CZY KOGOŚ, KTO ZAŻYWA "TYLKO" MARIHUANĘ, MOŻNA NAZWAĆ NARKOMANEM? WIELU MIOCH ZNAJOMYCH PALĄCYCH TRAWĘ, UWAŻA ZE NIE MA Z TYM NAJMNIEJSZEGO PROBLEMU, ŻE W KAŻDEJ CHWILI MOGĄ SKOŃCZYĆ JEŻELI CHCĄ, ALE W RZECZYWISTOŚCI PALĄ JUZ KILKA LAT. CZY KTOŚ KTO NIE BIERZE TWARDYCH NARKOTYKÓW, MOŻE SIĘ UZALEŻNIĆ?
Posted: 09.10.2006, 14:15
**nieznany użytkownik**
oceń:
domownik
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
02.06.07
postów:
48
chyba należałoby zacząć od tego,że podział na narkotyki tzw.twarde i miękkie istnieje w świadomości społeczeństwa,ale go nie ma
uzależnić można się od wszystkiego i raczej nie warto
Posted: 09.10.2006, 14:32
oceń:
moderator
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
14.03.12
postów:
834
Kogoś kto zażywa "tylko" marihuanę można nazwać narkomanem. Ktoś kto nie bierze "twardych" narkotyków może się uzależnić.
człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...
Posted: 09.10.2006, 14:51
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Tak naprawde to nie uznaje podziału, narkotyk to narkotyk.I oczywiście,ze marihuana uzależnia.. Mąz mojej przyjaciółki pali od 10 lat.. i twierdzi twardo ,ze nie jest uzależniony,całkiem ciekawe stwierdzenie.. ułuda.
A co do tekstu ,ze moga przestać kiedy chcą to niech sproboją, nie przestają i nie wiedzą jak trudno to odstawic więc moga mówić dużo i mijać sie z prawdą.
Pozdrawiam Motylku
"chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
Zgadzam się z tobą Hefaren.To tylko okłamywanie samego siebie, że zawsze mogę przestać palić ale to jest silniejsze i pali sie dalej.
Do tego istnieje cała otoczka palenia canabisu np.kultury azjatyckie albo picie kawy czy alkohol.To tylko otoczka a i tak uzależnia jak każdy inny narkotyk i jest śmiertelna.
...
Posted: 09.10.2006, 17:31
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
październik 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
03.03.07
postów:
23
...pierwszy krok do piekla-miekkie czy twarde co za roznica -papierosy tez uzalezniaja.....a jaki bedzie nastepny kik????
Posted: 09.10.2006, 17:48
**nieznany użytkownik**
oceń:
domownik
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
02.06.07
postów:
48
renpi ma racje
Posted: 10.10.2006, 16:39
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
październik 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
27.05.07
postów:
79
a jaka to różnica i co to za podział miękkie i twarde, że jak wiem o co chodzi z tym podziałem ale mnie śmieszy bo to tak jak papierosy słabsze mocniejsze czy kawa na noc i dzień różnica silniejsze i słabsze może lepiej taki podział byłby lepszy tak ja u mnie zaczynałem od lekkich takich dziecinnych dragów chociaż jak to nazwac dragami rolki lub tabletki na kaszel potem przyszła reszta chociaż nigdy nie zapomne mojego pierwszych razów z paleniem canabisu to było piękne lekarstwo na wszystkie dolegliwości i kupa śmiechu z kumplami niestety potem juz tak ładnie nie było chociaż przyznam, że zioło zawsze wyciągała mnie na prostą jak sobie za dużo dałem fety czy hery pomagało na zejściach do czasu ale i tak lubiłem zawsze palić to dla mnie cos znaczył miałem może dobrą szkołe o kumpli którzy nauczyli mnie szanować dragi i czasami sami wciskali mi hamulce jak sie rozpędzałem ale niestety nie zawsze byliśmy razem wyjazdy rozjazdy i inne przypadki ale pojechałem może dlatego, że mam teraz tak a nie inaczej i pisanie oraz obecność na tym forum mnie uspokaja nie myśle o tym wszystkim
napisany przez: shamrock, 10-10-2006 - 17:43
...
Posted: 10.10.2006, 19:49
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Dokąłdnie tak,podział na twarde czy miękkie został juz dawno obalony , używaja go tylko niektórzy ludzie moze dlatego iż dla nich trawa jest bardziej "lajtowa" niż np.hera czy feta,a przecież i tak uzaleznia..poza tym trawa to taki cichy uzależniacz,nie wiesz kiedy wpadniesz bo myślisz..to tylko to.. heroina jest gorsza.. brak słów.( w sumie tak jest prawie z każdym narkotykiem ,ale ludzie nie zdaja sobie sprawy z tego jak trawa moze uzależnic.. i znam takie osoby niestety,zwłaszcza męża przyjaciólki ktory pali 10 lat i mimo to uwaza ,że nie jest uzalezniony bo to tylko trawa i przerwać moze w każdej chwili,przerwał na 4 dni i wrócił i w jego mniemaniu nie dlatego ,że jest uzależniony ale dlatego ,ze po co ma rezygnować z czegos co daje mu rozlużnienie..bo inaczej jest spiety.. takie tłumaczenie sobie..)
