napicie się od czasu do czasu - jedni tak mogą, inni się wjebią w alk. Ryzyko jest zawsze, gwarancji nikt nikomu nie da, a zbyt duża pewność siebie (też w kwestii, że mi to nie szkodzi i w moim przypadku się nie zdarzy) prowadzi do wypadków. icon_cool
    A co do ustabilizowanego życia - zawsze może się zdarzyć coś co tą stabilizacją zachwieje albo ją złamie, a dyskomfort wynikający z poczucia destabilizacji zacznie się regulować i próbować tłumić środkami używanymi do tej pory "rekreacyjnie" icon_razz


    człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
    i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...


    WT
  • Posted: 25.02.2007, 22:27
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    [quote=magnola]A co do ustabilizowanego życia - zawsze może się zdarzyć coś co tą stabilizacją zachwieje albo ją złamie, a dyskomfort wynikający z poczucia destabilizacji zacznie się regulować i próbować tłumić środkami używanymi do tej pory "rekreacyjnie" icon_razz [/quote]

    Zagadka: skąd my to znamy, gdzie to widziałyśmy? icon_cool icon_lol icon_razz



  • Posted: 26.02.2007, 10:30
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    rezydent rezydent
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    03.03.08
    postów:
    129
    Karo może to nasz wspólny znajomy..? hehe.....
  • Posted: 26.02.2007, 13:17
       
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    16.05.12
    postów:
    880
    Wiedza książkowa moim zdaniem pokrywa sie w pełni z rzeczywistością. Nie uważasz że on usprawiedliwia i racjonalizuje swoje ćpanie?
    Skąd ja to znam. Tez mówiłem ze jak drinka wypije to się nie uzależnię toż ja tylko drinka nie upijam się a raz w miesiącu jak pochlam co to szkodzi dla odstresowania, inni pija więcej i nie są alkoholikami co ja tam piję w porównaniu z innymi. Po kilku latach icon_mad bardzo się zdziwiłem icon_eek icon_wink
    Ale co tam jego wybór.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 26.02.2007, 15:21
     
    Hefaren
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     listopad 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.12.11
    postów:
    562
    Nie ma czegoś takiego jak rozsądny palacz trawy , i nie ma czegoś takiego jak rozsądne palenie.Prędzej czy póżniej ( jeśli nie przestanie ) to się uzależni, i to ,ze ma ustabilizowane zycie o niczym nie świadczy.
    A porównywanie trawy do papierosów ,że niby taka sama szkodliwość to zwykłe usprawiedliwianie się i tyle.



    "chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
    *
    [URL=http://miniurl.pl/rgl] Regulamin Forum[/URL]
    [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/197/kotekeo0yz3wh4.jpg[/IMG]
  • Posted: 26.02.2007, 17:11
     
    bartezik
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     maj 2003
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.09.09
    postów:
    7
    dobre dobre icon_lol nie bede juz nic wiecej pisal bo wszystko widze zostalo napisane w tym temacie , jedyne co moge zrobic to zapytac sie Twojego znajomego co ma na mysli mowiac "ustabilizowane zycie" .. icon_cool
  • Posted: 01.04.2008, 17:13
     
    just@17
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     marzec 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    02.04.08
    postów:
    10
    Nigdy nie mamy gwarancji czy podobno rozsądny człowiek (nad tą sprawą to bym podyskutowała icon_mad ) sie uzalezni czy nie, a tak wogóle od tej NIBY niegroźnej icon_eek marichuany często sie wszystko zaczyna (nie chce mówić ze tak jest zawsze ale tak było w moim przypadku icon_frown ) a ten kolega niech sie zastanowi o ile łatwiej stracić wtedy nad sobą kontrolę. Według mnie ROZSĄDNI LUDZIE TEGO NIE TYKAJĄ!
  • Posted: 01.04.2008, 18:04
     
    kruszyna@
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     lipiec 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    05.01.09
    postów:
    119
    ej no co wy chcecie icon_lol icon_lol icon_lol marichuana jest przecież mniej szkodliwa na płuca niż papieros icon_lol icon_lol icon_lol icon_lol
    ciekawe co twój kolega będzie mowił za pare lat... icon_rolleyes
  • Posted: 01.04.2008, 21:34
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    [quote=kruszyna@]ej no co wy chcecie icon_lol icon_lol icon_lol marichuana jest przecież mniej szkodliwa na płuca niż papieros icon_lol icon_lol icon_lol icon_lol [/quote]

    No to jest akurat prawda (dwutlenek węgla, substancje smoliste i takie tam) icon_razz

    Mam tylko jedno pytanie: ile muszę wypalić Davidoffów, żeby zapakować się w pudło po lodówce i wylecieć z okna z misją ratunkową na Marsa? Specjalista od lotów z okna chyba mi już tego nie nawinie icon_lol icon_lol icon_lol





  • Posted: 01.04.2008, 21:56
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    14.03.12
    postów:
    834
    Za to Bodzio o tym nawija i ma o czym nawijać icon_lol icon_lol icon_lol


    człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
    i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...


    WT
  • Posted: 01.04.2008, 22:11
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    hmmm, a czym się różnią davidoffy od extra mocnych ? tym czym flacha finlandii od flachy denaturatu ? czy też może 5 centów kompotu od ćwiary browna ?
    dla palacza, alkoholika, narkomana to złudne poczucie że przecież nie jest jeszcze taki ostatni, nie jest menelem, ćpunem.


    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 02.04.2008, 08:43
     
    soldus1402
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     listopad 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    25.07.09
    postów:
    35
    ganja podobna do szlugow? nawet mniej szkodliwa?:) mysle ze tez zalezy od tego , co palisz ale jednak niestety "od tego sie zaczyna" i to nie profilaktyczny slogan niestety...

    Muzyka
    Baudelaire Charles

    Muzyka mnie ogarnia niekiedy jak morze!
    Ku mojej gwieździe bladej
    Pod stropem mgły lub w puste eteru przestworze
    Rozpinam żagle.

Przejdź do strony: 1 - 2 [+1]

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski