[quote=Psychola]zaczne od tego ze jestem narkomanka ale barzdo rzadko staram sie barc amfetamine jest to co raz rzadsze i powoli mi to wychodzi :) ale przez 2 lata kochałam chłopaka ciełam sie przez niego i chciałam popełnic samobójstwo no i po 2 latach koniec miłosciu i byłam znów szczesliwa zyjemy w zgodzie :D [/quote]
Czekaj, czekaj... Czy Ty ost. nie wrzuciłaś posta o umieszczaniu chłopaka w ośrodku, ratowaniu, etc.? (wybacz, pamięć nie ta, stara jestem). Który to, ten pierwszy, czy ten drugi? Wogóle to gratuluję udanego i zdorwego związku, mślicie o założeniu rodziny?
[quote=Psychola]ale ostatnio poznałam super chłopaka który niestety tez bierze ale to na mnie wpaływu nie ma i tak wychodze z tego[/quote]
No, jeszcze cośśmiesznego powiedz. O co mi chodzi? Vide: akapit wyżej. Właściwie cytat wyżej. Ja wychodzę. Za drzwi.
[quote=Psychola]ale pokłucilismy sie i teraz mam okropnego doła i nie moge sobie dac rady mam taka ochote zadmuchac i zapomni9ec o wszytkim jak wczesniej i jak ja mam w takim świecie sobie dac rade? a naprawde zaczeło mi zalezeć na tym drugim tylko p[otrzebuje czasu zeby mu zaufac i sie nie bec zaufac co ja mam dalej zrobić??[/quote]
No fakt, zajebiście, za przeproszeniem dajesz sobie radę. Moje gratulacje, wygrałaś wczasy w Burkina Faso. Wielki Brat jest pod wrażeniem, jak Ty to robisz? Masz tak ogromną siłę autosugestii (dobrze, że sobie wierzysz, mała), że zaczyna działać niemal jak "zwyczajna" sugesta, prawie Ci uwierzyłam, że faktycznie zdrowiejesz.
I co masz zrobić na tym świecie? Biedny miś, biedny miś... Na początek zajrzyj do poprzednio założonego przez siebie tematu (właśnie ten, co do którego mam niewielkie wątpliwości, o którego chłopaka chodzi). Potem, przeczytaj kilka tematów na tym forum, ciągle ktośnie wie, co robić i najwyraźniej czeka, że samo się za niego zrobi. Przy okazji wciska wszystkim naokoło, że jest zdrowy, radfzi sobie i wogóle cud, miód i orzeszki.
A mi wyglądasz na najsłabsze ogniwo (bo chłopców to już chyba mogę sobie pominąć) tego, że tak to ujmę, przedziwnego "trójkąta". Ale ok, radzisz sobie, nie będę zdrowej pannie proponować wizyty u psychologa.
Tak jeszcze na koniec, poza tematem: może i się czepiam, ale przez zwykły szacunek do czytających, czy chociażby moich prywatnych uczuć estetycznych, taka mała instrukcja obsługi klawiatury qwerty:
WIELKIE LITERY to: Shift + wybrana litera (ewentualnie włączony CapsLock)
polskie znaki: prawy Ctrl + wybrana litera
znaki interpunkcyjne: , . ; : ! ? (znacznie ułatwiają logiczne skonstruowanie wypowiedzi)
[b]Słownik ortograficzny nie gryzie.[/b]
Ludzie, to, że to forum internetowe, a nie gazetka szkolna to jeszcze nie znaczy, że nie można się trochę wysilić i napisać posta tak, żeby nie kaleczyć języka, zachować czytelność, itp. Nawet jak napisałam wyżej, chociażby przez szacunek do czytających. Osobiście, kiedy widzę coś takiego, to mam ochotę wyłączyć stronę, bo ani się tego nie czyta przyjemnie, ani specjalnie wygodnie. Ok, rozumiem literówki (czasem każdemu się zdarza), czy jakiś niewielki burak, ale jak już ktoś mądry wymyślił słowniki czy korektę w MS Word, to można czasem z tego zrobić użytek.