Shamrocka obecność na tym forum ma pomagać,zdobyć informacje które potrzebujesz ale i pomoc,rozmowe ,wszystko czego czasem brak..
"chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
Hefaren moje ukłony nisko dla Ciebie za zrozumienie.
To forum jest po to aby pomagać dzielić się swoimi myślami i szukać jakiegoś rozwiązania tak to odbieram.Wiekszość z nas na tym forum ma za sobą narkomańską przeszłość za wszystkim tego aspektami dobra i zła a najważniejsze jest to, że chcemy pomagać sobie i innym.
...
Posted: 02.05.2007, 08:33
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
maj 2007
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
05.05.07
postów:
9
oczywiście,że podział na na 'twarde i miękkie' istnieje tylko w świadomości społeczeństwa,ale to samo mozna powiedzieć np. o prawie,kulturze osobistej i edukacji,żeby wymienić kilka pożytecznych ponoć rzeczy.a istnienie tego akurat podziału w świadomości społecznej nie wzieło się znikąd i można łatwo wskazać parę czytelnych kryteriów tego podziału-choćby możliwość uzależnienia i śmiertelnego przedawkowania danego srodka-wtedy podział jest jasny i zaliczenie opiatów,barbituranów,amfetamin,nikotyny i alkoholu do jednej a np. dmt,psylocybiny,salvinorinu czy lsd do drugiej nie powinien nastręczac trudności. co nie znaczy ,że' miekkie' tłumaczy się: dla każdego. a że w 'świadomości społecznej' istnieje ostatnio moda na twierdzenie ,że "nie ma twardych i miękkich" ,to inna sprawa.innym sposobem określenia tego kryterium byłoby odniesienie do funkcjowania danego środka w róznych kulturach-Europejczycy(i nie tylko) wykańczają się legalnym alkoholem i nikotyną a odmawiają swoim współobywatelom(przez delegalizację) kosztowania środków ,które w wielu kulturach tubylczych funkcjonują od tysięcy lat bez szkody a z pozytkiem dla ych kultur-peyotl,grzyby,ayahuasca.
Posted: 03.05.2007, 17:11
oceń:
pretendent
zarejestrowany:
listopad 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
31.03.11
postów:
88
Kurde, my tu wyjaśniamy ludziom, że nie ma podziału na narkotyki miękkie i twarde, a tymczasem na UJ-ocie pewnien profesor wygłasza do studentów "teorie", że marihuana nie jest narkotykiem, tylko używką. Samej nie chce mi sie w to wierzyć ale osoba, od której tego się dowiedziałam zapewnia, ze faktycznie ten profesor głosi takie mądrości na wykładach. I co tez istotne rzecz dzieje się na psychologi, czyli słuchają tego ludzie, którzy w przyszłości być może będa pracowały z osobami uzależnionymi.
"Nie jest łatwo znaleźć szczęście w sobie, ale nie można go znaleźć nigdzie indziej."
Agnes Repplier
Posted: 03.05.2007, 17:57
oceń:
moderator
zarejestrowany:
wrzesień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
18.01.12
postów:
1076
Ej, no ale przecież: narkotyki = używki, jakby nie patrzeć
Posted: 03.05.2007, 18:45
oceń:
domownik
zarejestrowany:
czerwiec 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
28.09.07
postów:
59
Hmmm... Może pan profesor sam jest długoletnim "praktykiem" w "używaniu" marihuany i stąd jego "teorie"...? Projekcja..? Racjonalizacja..?
"Nic tak nie niszczy człowieka, jak brak miłości..."
Posted: 04.05.2007, 06:47
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
maj 2007
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
05.05.07
postów:
9
" Kurde, my tu wyjaśniamy ludziom, że nie ma podziału na narkotyki miękkie i twarde,"
Kurde,a ja np. też tu,od niedawna jestem i wyjaśniam ludziom którzy wyjasniaja ludziom,że nie ma,że jest.
Używka od narkotyku rózni sie tym,że jest używana(jak wskazuje nazwa)a nie naduzywana,ze względu na swe pożądane właściwosci. tak więc każda używka stosowana jest z nieco innego powodu,natomiast wszystkie narkotyki z tego samego-aby zapobiec takim czy innym objawom odstawienia. różnica używka-narkotyk jest moim zdaniem [u]funkcjonalna[/u ,i oczywiste jest ,że nie można na stałe przypisać danej substancji do którejs z tych kategorii. liście koki sa w ameryce południowej używką,a w Europie i Stanach surowcem do wyrobu narkotyku.
Dobra,z punktu widzenia producenta,marihuana,to taka,która bedzie dawała konsumentowi najpełniejsze spektrum długo trwających efektów,którymi jest zainteresowany.Dobry opiat to taki ,który będzie uzależniał szybko i zaspokajał głód narkotyczny na stosunkowo krótko.
Generalnie-dążenia konsumenta używek sa bardziej zbieżne z dązeniami producenta takowych,podczas gdyz w dązeniach tych dwóch stron jesli idzie o narkotyk jest ltaka jakby...rozbiezność?