<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest środa, 23 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:26
W tym miesiącu:5821
W tym roku:42585
Ogólnie:1941643

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: 1 - 2 [+1]

Do dołu
I co dalej?
  • Posted: 07.10.2006, 08:53
     
    shamrock
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     październik 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.07
    postów:
    79
    Samotność beznadzieja i co dalej? Najchętniej zapadł bym się pod ziemie bo mam już dosyć dragów ludzi głosów znikąd całej tej sytuacji w jakiej się znalazłem obecnie jakoś to mnie przerasta i nie moge sobie z tym dać rady. Chciałbym iść na odwyk zerwać z tym wszystkim ale nie wiem jak sie za to zabrać nie wiem co mam zrobić może znowu kolejny kop kolejny dym aby zapomnieć o tym wszystkim co mnie złego otacza to nie jest wyjście wiem o tym to tylko chwila.

    ...
  • Posted: 07.10.2006, 09:32
     
    anonimek
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     kwiecień 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    25.11.06
    postów:
    19
    czesc shamrock,wiesz....kiedys na innym forum napisalem prawie dokladnie taki sam post jak ty....zgaszony telefon,zero chceci do dzialania etc,idz poprostu na odwyk,ja bylem 3 razy,a to dlatego ze z pierwszego mnie wywalili,po drugim detoxie bylem 8 mechow czysty,pozniej kilka miesiecy poplynalem,ale dosyc szybko zapisalemsie na nastepny detox,wmiedzy czasie zmarl moj najlepszy kumpel,w tej chwili jestem 5 miechow wolny od heroiny...
    chce Ci powiedziec ze to jest do zrobienia zycie bez drugow... teraz patrzac z perspektywy osoby wolnej od heroiny na czynnych narkomanow,czesto bliskoch mi przyjaciol i kiedy wspominam czasy ciagu mam poprostu obrzydzenie do heroiny,mam blokery ktorych nawet nie biore.....czas....mysle ze czas zagoi rany...powodzonka icon_smile
  • Posted: 07.10.2006, 09:54
       
    Baśka
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     lipiec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.07.11
    postów:
    677
    Kiedy ja mam czegoś dosyć to próbuje to zmienić. Kiedy dany problem mnie przerasta i wiem, że sama nie dam sobie rady zwracam się po pomoc do drugiej osoby (i najczęściej ją otrzymuje. Nawet jeśli wyrażam moją prośbę w dość nieudolny sposób).
    Jeśli chcesz iść na odwyk, to idź. A jak się za to zabrać? To proste. Wstajesz w poniedziałek, ubierasz się i zaiwaniasz do najbliższej poradni uzależnień.


    "Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
    [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
  • Posted: 07.10.2006, 12:23
     
    shamrock
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     październik 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.07
    postów:
    79
    tak poniedziałek ja już teraz nie daje sobie rady i najchetniej bym poszedł do najbliższego ośrodka z prosbą o przyjęcie mnie na odwyk nie mam nic do stracenia i tak już gorzej ze mną nie może być straciłem wszystko i wszystkich teraz włóczę się po mieście i szukam nie wiem czego bo trudno mi sie a zresztą sami chyba wiecie jak to jest a może to ja tylko mam doły i nie potrafie sobie z tym poradzić siedząc w kafeji i pisząc na tym forum nie wiem czy to jest dobra myśl



    napisany przez: shamrock, 07-10-2006 - 13:24

    ...
  • Posted: 07.10.2006, 12:34
     
    Hefaren
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     listopad 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.12.11
    postów:
    562
    To jest bardzo dobra myśl, sam fakt,ze tu wszedłeś o czymś swiadczy,ale to dopiero poczatek.Sam sobie uzmysławiasz ,ze masz dość i nie dajesz rady,to jest jeden tyci kroczek ale z tym trzeba coś zrobić i wiesz o tym doskonale.Wyżej napisano już ,byś zgłosił się do poradni,tam porozmawiasz z terapeuta.Te dwa dni musisz dac rade, i wazne by ta myśl nie odeszła gdy staniesz przed poradnią.Pisałeś ,że nie masz nic do stracenia,bo wszystko już straciłeś i owszem ,ale pozostałeś Ty sam i albo sie wykończysz przez dragi ,albo cos z tym zrobisz.Z poradni skierują Cie do ośrodka, nauczysz sie wszystkiego na nowo,nie jest proste ani łatwe,ale jeśli będziesz chciał to dasz rade.
    P.S my (niektórzy z nas) przeszli to samo co Ty , wiec wiedz ,ze nie jestes sam,my cos ze sobą zrobiliśmy i walczymy,Też musisz jeśli chcesz z tym skonczyć.Życze dużo siły na dzień dzisiejszy i te następne. pozdrawiam .



    napisany przez: Hefaren, 07-10-2006 - 12:35



    "chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
    *
    [URL=http://miniurl.pl/rgl] Regulamin Forum[/URL]
    [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/197/kotekeo0yz3wh4.jpg[/IMG]
  • Posted: 07.10.2006, 12:43
     
    shamrock
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     październik 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.07
    postów:
    79
    tak wiem dam rade jestem silny i na pewno nie uciekne spod dzwi

    ...
  • Posted: 07.10.2006, 12:45
     
    Hefaren
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     listopad 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.12.11
    postów:
    562
    No mam nadzieje,ze tak właśnie będzie .Czyli poniedziałek przed Tobą . Serio życzę dużo siły i wytrwałości musisz sie trzymać mocno.
    Powodzenia icon_smile



    "chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
    *
    [URL=http://miniurl.pl/rgl] Regulamin Forum[/URL]
    [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/197/kotekeo0yz3wh4.jpg[/IMG]
  • Posted: 07.10.2006, 12:53
     
    shamrock
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     październik 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.07
    postów:
    79
    wiem dzieki za pomoc bo fajnie jest pogadać z kimś nawet w ten sposób powiedzieć coś co mnie boli chociaż nie do końca ale ta świadomość że jest ktoś kto to czyta i odpowie na sos

    ...
  • Posted: 07.10.2006, 12:57
     
    Hefaren
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     listopad 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.12.11
    postów:
    562
    U nas nikt nie zostaje bez pomocy,cennych wskazówek,czy zwykłej rozmowy ,a z własnego doświadczenia wiem ,że to pomaga.
    Wpadaj kiedy tylko chcesz icon_wink



    "chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
    *
    [URL=http://miniurl.pl/rgl] Regulamin Forum[/URL]
    [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/197/kotekeo0yz3wh4.jpg[/IMG]
  • Posted: 07.10.2006, 13:06
     
    shamrock
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     październik 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.07
    postów:
    79
    wiem i dzieki zresztą i tak nie mam co robić poczytam sobie popiszę parę postów bo i tak do poniedziałku jest daleko i wiele się może zdarzyć aż sam się boję na pewno zapalę bo to mnie uspokaja i nie myśle o tym wszyskim wiem że nie powinienem tego robić ale nie potrafie tak przejść obok tego wszystkiego może jestem za bardzo miękki i nie mam na tyle odwagi od razu z tym przestać wytrzymując do poniedziałku pakując plecak i ruszając w kolejną drogę za zakrętem po to aby w końcu wyjść na prostą.Życie potrafi dokopać

    ...
  • Posted: 07.10.2006, 13:10
     
    Hefaren
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     listopad 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.12.11
    postów:
    562
    Postaw sobie jasny cel.I do niego właśnie idz.To ,ze zapalisz i nie będziesz o tym myślał nie wiele da,prócz upojenia od dragów.Musisz naprawde chciec przestać,a to rygor narzucony samemu sobie.Zgadzam sie życie potrafi dokopać, zwłaszcza w najmniej spodziewanych momentach,ale sęk w tym by nie zagłuszać tego w sposob szkodliwy dla siebie.
    Nie napisałeś ile już bierzesz i co, i czy probowałeś to rzucić już ?



    "chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
    *
    [URL=http://miniurl.pl/rgl] Regulamin Forum[/URL]
    [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/197/kotekeo0yz3wh4.jpg[/IMG]
  • Posted: 07.10.2006, 13:25
     
    shamrock
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     październik 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.07
    postów:
    79
    jakieś 15 lat canabis feta hera (czasami) koka grzyby tapsy kwachy picie wódki i piwa to nie jest powód do dumy wiem otym i zdaje sobie z tego sprawe w końcu zaczyna mi to przeszkadzać i muszę z tym skończyć raz na zawsze zresztą nigdy się nie leczyłem sam potrafiłem powiedzieć nie i być czysty 2-3 miesiące raz nawet 2 lata nic nawet łyka piwa nie wziąłem wszyscy mówili mi że jestem jakis nienormalny bo nawet nie pije aj im co was to obchodzi to moje życie woje soki też są OKI potem znowu zakrety życiowe i się zaczęło od nowa tak jak wyżej napisałem dragi picie i szajby moje icon_evil



    napisany przez: shamrock, 07-10-2006 - 14:26

    ...
  • Posted: 07.10.2006, 13:34
     
    Hefaren
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     listopad 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.12.11
    postów:
    562
    Narkotyki i picie w ogole nie jest powodem do dumy u nikogo.Wpada się i już.To srodki uzależniające.. Ja sama przestałam bez ośrodka,ale było ciężko i nawet po niecałych 4 latach absty narkotykowej zdarzyło się raz wziąść.. jeden dzien przekreślił wszystko.Ale było minęło.Uzależnionym jest sie do konca życia.Wpadanie z jedno uzależnienia w drugie to rzecz powszechna środek zastępczy który powoduje dalszy ciąg.15 lat to bardzo dużo,ale nie oznacza,że nie można z tego wyjść,wszystko można jeśli sie chce.Tobie samemu sie nie udało,więc sprawa prosta i mam nadzieje,ze w poniedziałek pojdziesz rzeczywiście do poradni.A o innych nie myśl ,bo to Twoje zycie i Ty decydujesz co masz robic, jak masz je przezyć.Reszta moze sobie mówic chce.Ja zerwałam wszelkie kontakty z ludzmi z tamtych czasów i wyszło to tylko na dobre.Tobie też radze, a nawet jeśli nie chce to ich opinie i wyrażane zdania nie powinny mieć wpływu na Ciebie.Twoje życie i Ty sam musisz o siebie zadbac bo oni tego nie zrobią.



    napisany przez: Hefaren, 07-10-2006 - 13:35



    "chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
    *
    [URL=http://miniurl.pl/rgl] Regulamin Forum[/URL]
    [IMG]http://img25.imageshack.us/img25/197/kotekeo0yz3wh4.jpg[/IMG]
  • Posted: 07.10.2006, 13:40
       
    Baśka
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     lipiec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.07.11
    postów:
    677
    Właśnie byłeś tylko czysty. Nie przepracowałeś swojego chorego myślenia. Nie przepracowałeś mechanizmów, praktycznie stanełeś w miejscu i wystarczał jeden kryzys by spowrotem wrócić do "krainy złudnego szczęścia". Trzeźwienie to nie tylko utrzymywanie absty. Trzeźwienie to ciężka charówa. Trzeźwienie to trzymanie się pewnych zasad (nawet tych najbardziej dla nas bzdurnych, kiedyś być może zrozumiemy ich sens). No i niestety, nie sposób wytrzeźwieć w pojedynkę. Warto mieć zaplecze i to chyba główny powód tego, iż terapia uzależnień opiera się na spotkaniach grupowych a nie indywidualnych. Sama próbowałam leczyć się chodząc tylko na terapię indywidualną. Cóż poległam po czterech miechach.


    "Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
    [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3504/eyes2qc3kz4di5.jpg[/IMG]
  • Posted: 07.10.2006, 13:41
     
    shamrock
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     październik 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.05.07
    postów:
    79
    Wiem o tym doskonale jestem zdecydowany na odwyk i na pewno to zrobię.Sam też potrafię z tym zerwać już to robiłem ale nie teraz teraz jade na odwyk klamka zapadła bo wiem jak to jest z tymi powrotami do nałogu a niby nic jeden kop czy tylko parę dymków i tajuż tak zostaje kończy się wizytami u dila lub gdzie indziej niestety to jak mówisz jest tylko i wyłącznie moje życie jak sobie nim pokieruje tak będzie

    ...

Przejdź do strony: 1 - 2 [+1]

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski