Podłe było zachowanie tej pani "doktor"(celowo w cudzym słowie).Nie będę tu nic mówić,bo byłyby to same bluzgi.Bardzo mnie bolą takie sytuacje,gdy słyszę od kogoś,że został nietolerancyjnie potraktowany,bo ja mam takie podejście,że jest we mnie wystarczjąco dużo agresji,że obronię się sama :twisted:.ale chce mi się płakać,gdy czytam takie posty jak post Mery.
Ja sama się nigdy nie spotkałam z takim zachowaniem,jedynie pół roku temu poszłam do dentystki w przychodni rejonowej z pytaniem,czy da się zrobić protezę.A ona wpakowała mi do pyska gołe ręce

,więc grzecznie poprosiłam o ubranie rękawiczek.Pani doktor na to,z miłym uśmiechem:
-uwaga-
-"A PO CO"?
odpowiedziałam,że jestem potrójnie dodatnia.
Zaraz ubrała.I tyle.