Myślę, że interwencja jest potrzebna i na pewno skuteczna w fazie gdy narkoman jeszcze przed wszystkimi ukrywa swój nałóg choćby po to tylko aby się przyznał przed mamą, żoną itd. a być może wtedy również uświadomił sobie fakt uzależnienia. Potem gdy już prawda wyjdzie na jaw niestety pozostaje nam już tylko rozmowa, uświadamianie i oferowanie pomocy aż do momentu gdy osoba uzależniona sama zdecyduje się leczyć bo niestety na siłe nic z tego nie będzie. Ale dopóki narkoman nie przyzna się o pomocy nie ma mowy no bo jakiej jak wszystko jest "OK".
Ja tak długo męczyłam chłopaka, tak długo udowadniałam mu jego kłamstwa aż któregoś dnia w końcu nie wytrzymał i przyznał się i wtedy dopiero można było mówić o jakiejkowliek pomocy. Tak więc było warto :)