Moim zdaniem muzyka jakiej slucham miala wielki wpyl na moja podswiadomosc i usprawedliwianie mojego sumienia(o ile je jeszcze mam;/), przez takie texty jak,
Włodi- [quote][b]Jeden mach jestem w snach slodkich tak ze chcialbym tu zostac..[/b][/quote]
Wilku- [quote][b]Sie jara dziewczyno, sie jara chlopaku to czysta marycha bez odoro maku bez odru wojny o zajbistym smaku[/b][/quote]
I wiele innych piosenek glownie hip-hop oraz reggea(zagraniczne)
Reggea tytuly:
Eekka mouse - crack marijuana cocaina
Rocker-T- True Ganja man itd. bardzo duzo tego jest.
Ale wlasnie ostatnio nowa piosenka pt. [quote]Mam To Przed Oczami[/quote] znowej plyty MOLESTY EWENEMENT(wilku, włodi, vienio, pelson)[quote]Nigdy Nie Mow Nigdy[/quote]
Przytocze tekst tego kawalku:
[Vienio]
1. Kiedyś to była sytuacja kultowa,
zjarać w popłochu, holenderski towar,
długo trzymany, na głębokim wdechu,
pół dnia beztrosko zanosi się od śmiechu,
lecz te czasy nie mogły trwać długo
nałóg fundował atrakcje swoim sługom,
daje here dziesiątkując podwórza,
moi koleżcy zaczęli się odurzać,
i nikt nie wiedział, że to jest gród grząski,
za późno było by wyciągać tu wnioski,
żegnam się na cmentarzu z tymi kolegami,
ich smutne twarze mam przed oczami,
dzisiaj dzieciaki ćpają już za młodu,
młode dziewczyny trują serce płodu,
w szkołach w piórnikach fifka zamiast pióra,
do dragów codzień mam większy uraz
Ref. [Setka]
Choć minęło wiele lat i dni,
ja wciąż czuję siłę tamtych chwil,
wciąż to przed oczami mam,
wciąż to przed oczami mam,
i nieważne co przymiosą dni
ja na zawsze mam to w sercu i
wciąż to przed oczami mam
wciąż to przed oczami mam
[Pelson]
2. Często chodziłem do księdza po mleko w proszku,
w sklepach był tylko ocet, polena w kiosku,
wtedy sofiksy były topem na mieście,
a pepsi colę mogłeś kupić tylko w peweksie,
moje dzieciństwo saturator i pańska skórka
mieliśmy jedną piłkę na 4 podwórka,
chodziliśmy po steropian na tratwy na nowe bloki,
o mały włos jeden z nas prawie się utopił,
ojciec kolegi walczył słowem z sierpem i młotem,
kiedyś znaleźli mu w domu karton ulotek,
to był wieczór, jakieś ciemne przejście w blokach,
tam trenowali na nim wejście smoka,
i patrzyli jak on walczy o dostęp do tlenu,
oficjalni oprawcy na usługach systemu
Bóg sprawił, że przeżył, dziś to wszystko za nami,
lecz gdy piszę te wersy, wiem że masz to przed oczami
Ref...
[Włodi]
3. Nawet za tysiąc lat pamiętam każdy szczegół,
podnoszę wzrok ku niebu,
składam ten obraz na biegu,
za tysiąc lat, dobrze wiem czemu,
pamiętam ten wybuch gniewu, komplente złamanie reguł
ha, to było w czasach, był tamten system,
w stylu "rób zamiast myśleć", skun otwiera listę,
kieszenie pełne, sumienie mniej czyste,
chciałem jeść, ubrać, żyć, a życie to biznes (co nie?)
za dużo prawdy? a zresztą to przeszłość,
miałem za sobą pierwszy występ z molestą,
i wieczorem ustawkę, bo wszystko mi zeszło,
on po kanapkę pod klatkę podbił 3 raz w miesiąc,
on dla was człowiek bez twarzy,
pozornie można się sparzyć,
to musiało się zdarzyć (kur..)
gdy przypadkiem przeciął się wzrokiem
z największym żulem pod blokiem
i zanim kule pod blokiem
zrobiły hałas i 2 dziury w kolanach,
cham reguły złamał, ubliżył ze słowem mama (ja pier...)
dla niego pech, krew, plama i dramat,
dla mnie koszmar, który nie dał spać do rana
Ref...
[Wilku]
4. Mam to przed oczami, swój własny dramat,
mam 5 lat, a za oknem nocy granat,
odkąd pamiętamm matka zawsze była sama,
rozbudzony dzieciak musi sam zostać do rana,
chce mi się jeść, suchy chleb, woda i cukier,
jestem jak w celi, z której nie mogę uciec,
męcze się z drzwiami, stołek moim przyajcielem,
jestem świadomy, zniosłem wiele, tym się dzielę (po latach..)
chciałem o tym zapomnieć, lecz droga nie tędy,
ćpanie i chlanie, każdy płaci za swe błędy,
mętny wzrok to był za daleki odlot
otarłem się o śmierć, zasypiałem wciąż się modląc,
dotknąć szaleństwa lub całkiem się odciąć,
wybrałem życie i od dragów wolność,
ci co nie pojmą tego, stracą godność sami,
mam siłę by walczyć, bo mam to przed oczami
Ref..
Posted: 04.11.2006, 09:16
oceń:
neofita
zarejestrowany:
sierpień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.12.07
postów:
361
Hmmm....
Można by tak w nieskończoność wymieniać kawałki, w których jest nawijka o dragach...
Na moją podświadomość wpływa to z mocą równą ulicznego billboard'u:
"Bliżej siebie-dalej od narkotyków"...
Ta muza jest o życiu poprostu i uważam, że w żaden sposób nie można usprawiedliwiać brania narkotyków jej wpływem!!!!!
[/color]
Posted: 04.11.2006, 09:24
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
listopad 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
04.11.06
postów:
8
Do [b]Kawy_z_mlekiem[/b] ja nie usprawiedliwiam mojego brania narkotykow zzrzucajac wine na muzyke uliczna... poprostu ta muzyka pozwalala mi nie myslac o narkomani jako o czyms nie normalnym, a co mialo wplyw na stawienie narkotywkow na podobnym poziomie bo kazdy drag jaki mialem okazje przyjac przyjmowalem\przyjmoje bez zadnego leku... (sorry ze pisze bez sensu ale mam dzisiaj mega zwal)
Posted: 04.11.2006, 11:02
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
październik 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
27.05.07
postów:
79
Fajnie masz chłopie ale jak czytam te teksty piosenek, które tu przytoczyłeś to nie dziwne mi, że słuchając takiego czegoś jarasz sobie i w głowie robi Ci się kocioł.
Teksty ambitne jak cholera tylko brac i nie myśleć o niczym.
Aż mi się żygać chce.
...
Posted: 04.11.2006, 11:26
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Te wpływ muzyka może mieć ,ale tylko wtedy gdy Ty juz sam jarasz i dzieki temu w jakiś tam sposób ma na Ciebie wpływ identyfikujesz sie z tekstem. Bezpośrednio muzyka nie ma wpływu o ile myślisz swoją głową.. w przeciwnym wypadku ludzie którzy słuchają muzyki i miałaby wpływać na nich robili by masakryczne rzeczy.
A ten tekst który napisałes.. nie bede sie powtarzać a dołączam sie do tego co wyżej napisał shamrock.
"chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
Takie tytuły i cytaty piosenek jak napisała Kawa można by wymieniać w nieskończoność, nie koniecznie są to nowe kawałki, i nie koniecznie HH i reggea, w wielu można doszukać się związku z narkotykami chociażby stary polski Lady Punk "Już odlatuję
Na małej chmurce pstrej Świetnie się czuję Wszystko już jest OK(...)" albo: "Zielona makówka a biały był sok, kapselek po wódce wspaniały był kop. Odlot, odlot, odlot!" Takie kawałki są, były zawsze i będą, może kiedyś było tego mniej, może mniej środków przekazu i nie tak szybko były rozpowszechniane, ale były. I to nie jest żadne usprawiedliwienie ćpania.
[quote=Napastnik_Zycia_90] poprostu ta muzyka pozwalala mi nie myslac o narkomani jako o czyms nie normalnym[/quote]
Napastnik a jak oglądasz w TV mordujących się ludzi to te obrazy pozwalają Ci myśleć o zabijaniu jako o czymś normalnym? Czy to jest pewnego usprawiedliwienie dla młodych ludzi, którzy zabili znajomego bo widzieli to w TV jako coś normalnego???
Muzyka, czy TV pokazuje tylko pewne wzorce zachowań, ale każdy ma swój rozum i swoje sumienie, z którego powinien korzystać, jeśli ktoś ślepo naśladuje te zachowania często patologiczne to coś jest nie tak.
Jeśli zauważasz, że coś ma na Ciebie, na twoją psychikę zły wpływ to tak na zdrowy rozum powinieneś tego unikać. Tylko mały problem, "uzależniony rozum" nie jest zdrowy i szuka chorego wytłumaczenia i usprawiedliwienia swojego postępowania np w cytatach z muzy.
człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...
Posted: 04.11.2006, 11:59
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
październik 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
27.05.07
postów:
79
[quote]Napastnik a jak oglądasz w TV mordujących się ludzi to te obrazy pozwalają Ci myśleć o zabijaniu jako o czymś normalnym? Czy to jest pewnego usprawiedliwienie dla młodych ludzi, którzy zabili znajomego bo widzieli to w TV jako coś normalnego???
[/quote]
Dokładnie Magnola masz rację to w niczy nie usprawiedliwia takiego postępowania czy innego.
Mnie uczyli zawsze masz swój rozum to się nim kieruj.
Dlatego może taka właśnie muzyka jaka teraz króluje w TV i CD nie trafia do mnie wręcz przeciwnie. To dla mnie po prostu jest chłam dla robienia sieki z mózgu.
Pamiętam stary Lady Pank czy nawet Perfekt tam jakoś inaczej się o tym śpiewało i było inaczej.
napisany przez: shamrock, 04-11-2006 - 13:00
...
Posted: 04.11.2006, 12:10
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Tak samo Oddział zamkniety , piosenka "Andzia" została wówczas ocenzurowana , prawdziwy tytuł brzmi " Ganja" jest o trawie i paleniu , ale gdy jej słucham i wiem o czym jest nie mam najmniejszej ochoty zapalić. To Ty jesteś uzależniony a muzyka to muzyka ona na Ciebie nie oddziałuje jeśli Ty wiesz co masz robić lub czego nie. Proste.
"chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
stare dobre czasy ?
tylko ja nie dokońca się z Wami zgodzę... cofnijcie się do swoich nastu lat... mnie fascynował żywot Barbary R. czy też Christiany F. i chciałam być taka tajemnicza jak ta druga z wymienionych panienek... nie oszukujmy się takie rzeczy mają na nas wpływ, a w tym wieku czasami rozum chadza innymi drogami niż powinnien...(i tutaj pojawia się problem utraty autorytetów, czyli dorosłych któży będą chcieli i potrafili wskazać prawdziewe wartości, wskażą drogę). Tak na marginesie to chyba pozwę wydawnictwa, które rozpragowały tę literaturę
P.s. pisząc powyższe nie usprawiedliwiam swego narkomaństwa... a niektóre teksty hip-hopowe też są spoko - napisała metalówa
napisany przez: Baśka, 04-11-2006 - 12:16
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
Tak Basia tylko podaj mi jaki autorytet mają oni teraz ?
Bo może ja coś tam przeoczyłem, te głupoty o paleniu i zaprzeczanie jedno drugiemu [quote]Sie jara dziewczyno, sie jara chlopaku to czysta marycha bez odoro maku bez odru wojny o zajbistym smaku[/quote] albo jedno albo drugie.
