Ja napiszę tak od siebie, że pomimo racjonalnych argumentów autora jestem przeciwna, ale chciałabym poznać Wasze zdanie!
POZDRAWIAM.
Posted: 20.03.2006, 17:18
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Facet który to napisał ,ma ogolny dobry plan ,jego argumenty są sensowne by znikneli dilerzy.. dodatki do narkotyków ktore są wrzucane,zmniejszenie przestepczości itd. ale NIE tą metodą. No w życiu..
Dilerzy nigdy nie znikną to po pierwsze, po drugie, tańsze i łatwo dostępne narkotyki mogą spowodowac (nie mówie,że na pewno ) ale to już krok do tego by coraz więcej osob je brało. Kolega napisał też wzmiankę na temat bezpieczeństwa narkomanów
"Bezpieczeństwo narkomanów, tych początkujących i poważnie uzależnionych. Wszyscy wiedzą do jakich praktyk uciekają się producenci i dilerzy – pierwsza działka za darmo, pierwsze działki specjalnie spreparowane by szybciej uzależniły, a w końcu jakość chemiczna narkotyków i jej wpływ na zdrowie biorącego."
- co za głupota ,jak ma się zwiększyc bezpieczenstwo narkomanów tych pcozątkujących i ostro uzależnionych ,skoro będą tego brali tony (zwłaszcza gdy to bedzie czyste bez dodatów) ćpając niszczą już swój organizm bez względu na to u kogo kupią legalnie czy nie .
"Narkoman powinien mieć świadomość, że w legalnych punktach kupi środek znacznie taniej i znacznie lepszej jakości - czytaj: bezpieczniejszy." - nie ma czegoś takiego jak bezpieczny arkotyk, to syf uzależnia i doprowadza do tragedi..
I jeszcze jedno ,kolega napisał warunek jaki stawia w swoim poglądzie na legalizacje..
"Ten warunek to ustawowe zagwarantowanie przeznaczania zysków ze sprzedaży narkotyków na szeroko pojętą PROFILAKTYKĘ antynarkotykową oraz leczenie osób uzależnionych."
- może żle zrozumiałam, ale moim zdaniem to co napisała ta osoba jest nie mądre i wbiło mnie w ziemie.. To nie ma sensu.. jak można spzredawać narkotyki legalnie, po czym z uzyskanych dochodów robic kampanie, i ostrzegać przed jego szkodliwością, uzależnieniem itd. To samo się tyczy leczenia, dla mnie to brzmi jak paragraf 22 .. sprzedamy ludziom narkotyki ,wszedzie,. legalnie niech kupują a potem z zysków będziemy ich leczyć..
To tyle.. jak dla mnie niektore wyrazenia kolegi nie mają ani rąk ani nóg, same zaprzeczają sobie.. Legalizujac narkotyki nic dobrego z tego nie wyniknie a tym gorzej,bo dostępność pod ręką to śmierć, no taka prawda.
Posted: 20.03.2006, 17:53
oceń:
neofita
zarejestrowany:
sierpień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.12.07
postów:
361
Uważam, że nawet na te tańsze, legalne narkotyki z apteki organizacje przestępcze znalazłyby alternatywę.. W grę wchodzą za duże pieniądze, by jedna ustawa była w stanie to zmienić..
Posted: 20.03.2006, 20:23
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
No jasne kawuś.. zreszta przykład z Holandii ,władze legalizując narkotyk miały nadzieje,że zmniejszy się popyt na narkotyki z nielegalnego żródła i co ? wcale ,jak były tak są, władze miały też nadzieje,że zmniejszy się albo przynjamiej nie wzrośnie liczba osób uzależnionych.. pomylili sie osob uzalenionych stało sie więcej..
A takie organizacje nigdy nie znikną.. nie sądze przynjamniej juz oni coś wymyślą w koncu są tam też specjaliści.. także zgadzam się z Tobą ;)
Posted: 20.03.2006, 20:39
oceń:
neofita
zarejestrowany:
marzec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
16.05.12
postów:
880
Podpisuję się pod Waszymi wypowiedziami całym sobą Kawusiu i Hafaren.
Posted: 20.03.2006, 20:41
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
To tak jak z papierosami? Na opakowaniu z herą napiszemy, że minister zdrowia ostrzega?
Jestem jak najbardziej za profilaktyką, ale nie za legalizacją... Dochody z dragów przeznaczone na leczenie i profilaktykę. Trochę przewrotna ta polityka... Heh.
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
Wydaje mi się, że takie pomysły maja tylko ludzie, których tragedia narkomanii nie "ugryzła", nie dotknęła bezpośrednio.. Mają wypaczone pojęcie on tej chorobie.. W tym temacie widzą tylko kasę-zyski lub straty.
Posted: 20.03.2006, 21:02
oceń:
moderator
zarejestrowany:
listopad 2004
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.12.11
postów:
562
Dokładnie kawa ,zgadzam się z Tobą.. facet mówił ,ze pracował w monarze i co z tego ,skoro nie był ani terapeutą ani wychowawcą, ma chyba balde pojęcie o narkomani.. teraz napisał takie rzeczy,że za głowe się można złapać (moim zdaniem oczywiście).. tak jak mówisz.. zyski/straty
Posted: 20.03.2006, 21:21
oceń:
monarowiec
zarejestrowany:
wrzesień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
25.11.06
postów:
110
Zgadzam się z powyższymi wypowiedziami w 100% a co do autora artykułu to mam wrażenie, że zamierza otworzyć własną działalność gospodarczą
ewe
Posted: 20.03.2006, 21:46
oceń:
neofita
zarejestrowany:
sierpień 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
22.12.07
postów:
361
Hehe... Kto wie Stempel.. Może jest z wykształcenia farmaceutą ;)
Posted: 20.03.2006, 21:59
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
no to co? Może go uprzedźmy i zróbmy jakiś biznes plan :wink: W końcu takie są prawa rynku
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
Ja ostatnio wpadłam na pomysł wynalezienia plastra "anty-drug".. Przyklejasz na dupe i gotowe, hehe ;)
P.S. Jakby co to jestem chętna do współpracy :)
Posted: 20.03.2006, 22:32
oceń:
nowicjusz
zarejestrowany:
październik 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
23.05.06
postów:
27
:) Kawciu, Ja mogę pomóc w kampanii reklamowej;)
A co do argumentów tego Ekonomisty:) hmm..to do każdego tematu, nawet banalnego i zagadnienia można "wysnuć" pare racjonalnych argumentów, to żadna filozofia..mnie nie przekonują one wcale..poza tym,że jeśli byłyby zalegalizowane to część ze sprzedazy (tej z legalnego zródła) zasiliłoby skarb państwa, a stąd pieniądze trafiłyby na profilaktykę uzależnień...mając na przykładzie alkohol ( akcyza itp.)i wtedy część kasy ze sprzedaży ląduje na organizacje zajmujace sie uzaleznieniami od alkoholu .Kółeczko się zamyka...Ale podkreślam, że absolutnie jestem przeciwna legalizacji...( troche nieskładnie, ale chyba wiadomo o co mi chodzi:)) POZDRAWIAM. :)
Posted: 21.03.2006, 07:12
oceń:
neofita
zarejestrowany:
lipiec 2005
Status:
off-line
ostatnia wizyta:
24.07.11
postów:
677
Jak już poruszamy kwestie alkoholu, to powinniśmy zauważyć również to, iż pomimo jego legalności istnieje nadal nielegalna produkcja, handel i przewóz tego środka.
Co jakiś czas w mediach pojawiają się wzmianki o zatruciu alkiem niewiadomego pochodzenia... No i w końcu sprzedaż nieletnim, pomimo regulacją prawnym...
Nie jestem za delegalizacją alku (co mając w pamięci okres prohibicji w stanach jest nierealne), ale nie oznacza to, że powinniśmy legalizować kolejne środki psychoaktywne... Zamiast wpadać na tak genialne pomysły może niech ktoś usiądzie i opracuje porządny program profilaktyczny. Wydaje mi się, że to by było bardziej przydatne.
A co do naszej spółki. To pomyślimy, pomyślimy :wink:
"Człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł" Gabriel Garcia Marquez
O Wy Sroczki jedne :wink: interes chcą kręcić to może i ja się dołączę!!
A tak na poważnie to taka pisanina jak tego gościa to tylko mąci w głowie osobom, którzy sie nie znają w danym temacie i może ich takie głupie gadanie nawet przekonać. Tak się zawsze dzieje jak ludzie niekompetentni nazywający sie teoretykami i znawcami tematu w danym zagadnieniu wypowiadają się i chcą wprowadzać jakieś niby przemyślane nowatorskie rozwiązania. Podobnie jak to sie dzieje teraz np. z nowymi wymogami na egzaminie z prawa jazdy - parodia! A starzy Ci niby dobrzy kierowcy chyba zapomnieli jak wół cielęciem był. Krew mnie zalewa jak widzę takie parodie. Fachowcy za dychę , a niewinne szare ludziki tylko cierpią przez takich darmozjadów.