Sorka Mario, że osobny temat na to zakładam, ale kiedy próbuję odpisać we "właściwym" wywala na dzień dobry błąd modułu. Z tamtego tematu nie można nawet założyć nowego topica z tego samego powodu. Check this out, please.
Ale do rzeczy.
Uleczko (dobrze pamiętam?) powinnaś chyba zadać pytanie nie tyle o opinie, co o informacje (dobra, mniejsza bo znowu będzie, że tylko się pojawiła i od razu się czepia :wink: ). Tak czy inaczej zależy, co Cię interesuje.
Co Ci mogę powiedzieć... Byłam w tym ośrodku tylko/aż miesiąc (ale o tym za chwilę) dokładnie rok temu. Podobno ma dość wysoki procent "ukończeń" terapii. Miejsce dość specyficzne, naprawdę sympatyczna kadra i ludzie (przynajmniej Ci, którzy byli tam wtedy razem ze mną). Acha, dlaczego miejsce specyficzne? Tuż obok znajduje się jakaś kopalnia czy coś w tym guście, więc alarm co jakiś czas na początku trochę irytuje :wink: .
W kwestiach technicznych nihil novi jak to mówią w starożytnym Kaczogrodzie. Standardowy system monarowski: dociążenia, cierpiący na bezsenność SOMici (to ironia taka :wink: ), społeczności ciągnące się niekiedy przez całą noc.
Nowicjat trwa 3 miesiące, prze ten czas oczywiście gustowny drelich. O ile dobrze pamiętam, przez pierwszy miesiąc nie można mieć kontaktu z kimkolwiek z zewnątrz, ani telefonicznego ani innego, ale nie jestem pewna na 100%.
Jeśli chodzi o poinie, to nie wiem, czy mogę to napisać. A co tam. Weź jedynie poprawkę na to, że ja nie zgadzam się absoluytnie z całym monarowskim systemem "prania mózgu", bo jak inaczej można nazwać sytuację, gdy dwie osoby zaprzyjaźnią się ze sobą jakoś bliżej i od razu dostają ciach bo to układ a nie zwyczajna znajomość? Albo wpajanie strach przed miejscami, które mogą kojarzyć się z ćpaniem?
Ogólnie to nie jest złe miejsce. Jeśli Twój brak chce się leczyć akurat tam i tymi metodami to jest to dla niego najlepsze miejsce i tyle.
Acha. Zakaz słuchania hip hopu i wszelkiego rodzaju muzyki klubowej typu techno, house itp.
Ale to chyba nie jest najważniejsze.
Acha dlaczego tylko/aż miesiąc? Ja mówię, że mam własny rozum i nie daję sobie grzebać pod czaszką. Każdy ma na ten temat inne zdanie.
