<!-- [site-name] -->  
Witaj gość - dzisiaj jest wtorek, 22 maja 2012, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

 PLACÓWKI MONARU


kto jest na czacie

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Dzień po dniu
Pobierz nagrania mp3 o trzeźwości różnych, internetowych stacji radiowych. Stronka powstała w okres...
odsłon:1168

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:282
W tym miesiącu:5783
W tym roku:42547
Ogólnie:1941605

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 - 4 [+1]

Do dołu
Początek więziennej świadomości...
  • Posted: 03.03.2006, 08:18
     
    kira
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.07.06
    postów:
    48
    :cry:
    Być więżniem siebie samego,to przestać Istnieć,a móc tylko ponuro Wegetowac...
    Zatracona wola życia utopiona w alternatywnym chemicznym byciu...
    Jak się wydostać z tej "celi śmierci"?Jak wytargować inny wyrok?
    Czy ujest to możliwe bez terapii?
    Pozdrawiam i czekam na poczęstunek Waszej autopsji...
  • Posted: 03.03.2006, 09:53
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.01.12
    postów:
    1076
    A można prosić trochę mniej metafizycznie? :wink:



  • Posted: 03.03.2006, 10:34
       
    Margaret
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     marzec 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.12.06
    postów:
    67
    Czy jest to możliwe bez terapii?

    nie jest możliwe...
  • Posted: 03.03.2006, 11:24
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    kira,
    popieram to co ci napisała Karo,
    nie zaciemniaj swojego problemu górnolotnymi określeniami.
    czy gdybyś miała zaparcia i weszła na forum gastrologiczne to też byś używała takich poetyckich metafor ? :)
    jeśli straciłaś kontrolę nad używaniem narkotyków, jeśli zaczynasz dostrzegać negatywne skutki używania, jeśli czujesz że masz z tym problem to opisz to w prostych słowach dla prostych ludzi, takich jak ja :wink:

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 03.03.2006, 12:49
     
    kira
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.07.06
    postów:
    48
    postaram się wejść w inną grę językową:)
    No więc jest tak,że nie bardzo potrafię od kilku miesięcy doczołgać się do Następnego dnia bez "energii Zewnetrznej"-amfa,kokaina,sporadyczniej dropsy i jointy...
    Pauzowanie jest do zniesienia-najgorszy jest Bezruch i Niemożnosc zrobienia czewgokolwiek:(
    Co mam robić?
  • Posted: 03.03.2006, 14:24
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    pójść do poradni uzależnień :)

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 03.03.2006, 16:14
     
    kira
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.07.06
    postów:
    48
    a czy silna Wola i konsekwencja nie wystarczą by pozbyć się Niewygodnego pancerza chemiczności?przecież samoistny detox nie musi zawsze wyglądac jak ten Marka Rentona z filmu:"Trainspotting"?
  • Posted: 03.03.2006, 16:34
       
    admin
    oceń:
    admin admin
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.03.12
    postów:
    532
    próbowałaś już tego ? tzn. silnej woli i konsekwencji ?

    ...gdyby w życiu były same piękne chwile

    nie wiedziałbym że żyję...

  • Posted: 03.03.2006, 18:46
     
    kira
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.07.06
    postów:
    48
    Próbował,ale padłam ofiarą braku asertywności:(...
    ale Wybrać to znaczy Odejść-wierzę,że można się Wyzwolić z siebie przez Siebie!nie jestem typem ekshibicjonistki i perspektywa bycia "obmacywanym" przez Jawnobycie napawa mnie niesmakiem:(...Wiem,że miało być normalnie,ale po 3 piwie popuściły mi hamulce obleśności filozoficznej...Obiecuję poprawę!!!Pozdrawiam.
    pytanie do Admina:prosiłes witając mnie w portalu o wyrozumiałość dla Inności,a sam redukujesz Indywidualizm do jednego schematu!!!To nie jest złośliwość,tylko produkt uboczny epistemologicznośći:)...
  • Posted: 03.03.2006, 22:09
     