...
Posted: 04.11.2006, 12:26
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
sharmrock czytaj dokładniej
[quote=Baśka](i tutaj pojawia się problem utraty autorytetów[/quote]
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
Tak ale często tak jest ,ze chcemy być takimi jak bohaterzy niektorych książek i tu nie ma rozgrancizenia czy to jest książka o narkomanach czy o czymś innym, i nie wiem czy to jest jakiś wpływ bo chcieć a zrobic to pod wpływem książki to dwie różne sprawy.
No i .. w książce przedstawione były dwa obrazy pozytywne ćpanie - chodzi o doznania i te negatywne ,które w jakiś tam sposób moga ostrzegać. A w tekstach piosenek nie ma nic negatywnego ,same plusy (nie mówie o takich o które mają przekaz antydragowy - tak jak rapavaria :D co jest u nas na stronie hehe).
"chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
A przepraszam za tę nieuwagę ale i tak nie mają autorytetu a przynajmniej idą na skróty
...
Posted: 04.11.2006, 12:38
oceń:
moderator
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
30.01.12
postów:
830
Basiu takie rzeczy zapewne mają na nas wpływ, ale ten wpływ nie powinien być dominujący. Ilu młodych ludzi słucha tej muzy, czyta książki i się nie uzależniło? Bo chyba nie większość Więc myślę że to nie jest decydujący czynnik czego słuchamy, o czym czytamy... hmm... Ja nie czytałam w wieku nastu lat Basi R. ani Christiany F. i nie byłam nimi zafascynowana. Jedyne co pamiętam z wcześniejszego niż naście lat dzieciństwa miałam ok. 7 lat film o narkomance w polskiej TV (komunstycznej jeszcze) Nie wiem jakim cudem to pamiętam, ale film musiał zrobić na mnie duże wrażenie. Pamiętam jak było mi żal mojej filmowej narkomanki, którą traktowali jak dno, niewiedzieć czemu poczułam z nią więź i pewnego rodzaju solidarność przeciwko "złym ludziom" którzy chcieli ją udupić, bardziej czułam niż rozumiałam, że w ich zachowaniu w stosunku do niej jest coś nie tak. Czy to znaczy, że jakieś zaokroglając 10 lat później zaczełam brać?? Mam znaleść ten film i pozwać tych którzy go zrobili? a może to było na podstawie jakiejś książki? za cholerę nie pamiętam szczegółów fabuły, pamiętam tylko co czułam. Taka(i) ze mnie "dobry glina" prawie "Jezus frasobliwy", Matka Teresa i obrończyni uciśnionych owieczek była od przedszkola Ale jak mówi moja mama: "kto ma miękkie serce musi mieć twardą dupę"
człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...
Posted: 04.11.2006, 12:47
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
[quote=shamrock]A przepraszam za tę nieuwagę ale i tak nie mają autorytetu a przynajmniej idą na skróty[/quote]
hmmm, mnie naprawdę się wydaję, że napisałam dokładnie to co ty teraz... ale oki nieważne.
A dlaczego idą na skróty? Bo taki jest przekaz kulturowy: "żyj szybko, łatwo i nie oglądaj się na innych" i rodzice. Znajoma nauczycielka opowiedziała nam kiedyś pewne zdarzenie ze szkoły: pewien dzieciak przyszedł na zajęcia pod wpływem alkoholu i zwyzywał nauczyciela. Do szkoły wezwano jego ojca, a kochany tatuś na to: - No i co się stało? Kiedy byłem w jego wieku podobnie się zachowywałem." Po prostu ręce opadają (albo odpadają jak mawiał mój brat).
Kasiu zapewniam Ciebie, że ja negatywy odrzucałam... a był też i okres kiedy to upodobniłam się do Christiany - ech, ten nimb tajemniczości, włosy rozpuszone, przysłaniające twarz... głupia małolata byłam, rozum przyszedł z czasem... chyba troszkę się spóźnił
napisany przez: Baśka, 04-11-2006 - 13:14
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez