Stempelku - jak wynik był pozytywny to po co jeszcze raz robiłaś badanie? Przecież wynik był jasny. Nie ma co szukać przyczyn bo jest jasne że brał.
To szok zapewne ale tak jest z tą chorobą. Nie wiem dlaczego inni się pytają dlaczego sprawdzasz go? Zapewne chcesz byc pewna że Cię nie oszukuje. Mnie syna terapeuci kazali wręcz co jakiś czas go sprawdzać. Też nie wiem dlaczego tak naprawdę mam to robić bo przecież bym się zorientował jak by coś było nie tak, lecz z godnie z zaleceniami sprawdzam. Ostatnio robiłem mu test po kilku miesiącach od ostatniego sprawdzania, przed weekendem i po naszym powrocie zaraz znowu powtórzyłem test to sikał z taką radochą że aż wstyd. Tylko , że między nami była taka umowa, że co jakiś czas będziemy to robili bo w sumie nie skończył leczenia wrócił do domu po chyba jak dobrze pamiętam 16 miesiącach pobytu w ośrodku i syn wie o tym, że tak będziemy postępowali i zgodził się na to jak wrócił do domu. Nie robimy tego dlatego że mu nie wierzymy, ale dlatego że była taka umowa miedzy nami trzeba być konseekwentnym. Tak naprawdę to też nie widzę w tym sensu za dużego. Bo ja bym się jednak czuł nie swojo jak by mnie co jakiś tam czas kontrolowali i jednak to wygląda tak jak by było brak wiary w uczciwość i suchość osoby uzaleznionej. Może też już najwyższy czas z tym skończyć po wcześniejszej rozmowie z synem? Jak uważacie? Pozdrawiam Józef.
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983
Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.