...umarla moja 19-letnia corka .przedawkowala heroine -szukam wylumaczenia i zrozumienia bo moja swiadomosc odchodzi od mojego rozumu?
Posted: 07.10.2006, 22:03
oceń:
domownik
zarejestrowany:
lipiec 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
03.06.07
postów:
42
Nie wiem co napisać...
Narkomania to straszna choroba. Śmiertelna choroba, której ofiarami pada mnóstwo osób. Niektórzy z nią walczą i części z nich udaje się żyć na trzeźwo, inni niestety jak Twoja córka zostają pokonani. Teraz nic nie zmieni tego co już się stało... Serdecznie współczuję... Jednak nie potrafię nic tutaj wytłumaczyć. Myślę, że powinnaś poszukać gdzieś pomocy w tej trudnej sytuacji. Wiem, że to łatwo powiedzieć, ale nie załamuj się i nie obwiniaj. Twoja córka padła ofiarą choroby, która ją zabiła. Jeżeli wierzysz w Boga to módl się i wierz, że to ma jakiś sens... Domyślam się, że to nie jest takie proste. Ale trzymaj się i czekaj, czas pozwoli wiele zrozumieć.
Nie weim czy to co napisałam ma sens, kompletnie nie wiedziałam co odpisać na taki post, ale musiałam coś napisać...
Szukaj pomocy, nie poddawaj się i nie zamykaj. Każda próba, każde cierpienie i wszystko co nas spotyka ma sens...
Domyślam się jak to teraz dla Ciebie brzmi...
...
Pozdrawiam i życzę dużo, dużo siły
Posted: 07.10.2006, 22:04
**nieznany użytkownik**
oceń:
rezydent
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
03.03.08
postów:
129
bardzo mi przykro..... bardzo...
Posted: 07.10.2006, 22:06
oceń:
admin
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
12.03.12
postów:
532
bardzo mi przykro renpi
nie wiem co więcej napisać
naprawdę strasznie mi przykro
Mariusz
Posted: 07.10.2006, 22:14
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
Półtorej mieciąca temu zmarł mój brat i ja do tej pory nie znalazłam odpowiedzi na pytanie "dlaczego?" i raczej nigdy nie znajdę... przytulam mocno. Jeśli będziesz chciała to wejdź czasami na stronę: http://www.dlaczego.org.pl/
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
Renpi.... Jedyne słowa, które mogę Ci powiedzieć na pocieszenie to to, że Twoja Córka jest nareszcie WOLNA...
Serdeczne wyrazy współczucia
Kawusia
[/color]
Posted: 08.10.2006, 00:06
oceń:
moderator
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
14.03.12
postów:
834
Renpi przykro mi i też nie wiem co powiedzieć. I nie wiem czy da się to wytłumaczyć i zrozumieć. Przypomniała mi się pewna kobieta która napisała kiedyś do mnie że jej syn był narkomanem i popełnił samobójstwo. Chciała się spotkać, porozmawiać, ja wahałam się, ale też chciałam, zwlekałam, a poźniej kontakt się urwał... może jeszcze kiedyś... nie wiem... Jedyne co przychodzi mi do głowy to to żebyś znalazła pomoc dla siebie, psycholog, może kontakt z ludźmi którzy przeżyli podobną tragedię i ich doświadczenia w radzeniu sobie w takiej sytuacji, nie wiem czy pomogli by zrozumieć i wytłumaczyć to co się stało ale może byliby dla ciebie pewnym wsparciem w próbie radzenia sobie z tragedią która cie spotkała. W takiej sytuacji trudno znaleść właściwe słowa. Naprawdę strasznie mi przykro.
Ola
człowiek musi znacznie mniej, niż wydaje mu się, że musi
i może znacznie więcej, niż wydaje mu się, że może...
Posted: 08.10.2006, 00:40
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Poprostu brak słów,w takich chwilach nie ma dobrego wytłumaczenia na nic, na zaistaniałą sytuację.. Bardzo mi przykro.. bardzo.
napisany przez: Hefaren, 08-10-2006 - 00:40
"chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
Renpi- głębokie wyrazy współczucia. Proszę Boga aby mnie nigdy taka tragedia nie spotkała. Nie wyobrażam sobie wiekszej tragedii. Ja także nie wiem co napisać. Żadne słowa nie są w stanie uciszyć bólu jaki zapewne teraz jest w Tobie. Tylko jedno bym chciał Ci Renpi przekazać - PAMIETAJ TO NIE JEST TWOJA WINA że TWOJA CÓRECZKA zachorowała na tę straszną chorobę i odeszła z tego swiata. I to nie są tylko słowa ale najprawdziwsza prawda.Tak jak Kawusia napisała Ona teraz już jest wolna i przeszła do napewno lepszego wolnego od tego świństwa świata. Nawet jak nie była wierząca /nie wiem tego czy posiadacie wiarę w Boga/ale to napewno Bóg w Nią wierzył i dlatego zabrał Ją do siebie aby dłużej się już nie męczyła. Tak jak już pisały inne osoby ja także proszę Cię i radzę abyś wykrzesała z siebie jeszcze trochę sił i udała się po pomoc do odpowiednich instytucji. Może jakaś grupa gdzie się spotykają rodzice, którzy przeszli podobna tragedię. To naprawdę ważne dla Ciebie abyś mogła dalej w miarę normalnie żyć i pamietać o córeczce. Jeszcze raz głębokie wyrazy współczucia i niech Bóg ma Cię w swojej opiece - Józef ojciec narkomana.
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 08.10.2006, 10:21
oceń:
neofita
zarejestrowany:
sierpień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.12.07
postów:
361
[quote=jozefaa] PAMIETAJ TO NIE JEST TWOJA WINA że TWOJA CÓRECZKA zachorowała na tę straszną chorobę i odeszła z tego swiata. .[/quote]
To święte słowa!!!
Renpi.. Pamiętaj, że nie jesteś sama i nie zamykaj się na świat i na otaczających się ludzi! To, że weszłaś na ten portal oznacza próbę kontaktu.. Staraj się znaleźć jakąś grupę wsparcia.. Może kogoś Twoja wiedza i tragedia, którą przeżyłaś uhcroni przed...
Jeszcze raz składam Ci najszczersze kondolencje...
MARTA
[/color]
Posted: 08.10.2006, 11:02
oceń:
domownik
zarejestrowany:
czerwiec 2006
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
28.09.07
postów:
59
"Bóg dał - Bóg wziął..." Tylko ON wie, dlaczego....
Renpi, nie poddawaj się rozpaczy...Musisz żyć,by pamięć o Twojej Córce nie umarła razem z NIĄ...
Serdeczne wyrazy współczucia...
Margola
napisany przez: margola, 08-10-2006 - 11:04
"Nic tak nie niszczy człowieka, jak brak miłości..."
Posted: 08.10.2006, 11:46
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
[quote=margola]Renpi, nie poddawaj się rozpaczy...[/quote]
z tym nie mogę się zgodzić. Renpi, pozwól sobie na rozpacz. Płacz, krzycz, milcz, klnij - masz do tego pełne prawo. Kiedy będziesz chciała mów o niej, opowiadaj, wspominaj. Jeszcze raz zapraszam Cię na stronę, którą podałam Ci wcześniej... Są tam osoby, które najlepiej zrozumią Twój ból i żal, z tej prostej przyczyny, że przeszły to samo co Ty. Znajdziesz tam też adresy grup wsparcia i wiele innych przydatnych informacji.
I powtórzę to co napisali wcześniej jozefaa i kawa: TO NIE JEST TWOJA WINA.
Jestem z Tobą, choćby wirtualnie i ściskam mocno.
Basia
napisany przez: Baśka, 08-10-2006 - 11:49
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
Byłem na tej stronie, naprawdę warto tam wejść.
Basia ma rację nie trzymaj w sobie emocji. Wykrzycz na cały świat jak wielki ból teraz odczuwasz. Nie można tłamsić w sobie takich uczuć bo pęknie Ci serce do końca.Renpi napisz co czujesz wyrzuć choć troche tego bólu tu na tym forum nie milcz proszę. Pomoże to mam nadzieję chociaż troszeczkę Tobie jak i nam bo chociaż się nie znamy jesteśmy z Tobą /chociaż pewnie to mała pociecha dla Ciebie/. Ale pisz proszę - Józef
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
Posted: 08.10.2006, 16:41
**nieznany użytkownik**
oceń:
domownik
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
02.06.07
postów:
48
nie wiem co napisać,chyba wszystko zostało już napisane...
pozdrawiam
Posted: 08.10.2006, 17:03
**nieznany użytkownik**
oceń:
domownik
zarejestrowany:
grudzień 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
17.01.07
postów:
38
"Jeśli odbiera nam się tych,których kochamy,możemy przedłużyć im życie tylko nadal ich kochając."
Najgłębsze wyrazy wspułczucia Renpi.