    Luiza
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    20.12.06
    postów:
    56
    jakoś tak lekko zirytowałam się czytając twoje posty, kira. i może to nieładnie z mojej strony, ale powiem ci że zamiast wkręcać górnolotne, napuszone farmazony i bawić się w jakieś wykręcone "gry językowe", po prostu idź do najblizszej poradni, jak ci już zresztą radził admin.
    a jeżeli twoja nadmierna, nieokiełznana wena twórcza nie pozwala ci na "normalne" wypowiadanie się, to zacznij pisać wiersze icon_wink
    pozdrawiam
  • Posted: 03.03.2006, 22:57
       
    Raptus
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     grudzień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.11.06
    postów:
    177
    Ja bym się wyrzucił z domu na Twoim miejscu....
  • Posted: 03.03.2006, 23:35
     
    strachu19
    oceń:
    pretendent pretendent
    zarejestrowany:
     luty 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    13.12.06
    postów:
    62
    jezeli o mnie chodzi to musze ci powiedziec kira ze bez osrodka nie masz szans bo kazdy z nas obiecywal sobie ze to juz ostatni raz i ze na tym koniec to jets tylko oszukiwanie siebie samego bo i tak godzine albo dwie pozniej idziemy po ulicy i nawet nie wiemy w ktorym momencie jestesmy juz w stanie niewazkosci takie gadanie jak w twoim przypadku ze moze wystarczy ci kosekwentnosc to bzdura bo zyjaca caly czas z tymi samymi ludzmi i w tym samym miejscu robiac caly czas to samo to nie masz szans na zadna konsekwentnosc to jest tylko mechanizm obronny twojego nalogu zeby nie pojechac do osrodka i zaczac naprawde walczyc z nalogiem a uwiez mi ze to naprawde jest niezly zapierdziel bo sam to przeszedlem i wiem co to znaczy i jestem czysty prawie 2 lata dzieki temu co zrobilem ale nie bylo to latwe zreszta nikt nigdy nie mowiel ze bedzie
  • Posted: 04.03.2006, 10:26
     
    kira
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     marzec 2006
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.07.06
    postów:
    48
    Droga Luizo pisze wiersze już od dawna,czasem nawet na tym zarobię i to też jest jeden z powodów dla których nie mogę pozwolić sobie na luksus terapii w ośrodku:(,oja rodzina jest rozpoznawalna w Krakowie i w tej bliżnie wychodowałam swoje rany:(...Postaram się przemawiać ludzkim głosem!Pozdrawiam
  • Posted: 04.03.2006, 11:20
    **nieznany użytkownik**
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    04.04.07
    postów:
    55
    Kira,myślę że zaczełaś zastanawiać się nad leczeniem.Jednocześnie znajdujesz tysiace powodów i jeszcze jeden by tego nie robić.Tu chodzi o Ciebie.Nie o rodzine i to czy jest ona znana czy nie.Jesli nie zaczniesz się sama leczyć nikt tego za Ciebie nie zrobi.Decyzja o Twoim dalszym życiu,o tym jak bedzie wyglądało,nalezy do Ciebie. Powodzenia.
  • Posted: 04.03.2006, 12:14
     
    Skuld
    oceń:
    rezydent rezydent
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    03.02.12
    postów:
    138
    [quote:323715b231]Droga Luizo pisze wiersze już od dawna,czasem nawet na tym zarobię i to też jest jeden z powodów dla których nie mogę pozwolić sobie na luksus terapii w ośrodku:(,oja rodzina jest rozpoznawalna w Krakowie i w tej bliżnie wychodowałam swoje rany:(...[/quote]

    Ciekawa teoria, że pisanie wierszy i to że czasem na nich zarobisz nie pozwala ci na [b]luksus[/b](?) terapi w ośrodku. Haha! Ciekawe co zrobisz, gdy nie będziesz już w stanie pisać, albo twoje wiersze będą zrozumiałe i genialne tylko dla ciebie, a dla reszty będą jednym wielkim bełkotem. I co z tego ,ze twoja rodzina rozpoznawalna jest w Krakowie? Myślisz ,że to coś zmienia? Co za bzdura. Jak nie chcesz się leczyć to się nie lecz. Twoja sprawa.

Przejdź do strony: 1 - 2 - 3 - 4 [+1]

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski